Czwartek, 20 listopada 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Dom pełen muzyki


Bluberries
Okazały tudor
Okazały tudor
Bart Sadowski

Gdy za namową znajomych zrezygnowali z Nowego Jorku, zauroczył ich spokój i zieleń tych okolic Connecticut.

Bluberries
Sypialnia
Sypialnia
Bart Sadowski

Zestaw mebli sypialnych pochodzi z firmy Roche Bobois. Pod oknem szezląg Le Corbusiera.

Bluberries
Joanna i Tomasz
Joanna i Tomasz
Bart Sadowski

Bluberries
Sypialnia
Sypialnia
Bart Sadowski

Długi rząd szaf w sypialni jest jej ozdobą.

Bluberries
Jadalnia
Jadalnia
Bart Sadowski

W jadalni stanął ogromny stół z czerwonego onyksu, przy nim zaś drewniane ławy ze skórzanymi obiciami.

Bluberries
Barek
Barek
Bart Sadowski

Barek, zbudowany przez Tomasza, jest spełnieniem jego wielkiego pragnienia posiadania prywatnej kolekcji leżakującego wina.

Bluberries
Salon
Salon
Bart Sadowski

Salon kominkowy z kanapami Bo Concept oraz ręcznie kutym żyrandolem i podstawą stolika.

Bluberries
Salonik muzyczny
Salonik muzyczny
Bart Sadowski

Salonik muzyczny Joanny i Tomasza jest elegancki i dostojny. Tu powstają nowe arie chóralne, tu rodzina zbiera się na wspólnym muzykowaniu.

Bluberries
Kuchnia
Kuchnia
Bart Sadowski

Meble kuchenne zostały odziedziczone po poprzednich właścicielach. Po przemalowaniu szafek na pistacjowy kolor i położeniu zielonkawych blatów granitowych wyposażono ją w nowoczesny sprzęt kuchenny.

Bluberries
Salon telewizyjny
Salon telewizyjny
Bart Sadowski

Najbardziej nowoczesna i kolorowa część domu - jest również miejscem spotkań towarzyskich.


Okazała, ręcznie kuta brama otwiera się bezszelestnie i… bardzo wolno. Choć znajomi namawiają Tomasza, by wreszcie coś z nią zrobił, on śmieje się, że dla niego ta minuta oczekiwania każdego dnia jest niezwykle cenna. To moment refleksji nad tym, co zostawia, gdy rano wyjeżdża do pracy i okazja, by przed powrotem do domu i rodziny uprzytomnić sobie, jakim jest szczęściarzem.

Ten dom jest miejscem, które uspokaja i relaksuje. Jak muzyka. Jest pełen harmonii, łagodnych barw kojących oko i sprzętów współgrających ze sobą jak czyste dźwięki.

Dla Joanny – muzyka z wykształcenia i zamiłowania – nowy dom w Connecticut ziścił marzenia o rozwijaniu swej pasji. Po latach narzekań sąsiadów na ciągłe „hałasy” instrumentów muzycznych oraz ciasnoty, która nie pozwalała na wstawienie ukochanego fortepianu, doczekała się własnego saloniku muzycznego, w którym przy lśniącym czarnym Kawai komponuje arie chóralne, uczy małą grupkę studentów i odpoczywa, grając Chopina, Czajkowskiego lub Bacha.

Okazała kolekcja leżakującego wina była wielkim pragnieniem jej męża Tomasza. Dziś, tuż obok salonu telewizyjnego, gdzie śledzić może wszystkie turnieje tenisa, najlepsze czerwone trunki z Kalifornii, Francji, Włoch i Chile w dziesiątkach butelek spokojnie nabierają coraz lepszego smaku.

Obojgu im wreszcie to miejsce daje pewność, że ich trzy córki dorastają w najlepszym otoczeniu i kształcą się w bardzo dobrych szkołach, o czym na nowojorskim Queensie mogliby tylko pomarzyć.

Ponad trzy lata temu, gdy za namową znajomych zrezygnowali z Nowego Jorku, zauroczył ich spokój i zieleń tych okolic Connecticut. I choć szukali domu, do którego mogliby się od razu wprowadzić, zdecydowali się na zniszczony i zaniedbany tudor. Zdali sobie bowiem sprawę, że lepiej urządzić wszystko od nowa, niż zaadaptować coś w złym guście, tylko dlatego, że jest ciągle w dobrym stanie. Przestrzeń, wygodny rozkład pomieszczeń, dużo światła w pokojach oraz piękna rozległa posesja przekonały ich o słuszności wyboru.

Wiele prac wykonali własnoręcznie, wszystkie zaś według własnych pomysłów. Tomasz, specjalista od układania podłóg drewnianych, zadbał o nowe parkiety z białego dębu oraz o łazienki w całym domu. Joanna dobierała kolory do kuchni i wykonała rysunki balustrad w korytarzu, które na zamówienie wykuł dla nich artysta kowal rodem z Gdańska. Sami sadzili rododendrony i iglaki w ogrodzie oraz wykładali patio białym piaskowcem. Razem wybierali meble. Są młodzi i wśród nowoczesnych sprzętów czują się najlepiej. Chcieli jednak zachować charakter i styl domu, dlatego kupowali meble eleganckie i mało awangardowe. Szyby przyozdobili charakterystyczną bawarską kratką, w niektórych oknach powiesili delikatne firanki, w innych stylowe zasłony, podpatrując odrobinę dzieła dekoratorów wnętrz w kolorowych magazynach, które prenumeruje Joanna.

Każde z pomieszczeń posiada nieco odmienny charakter. Powagę i dostojność saloniku muzycznego, do czego przyczynia się obecność fortepianu oraz bordowych atłasowych udraperowanych zasłon, łagodzą obły fotel, kanapa oraz zabawny podnóżek w stylu art déco firmy Carter.

Jadalnia przypomina królewską salę biesiadną. Stoi w niej ogromny ciężki stół z czerwonego onyksu, na który Joanna i Tomasz czekali ponad rok, wykonany bowiem został na specjalne zamówienie we Włoszech. Zachwycił ich, gdy tylko go znaleźli, i choć kosztował niemało, uznali, że jest tego wart, gdyż służyć będzie jeszcze ich dzieciom przez długie lata. Wokół stołu, zamiast krzeseł, stoją drewniane ławy obite brązową skórą. Przed wiekami bowiem jedynie gospodarze na końcach stołu siadywali na krzesłach, gościom zaś przeznaczone były ławy.

W salonie kominkowym, stonowanym i eleganckim, stoi sofa z fotelami Bo Concept. Metalowa podstawa stolika, żyrandol oraz ścienne kinkiety są ręczną robotą nowojorskiego artysty i doskonale mogłyby zaistnieć zarówno w nowoczesnym, jak i stylowym wnętrzu. Szklane półki we wnękach przy kominku zapełniają pamiątkowe figurki z podróży do Afryki i Azji.

Najnowocześniejszym pokojem jest salon telewizyjny. Pomalowany na niebiesko, z żółtymi fotelami służy też jako miejsce spotkań towarzyskich, zwłaszcza że w jego sąsiedztwie znajduje się dobrze zaopatrzony barek.

Sypialnie umiejscowione są na piętrze domu. W największej, bardzo przestrzennej i słonecznej, prócz zestawu firmy Roche Bobois stoi skórzany szezląg Le Corbusiera, który pewnie jako jeden z niewielu sprzętów w całym domu pełni wyłącznie funkcję dekoracyjną. Każdy mebel jednak, jak podkreśla Joanna, ma swoje określone miejsce, w którym jest odpowiednio wyeksponowany.

I Joanna, i Tomasz są wrogami zagracania przestrzeni, w ich domu nie ma więc miejsca na rzeczy mało użyteczne i niepotrzebne.

Z pistacjowej rozległej kuchni można wyjść do ogrodu, w którym najlepiej odpoczywają. Z radością patrzą, jak wszystko zaczyna się tu zielenić i rozkwitać. Już wkrótce rozstawią meble ogrodowe, rozgrzeją wielki kamienny grill i roześlą zaproszenia na soczyste steki.

dodajdo.com


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!

Artykuły z numeru:
NR 10 WIOSNA 2007

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.