Łazienkowe szaleństwa
Nowoczesna technologia, automatyzacja i komputeryzacja stały się częścią naszej codzienności. Nikogo to już nie dziwi. Dziś, po opanowaniu niemal wszystkich dziedzin naszego życia, cuda technologii wkraczają do łazienek. I to nie tylko po to, by ułatwić nam życie, ale by zaspokoić najśmielsze łazienkowe fantazje.
Przełom XX i XIX wieku przyniósł największą łazienkową reformę. Jeszcze nie tak dawno mała, biała, schludna i funkcjonalna łazienka mieściła się w standardach. Teraz pragniemy mieć w niej więcej przestrzeni, dziennego światła i wszelkiego rodzaju "udziwnienia". Tam udajemy się, jeśli pragniemy się zrelaksować.
Według sondaży National Association of the Remodeling Industry (Narodowe Stowarzyszenie Przemysłu Remontowego) nigdy wcześniej nie inwestowaliśmy tylu pieniędzy w upiększanie naszych łazienek. Liczba odnowionych tych pomieszczeń w USA z roku na rok rośnie, a szacunkowy koszt przeciętnego remontu to 10 tysięcy dolarów.
Firmy trudniące się projektowaniem łazienek skrzętnie wykorzystują zarówno najnowsze trendy mody, jak i słabość wielbicieli łazienkowych fanaberii, wprowadzając coraz to ciekawsze innowacje. Jedną z nich jest Ondine Electronic Shower System firmy Interbath. Ogromny natrysk podświetlany różnokolorowymi lampami daje piorunujące wrażenie kąpieli w snopie światła o jednym odcieniu bądź tęczowo zmieniających się barwach. Do tego wypadałoby dorzucić bicze wodne i masaże do różnych części ciała. Wbudowany w ścianę elektroniczny programator pozwala zaprogramować temperaturę, czas, ciśnienie i kierunek natrysku. Nie ma już potrzeby ręcznego regulowania wody za pomocą "antycznych" kurków. Firma Interbath spodziewa się, iż najnowsze jej produkty cieszyć się będą powodzeniem u około 10 tysięcy nabywców, mimo że za jeden zestaw trzeba będzie zapłacić od 12 do 25 tysięcy dolarów.
Prysznic taki bardzo zyska na wartości, jeśli wzbogacony zostanie o minisaunę dzięki firmie MrSteam, która zamontuje w łazience generator mieszanki pary i olejków aromatycznych z eukaliptusa, lawendy lub sosny. System AromaSteam jest oczywiście obsługiwany elektronicznie, pozwalając wcześniej zaprogramować wszystkie detale naszej parowej kąpieli. Za tę przyjemność trzeba zapłacić od 2,5 do 5 tysięcy dolarów.
Większość śmiertelników nie jest gotowa na łazienkową reformę na tak ogromną skalę. Tylko nieliczni zapragną zainstalować sobie porcelanowe trony, które nie tylko służą za toalety, ale również myją, suszą, dezodorantują i dezynfekują niemal jednocześnie lub wyręczają nas ze spuszczania wody i podnoszenia deski. Mało kto również pomyśli o kominku w łazience lub wbudowanym w lustro ekranie plazmy, dzięki któremu podczas aromatycznych kąpieli w delikatnie masującym ciało jacuzzi można zrelaksować się, oglądając dobry film, nagłośniony najlepszym sprzętem stereo.
Najnowszym wynalazkiem europejskich firm są ruchome toalety i umywalki, które dostosowują swą wysokość do wzrostu użytkownika. Wszystko to ustawione na granitowych podgrzewanych podłogach dla maksymalnego komfortu naszych bosych stóp. Jakkolwiek absurdalne wydają się te zachcianki, faktem jest, iż liczba posiadaczy takich łazienkowych "minikurortów" ciągle rośnie.
Ci, którym wygląd i komfort ich łazienek nie jest obojętny, a zawartość portfeli jednak nie pozwala na takie luksusy, nie muszą od razu sięgać na najwyższe półki po produkty firmy Duravit, która urzeczywistnia projekty Philippe Starcka. Z niższej półki spogląda na nas piękna kolekcja dziwacznych kurków i kranów firmy Moen. Bardzo znaną i lubianą jest Bamboo Powder Room Collection, z której wyróżnia się kran przypominający mały wodospad (na zdjęciu obok). Warto odwiedzić również salony American Standards prezentujące nowy VertiSpa prysznic z dwoma natryskami i trzema biczami wodnymi za jedyne 400 dolarów, oraz salon Delty, która oferuje ogromny wybór wymyślnych umywalek. Te na pewno dalekie są od fanaberyjnych wynalazków, z pewnością jednak ucieszą niejedne wybredne oko.
Artykuły z numeru:
NR 1 ZIMA 2005
- Choinkowe rytuały - Ewa Kern-Jędrychowska
- Dom malowany jak obraz - Agata Ostrowska-Galanis
- Dom pełen muzyki - Jan Latus
- Komu pożyczkę? -
- Kwiaty dla zapracowanych - Małgorzata Sulewska
- Mała czarna - Aneta Sadowska
- Miłość od pierwszego wejrzenia - Marek Siodłoczek
- Narty i snowboard z klasą - Tomasz Deptuła
- Nowojorski spacer w różnych nastrojach - Halina Niedzielska
- Ocalić od zapomnienia - Jolanta Wysocka
- Phoenix powstały z Piasków - Ewa Sukiennik-Maliga
- Piotrkowska i okolice -
- Quchnia - Małgorzata Mosiej
- Sagamore Hill - siedziba Theodore'a Roosevelta - Jolanta Wysocka
- Tanie M -
- Wigilia tradycyjna, ale... -
- Łazienkowe szaleństwa - Izabela Lasler
