Środa, 08 października 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Narty i snowboard z klasą


Bluberries
Grzegorz na stokach w Utah
Grzegorz na stokach w Utah
Piotr Leonowicz

Bluberries
Stoki w Utah słyną z najlepszego puch w USA
Stoki w Utah słyną z najlepszego puch w USA
Stock Photo

Bluberries
Snowboardowe szaleństwo
Snowboardowe szaleństwo
Stock Photo

Snowboardziści powinni dowiedzieć się, czy ośrodek wydzielił dla nich trasy z przeszkodami i rynnę (half pipe) do skoków.


Zima to czas nart i snowboardu. Sztuczny śnieg sypany już od października sprawił, że na Wschodnim Wybrzeżu możemy liczyć na co najmniej cztery i pół mesiąca sezonu białego szaleństwa " od listopadowego weekendu Dnia Dziękczynienia do połowy kwietnia. Wszystko to w zasięgu od jednej godziny do maksimum 4-5 godzin jazdy samochodem od Nowego Jorku. Jeśli ktoś chce pojeździć dłużej i wyżej, może pojechać jeszcze dalej " do Maine albo w Góry Skaliste " do Kolorado, Utah, Kalifornii czy Brytyjskiej Kolumbii. Każdy z nas " narciarzy czy snowboardzistów " ma swoje upodobania. Jedni wolą jeździć w dużych ośrodkach, inni preferują kameralną atmosferę małych miejsc. Jedni wolą jeździć tylko w jednym, ulubionym ośrodku, inni chcą za każdym razem poznawać nowe miejsca. Jedni wolą strome, niewyrównywane stoki, drudzy najlepiej się czują na łagodnych trasach. Na liście 10 najlepszych ośrodków dla początkujących dziennika "USA Today" znaleźć można trzy miejsca położone na wschodzie Stanów Zjednoczonych " Sunday River (Maine) oraz Mount Snow i Stratton (oba w Vermont). Niektóre ośrodki, jak Okemo (Vermont) czy Belleayre (Nowy Jork), wyspecjalizowały się w narciarstwie rodzinnym. Inne, jak Killington (Vermont) czy pobliski Hunter (Nowy Jork), ściągają amatorów ostrzejszego jeżdżenia. W sklepach ze sprzętem narciarskim jest mnóstwo folderów różnych ośrodków. Internet także zalany jest informacjami, aż często trudno się zorientować, które są prawdziwe, a które nie. Aby znaleźć miejsce, w którym będziemy czuć się dobrze, warto zwrócić uwagę na kilka ważnych spraw. Różnica poziomów. Vertical drop " czyli różnica między wysokością górnej stacji najwyżej położonego wyciągu a dolną stacją najniższego " to jeden z podstawowych wyznaczników wielkości ośrodka. W bezpośredniej okolicy Nowego Jorku i w Pensylwanii tylko nieliczne ośrodki mogą poszczycić się różnicą wzniesień większą niż 1000 stóp (300 m). W Catskill vertical drop w Windham i Hunter wynosi około 1600 stóp i podobną różnicą wzniesień mogą poszczycić się mniejsze ośrodki w Vermont i New Hampshire, a średnie resorty mają powyżej 2000 stóp (600-700 m). Na Wschodnim Wybrzeżu największą różnicą wzniesień (900 m) mogą poszczycić się Whiteface w Adirondack (stan Nowy Jork) oraz Killington (Vermont). Wyciągi. Każdy ośrodek chwali się liczbą posiadanych wyciągów. Trzeba jednak głębiej wczytać się w foldery reklamowe, dowiedzieć się, jaką naprawdę infrastrukturą dysponuje. Do liczby wyciągów liczą się zarówno szybkie wyciągi krzesełkowe i gondolowe, jak i wolne orczyki oraz transportery (carpets) dla początkujących maluchów. W ciągu 10 lat ośrodki narciarskie w USA podwoiły swoją zdolność przewozową, mimo że liczba narciarzy i snowboardzistów praktycznie niewiele się zmieniła. Rewolucja zaczęła się we wczesnych latach 90., kiedy pierwsze szybkie wyciągi zaczęły pojawiać się w co bogatszych ośrodkach. W okolicach Nowego Jorku pierwsze były Hunter i Windham w Catskill. Potem doszły Camelback i Blue Mountain w Pensylwanii. Szybkie wyciągi uratowały skazany na bankructwo ośrodek Vernon Valley " dziś Mountain Creek. Na unowocześnienie infrastruktury zdecydowano się nawet w Lake Placid. Dziś w ośrodku Whiteface pracują dwa szybkie wyciągi, w tym gondola na Little Whiteface. Największy narciarski kombinat na Wschodnim Wybrzeżu " Killington " w ciągu zaledwie ośmiu lat dołożył do swojej oferty pięć szybkich wyciągów, w tym ogrzewaną 8-miejscową gondolę K1 Express. Jeśli więc w folderze reklamowym ośrodka nie znajdziemy informacji o szybkim wyczepianym wyciągu, oznacza to, że spędzimy w nim sporą część czasu siedząc na krzesełku. Za to ceny w małych ośrodkach bez szybkich wyciągów są z reguły niższe. Struktura i układ tras. Znając dane dotyczące różnicy wzniesień i wyciągów, nie będziemy mieli problemu ze zorientowaniem się, w jakim terenie zorganizowany jest ośrodek. Każda broszura reklamowa zawiera mapę tras. Często jednak to, co jest dziełem grafików, nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Przed wyjazdem do nieznanego ośrodka warto nie tylko zasięgnąć opinii znajomych, ale także uważnie przyjrzeć się statystykom. Jaka jest długość tras? Ile z nich oznaczonych jest kolorem zielonym (najłatwiejsze), ile niebieskim (dla średnio zaawansowanych), a ile czarnym (najtrudniejsze). Snowboardziści powinni się dowiedzieć, czy ośrodek wydzielił dla nich trasy z przeszkodami i rynnę (half pipe) do skoków. Rozpoznanie jest szczególnie ważne przy wyjazdach rodzinnych. Jeżdżąc z dziećmi, powinniśmy unikać ośrodków znanych z tras dla zaawansowanych i odwiedzanych przez narciarskich szaleńców. Zwróćmy również uwagę na oferowane programy dla dzieci. Blisko, czyli New Jersey i Pensylwania Jeśli myślimy o dużych nartach w granicach godziny jazdy od Nowego Jorku, odpowiedź może być jedna " Mountain Creek. Położony na wzgórzach Highlands, niecałe 50 mil od Manhattanu, jest największym ośrodkiem narciarskim z prawdziwego zdarzenia w pobliżu Nowego Jorku. Z pagórków Highlands wyciśnięto tu wszystko, co było można. Ośrodek imponuje zajmowaną przestrzenią " w odróżnieniu od kameralnego i usytuowanego na tych samych stokach Hidden Valley. Mountain Creek położony jest na czterech oddzielnych szczytach, odległych od siebie o kilka kilometrów. Jest więc gdzie pojeździć. Różnica wzniesień " prawie 320 m " jest także imponująca, zważywszy, że najwyższy szczyt w New Jersey z ledwością sięga 500 m npm. Mountain Creek i Hidden Valley, a także inne mniejsze ośrodki w stanie Nowy Jork (np. Sterling Forest i Mt. Peter) położone są na tyle blisko, że narciarze (zwłaszcza mieszkający w New Jersey) mogą tu przyjechać po pracy nawet w dzień powszedni, aby pojeździć kilka godzin przy sztucznym świetle. Mountain Creek upodobali sobie także snowboardziści, co może odstraszać niektórych narciarzy. Zaraz za rzeką Delaware, już w Pensylwanii, w górach Pocono znajduje się kilka interesujących ośrodków narciarskich. Najbliżej i najdogodniej dla dojeżdżających z Nowego Jorku położona jest Shawnee Mountain. Zaledwie kilka minut dłużej zajmuje dojazd do Camelback. Pocono mają podobną wadę, jak znajdujące się po drugiej stronie rzeki Delaware wzgórza Highlands w New Jersey " są niskie. Trudno znaleźć tu miejsce o różnicy wzniesień większej niż 300 metrów. Próg ten udało się pokonać dwóm ośrodkom z Pensylwanii położonym w granicach 2 godzin dojazdu z Nowego Jorku " Blue Mountain i Montage. Pozostałe ośrodki " Jack Frost, Big Boulder, Alpine Mt. " należy zaliczyć do mniejszych. Camelback, mimo że różnica wzniesień nie przekracza w nim magicznej granicy 1000 m, należy zakwalifikować do większych resortów. Obok Blue Mountain to jedyny ośrodek w Pensylwanii z szybkimi wyczepianymi wyciągami. Podobnie Shawnee, dzięki rozległej sieci wyciągów, jest doskonałym miejscem do jazdy dla początkujących i średnio zaawansowanych. Z powodu niskich wysokości i warunków klimatycznych sezon w Pensylwanii i New Jersey trwa krócej niż na północy. Dużo częściej (w NJ prawie zawsze) trzeba jeździć na sztucznym śniegu. Catskill Dla mieszkańców Nowego Jorku sezon narciarski to przede wszystkim góry Catskill. Jeśli nie liczyć dalekiego Vermont (ponad 4 godziny jazdy samochodem) " to tu właśnie zawsze ruszają pierwsze wyciągi. Największym ośrodkiem narciarskim w Catskill jest oczywiście Hunter Mtn. " z szybkim wyczepianym wyciągiem " znajdujący się o ok. 2-2,5 godziny jazdy samochodem od Nowego Jorku. Konfiguracja terenu sprawia, że Hunter daje przedsmak wysokich gór, z dużą powierzchnią otwartego terenu i skalistymi półkami prowadzącymi z głównego szczytu. W Hunter i konkurującym z nim Windham różnica poziomów sięga już 500 m, znajdzie się też kilka stoków dla wytrawnych narciarzy. Nieco mniejszy jest ośrodek w Belleayre, ale za to ma najlepsze w Catskill warunki śniegowe. Bez wątpienia największą wadą Belleayre jest brak szybkiego wyciągu na wyczepianym układzie, który powoli zaczyna się stawać standardem w większych ośrodkach narciarskich. Ale nie brakuje wielbicieli tej góry, którzy są przeciwni montowaniu superszybkiego wyciągu. Adirondack, Góry Białe i New Hampshire W Vermont jest co najmniej kilka miejsc, które warto odwiedzić. Listę otwiera oczywiście Killington. To superośrodek łączący kilka gór z różnicą poziomów przekraczającą 900 metrów. Ambicją Killington jest zawsze uruchomienie wyciągów jako pierwszy ośrodek na Wschodnim Wybrzeżu i zamknąć " jako ostatni. Uwaga! W normalnym sezonie bilety kosztują tu fortunę. Z dobrego śniegu znane są także takie ośrodki w Vermont, jak Sugarbush i Stowe czy położony w pobliżu granicy z Kanadą Jay Peak. W południowej części stanu " dokąd z Nowego Jorku dojechać można najszybciej " znajduje się kilka większych ośrodków, w tym Stratton. Dysponuje on szybką, 12-osobową gondolą oraz dwoma wyczepianymi 6-osobowymi wyciągami, które sprawiają, że zamiast spędzać czas na krzesełkach, można sobie po prostu pojeździć. Podobne warunki oferuje niemal każdy duży ośrodek położony w Adirondack (Nowy Jork), Górach Zielonych (Vermont) i Górach Białych (New Hampshire). Góry Adirondack (Nowy Jork) mają podobną wysokość, co szczyty Vermont, ale za to jedną wadę " mniej naturalnego śniegu. Na północ od Albany znajdują się dwa ośrodki narciarskie z prawdziwego zdarzenia " Gore Mtn. i Whiteface Mtn. w Lake Placid. Oba mają nie lada referencje " to tu walczono o olimpijskie medale podczas igrzysk zimowych w 1980 roku. W New Hampshire na liście wybrednego wiosennego narciarza powinien znaleźć się ośrodek Wildcat. Wokół Mt. Washington " najwyższego masywu północnych Apallachów " znajduje się także kilka innych interesujących miejsc: Attitash oraz Black Mountain. Nieco dalej na północ położony jest Loon z prawdziwą koleją linową. New Hampshire jest mniej modne od Vermont, a więc zarazem tańsze i mniej zatłoczone. Do maja na nartach będzie można jeździć na pewno w Sugarloaf w stanie Maine. Ale to około ośmiu godzin jazdy z Nowego Jorku. Nieco gorsze warunki panują w Sunday River (także w Maine). Bilety na wyciągi w Kanadzie są obecnie bardzo tanie. Zwłaszcza wielodniowe karnety. Nasz północny sąsiad chce za wszelką cenę przyciągnąć amerykańskich turystów i ma kilka dobrych ośrodków. W Kraju Klonowego Liścia od kilku lat utrzymuje się bardzo korzystny dla nas kurs dolara USA do dolara kanadyjskiego. Jeśli więc wybieramy się na kilka dni do Vermont, warto zastanowić się nad przedłużeniem wycieczki o 2-3 godziny jazdy na północ do Quebecu, gdzie znajduje się kilka interesujących ośrodków. Na Zachód! Dla wielu narciarzy i snowboardzistów do prawdziwego białego szaleństwa potrzebne są " oprócz śniegu i pogody " także wysokie góry. Takie można znaleźć tylko na Zachodzie. Na Północnym Zachodzie za najlepsze ośrodki uchodzą: Whistler/Blackcomb w Kolumbii Brytyjskiej oraz Mt. Bachelor w Oregonie (9000 stóp npm " ok. 2800 m npm). Ta ostatnia góra zbiera recenzje jako najlepszy ośrodek, w którym można jeździć nawet w czerwcu i w pierwszych dniach lipca na dużej różnicy poziomów " do 3000 stóp (900 m npm). W Kalifornii ze świetnego śniegu słyną ośrodki położone wokół Lake Tahoe. W Mammouth (szczyt na wysokości 11 000 stóp) co trzecią zimę można jeździć nawet do 4 lipca. W Utah, gdzie mikroklimat sprawia, że śnieg jest bardziej puszysty niż w innych miejscach w USA i nie bez racji jest polecany jako najlepszy na świecie, wystarczy udać się do Salt Lake City i mieć do dyspozycji kilkanaście wielkich ośrodków. Zagłębiem narciarskim jest Park City, gdzie w 2002 roku rozegrano kilka konkurencji olimpijskich, ale prawdziwe wrażenie wysokich gór dają takie miejsca, jak Solitude, Snowbird czy Alta. W Kolorado na uwagę zasługuje większość ośrodków położonych w Summit County. Arapahoe Basin, Copper Mt. i Winter Park, Vail, Breckenridge oraz Steamboat to nazwy, które są znane amatorom białego szaleństwa.

dodajdo.com


 
napisany przez 13:07 13-04-2008 andrzej ny

bardzo pozyteczny dla narciarzy tekst ale troche mogloby byc wiecej o osrodkach na zachodzie usa

Artykuły z numeru:
NR 1 ZIMA 2005

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.