Czwartek, 20 listopada 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Audi

Czy warto kupić supersportowe Audi RS 4, konserwatywnie wyglądający samochód ze sporą beczką dynamitu pod maską?


Bluberries
AUDI RS 4
AUDI RS 4
AUDI

Bluberries
AUDI S4 Convertible
AUDI S4 Convertible
AUDI

Bluberries
AUDI R8
AUDI R8
AUDI


Niestety nie udało mi się skontaktować z Danem Brownem, autorem książki „Kod Leonarda da Vinci”, aby wyjaśnił pochodzenie i symbolizm czterech kół umieszczonych na masce niemieckich samochodów. Zakładam jednak, że za rosnącym z roku na rok w potęgę znakiem producenta musi kryć się jakaś nieznana siła lub co najmniej tajne bractwo strzegące tajemnic sukcesu. Cztery złączone razem koła mają zapewne także kabalistyczne znaczenie lub ukryty podtekst, mający swe podłoże w zamierzchłych czasach, kiedy to mocarny zakon templariuszy działał na terenach centralnej Europy. Nie przekonują mnie wypowiedzi bardziej rozsądnych znajomych, którzy twierdzą, że znak ten pochodzi od trywialnej liczby czterech kół pojazdu.

Ostatnie poczynania projektantów nad przemianą A4 i S4 w supersportowe Audi RS 4 przypominają trochę scenę z westernu „Butch Cassidy i Sundance Kid”, kiedy to wyjęci spod prawa bohaterowie przechwycili po raz kolejny pociąg pełen pieniędzy. Wyposażeni tym razem w dodatkową ilość materiałów wybuchowych próbują otworzyć sejf. Nie zdając sobie sprawy z tego, co robią, wysadzają w powietrze wagon wraz z sejfem, niszcząc kompletnie całą jego zawartość. Sundance zapytał wtedy Butcha: „Myślisz, że użyłeś teraz wystarczającej ilości dynamitu?”.

Sportowy RS 4 – zbudowany jako konkurent dla sportowego BMW M3 – nie tylko dorównuje mu parametrami, ale wręcz „niszczy” M3 swoją ilością dynamitu pod maską, dorównując mocą raczej wszechpotężnemu BMW M5. Nie wiem, czy to było pierwotnym zamiarem inżynierów pracujących nad nowym projektem, ale podejrzewam, że sam efekt końcowy zaskoczył wszystkich, z twórcami włącznie.

Niemiecki „dynamit” występuje w postaci ośmiocylindrowego silnika V8, uznawanego za jedną z najbardziej udanych konstrukcji w tej branży na świecie. Jednostka napędowa o pojemności 4,2 litra, montowana na Węgrzech, oparta jest na bloku silnika Audi A6, z tą jednak różnicą, że wyposażono ją w nowe tłoki, korbowody, cylindry wraz z nowoczesną technologią superkompresji, pozwalającą uzyskać współczynnik sprężania 12,5: 1. Dodatkowo samochód posiada podwójny system wydechowy o niskich oporach oraz bezpośredni system wtrysku paliwa – FSI, zaprojektowany dla odnoszącego zwycięstwa na wyścigach Le Mans pojazdu Audi.

Pod maską samochodu znajduje się cacko o mocy wyjściowej 420 koni mechanicznych przy 8250 obrotach na minutę. Nadaje ono RS 4 przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę w „detonującym” czasie 4,5 sekundy. Dla porównania BMW M3 z silnikiem o mocy 333 KM pod maską ma problem osiągnąć ten wynik w 5 sekund. Z tego powodu zobaczymy w tym roku nowe modele M3 z silnikami V8 o mocy 400 KM, które będą próbowały dorównać konkurencji.

Warto w tym miejscu wyjaśnić filozofię firmy Audi, która w Stanach Zjednoczonych oferuje 6 podstawowych modeli: A3, A4, A6, A8, Q7 oraz TT z różnorodnym wyposażeniem oraz silnikami. Podział na 6 modeli, który z tej strony oceanu mógłby wydawać się oczywisty, jest jednak w rzeczywistości inny.     

Firma rozgranicza bowiem modele podstawowe typu A od modeli S, które są oczywiście sportowymi wersjami poprzedników. Kabała zadziałała i tym razem, gdyż, według obliczeń samego producenta, jego oferta wzrosła do 12 modeli. W salonie dodatkowo znajdziemy 18 wariacji samych tylko modeli A4 i S4, nie wliczając RS 4.

Jednym z sekretów RS 4 jest jego pochodzenie, które pomimo tego, że jest oparte na podwoziu A4, nie jest tak do końca wyrobem Audi. Jest on produkcji Quattro! Współpracująca i łączona przez lata z Audi firma Quattro od 1996 r. jest niezależną firmą produkującą własne samochody. Dla wielu z nas może wydawać się to niezwykłe, że firmy, które przez lata utożsamiane były jako nierozerwalna całość, w rzeczywistości są tylko kooperantami. Quattro pomogło Audi skonstruować system napędu na cztery koła i oddzieliło się później, tworząc firmę projektującą swoje własne auta sportowe oraz specjalnego użytku.

Stąd można czasem natknąć się na określenie UR-Quattro (oryginalne Quattro), czytając o historii Audi. Określenie to dotyczy sensacyjnego modelu z 1980 r. – pierwszego modelu superwyczynowego Audi z napędem na cztery koła, uzyskującego w tym czasie przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 7,1 sekundy. Konstrukcja przez lata całkowicie niedościgniona na rajdach terenowych, z uwagi na jej stały napęd na wszystkie koła, zmieniała na zawsze standardy aut startujących w wyścigach. Dziś nikt nie wyobraża sobie, aby można było wystartować w rajdzie bez „podkucia na cztery kopyta”. Dewiza firmy „Vorsprung durch Technik” („Przewaga jest w technice”) po raz kolejny święciła swój sukces. I choć dzisiaj mamy na drogach prawie milion samochodów osobowych z napędem Quattro, to jednak wszystko zaczęło się od UR-Quattro.

W momencie powstania w 1983 r. firma Quattro zatrudniała 20 osób. Obecnie liczy ponad 400. W pewnym stopniu Quattro jest ekwiwalentem oddziału M – supersportowych samochodów firmy BMW, czy AMG jako oddziału specjalnego Mercedes-Benz. Sami jednak przyznają, daleko im do konkurencji z BMW, który produkuje prawie 70 tys. modeli M3 rocznie. W Quattro ciągle produkuje się samochody w małej ilości i w znacznym stopniu ręcznie. Dotychczas tylko cztery modele zostały wyprodukowane i znalazły się na rynku z tymi inicjałami. Jeżeli ktoś jest więc zainteresowany sportowym RS 4, powinien się pospieszyć z jego zakupem, firma planuje bowiem tylko krótką – 12-tysięczną serię tego modelu, która skończy swój żywot prawdopodobnie przed końcem tego roku. Firma przygotowuje się do wypuszczenia na rynek pod koniec roku bardziej egzotycznego modelu sportowego R8. Sportowe coupe zbudowane jest na zmodyfikowanej platformie Gallardo, z tą jednak różnicą, że zamiast V-10 będzie także napędzany silnikiem V8, który sprawdził się już w RS 4.

Wracając jednak do naszego RS 4 warto nadmienić, że swe sportowe możliwości zawdzięcza także zastosowaniu centralnego systemu rozrządu Torsena, aktywnego systemu kontroli zawieszenia, a także układu kierowniczego o szybkim reagowaniu oraz potężnym sportowym hamulcom. Nie zapomniano też o tych, którzy chcą spróbować swoich sił na prawdziwym torze wyścigowym. Guzik „S” pozwala na dostosowanie systemu zawieszenia do betonowej nawierzchni toru. Można także dla większego efektu wyłączyć system kontroli stabilności pojazdu w celu osiągnięcia maksymalnego obrotu kół. Całości dopełnia niezawodnie działająca 6-stopniowa ręczna skrzynia biegów. Z tak wyposażonym autem trudno utrzymać się w granicach legalnej prędkości. Właściwie przed włączeniem trzeciego biegu przekroczymy tym pojazdem wszystkie dozwolone prędkości na terenie Stanów Zjednoczonych.

Wydaje się, że potencjał, który reprezentuje RS 4, wzbudził małe zainteresowanie opinii publicznej. Możliwe, że wynika to z jego dosyć plebejskiego wyglądu, podobnego w gruncie rzeczy do dosyć popularnego A4. Znawcy tematu twierdzą jednak coś całkiem przeciwnego. W obu modelach nie wykorzystano ani jednego wspólnego elementu w budowie zewnętrznej karoserii. Dodatkowo w RS 4 zastosowano 19-calowe felgi, a zawieszenie jest o 2 cale niższe niż w A4. Pomimo luksusowego wnętrza i wygodnych sportowych foteli – trudno oprzeć się wrażeniu, że siedzi się dalej w A4. Za ten ultrasportowy sedan w zależności od opcji trzeba zapłacić ok. 70 tysięcy dolarów.

Ważne jest w tym momencie pytanie: czy warto wydać takie pieniądze na konserwatywnie wyglądający samochód ze sporą beczką dynamitu pod maską, którego i tak nie będziemy w stanie wykorzystać?

dodajdo.com


napisany przez 16:49 06-07-2007 entuzjasta

R8 piękne cacko i co najważniejsze smiało można używać na codzień, rzadkość przy samochodach sportowych

napisany przez 21:20 06-07-2007 Leszek

Czy ktos z czytelnikow wie ile bedzie kosztowac to cacko?

napisany przez 08:58 07-07-2007 Witold

cena R8 to 500tys zł, ale schodzą jak świeże bułeczki.

A mówią że w Polsce źle się żyje.

 
napisany przez 10:58 09-07-2007 Fan

Ach, gdymy miał przypadkiem te 500k na wydaniu, to ręka by mi nawet nie zadrżała ;-)

Artykuły z numeru:
NR 10 WIOSNA 2007

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.