Czwartek, 11 marca 2010
Aktualny numer NR 13 ZIMA 2009

Anny Przybylskiej dom marzeń... nad morzem


Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28

Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28

Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28

Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28

Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28

Bluberries
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Bart Sadowski
2005-01-28


Nowy Jork odwiedziła z okazji premiery najnowszego filmu Jarosława Żamojdy „Rh+", zrealizowanego w koprodukcjipolsko-amerykańskiej. Nie marzy jednak o Hollywood. Swoją karierę i życie rodzinne planuje w Polsce.

Na razie jeszcze w rozjazdach między dwoma mieszkaniami w Poznaniu i Gdyni, Anna Przybylska mówi nam, że jej dom marzeń jeszcze nie został zbudowany. Twierdzi wręcz, że ma na to czas. Chce przeciągnąć to oczekiwanie, bo na razie przed nią jeszcze kilka innych projektów do zrealizowania. Wie jedno – że dom ten stanie nad morzem, najlepiej w Sopocie, mieście jej lat dziecinnych i młodzieńczych.

Na Wybrzeże ciągnie ją tęsknota, bowiem tam się urodziła i wychowała – przez pierwsze lata w bloku, później zaś w dużym domu z ogrodem. Z nim też wiążą się najlepsze wspomnienia: bliskie kontakty z sąsiadami, wspólne zabawy z koleżankami i chodzenie na plażę, które latem było wręcz towarzyskim rytuałem. Z tamtego okresu pozostało Annie zamiłowanie do spacerów, bez względu na pogodę, samotnych bądź w towarzystwie. Teraz ma na nie mniej czasu, ponieważ praca zawodowa bardzo ją pochłania.

Polskiej i polonijnej widowni znana jest przede wszystkim z telenoweli „Złotopolscy”, w której gra policjantkę Marylkę. Jeszcze będąc uczennicą liceum zadebiutowała w 1997 roku w filmie Radosława Piwowarskiego „Ciemna strona Wenus”. Występowała w sitcomie „Lot 001” oraz brała udział w przedsięwzięciu reżyserskim Bogusława Lindy „Sezon na leszcza”. Zagrała również w „Superprodukcji” Juliusza Machulskiego.

Mówi o sobie, że jest żywiołowa i z dużym poczuciem humoru, które to cechy odziedziczyła po mamie. Mimo że założyła już własną rodzinę, to nadal silnie jest związana z mamą i siostrą, które mieszkają w Gdyni. Dlatego też tam Anna Przybylska kupiła dwupoziomowe mieszkanie w dzielnicy Fikakowo. Drugie zaś ma w Poznaniu, gdzie na razie spędza więcej czasu, ponieważ tam jej mąż, piłkarz Jarosław Bieniuk, trenuje w wielkopolskim klubie Amica Wronki.

Oba mieszkania bardzo się różnią. Jak żartobliwie twierdzi aktorka, w Poznaniu jest dom pracy. Urządzali go, gdy Anna była w ciąży. Wiele rzeczy ją wówczas irytowało. Zmienne nastroje, rzeczywistość na „nie” sprawiły, że niektóre meble kupowali bez przemyślenia. Nie zastanawiała się długo przy wyborze, czasem chciała po prostu jak najszybciej wyjść ze sklepu lub zdawała się na męża. Mieszkanie jest pełne barw. Każdy pokój ma inny kolor, np. 2,5-letniej córeczki Oliwii został pomalowany na pistacjowo. Pomieszczenia są więc bardzo wesołe, co niekiedy ma swoje dobre strony, np. w pochmurne dni, ale też potrafi być irytujące. Dlatego też kolory w gdyńskim mieszkaniu są bardziej stonowane. W to mieszkanie Anna włożyła więcej serca i pewnie sporo mebli zabierze z niego do mającego powstać domu. Dominować w nim będą beże, ecru i żółcie. Wśród takich kolorów Anna odpoczywa najlepiej, odpręża się, bo tak naprawdę, mimo że energiczna i z temperamentem, nie lubi ostrych odcieni. Jedynie pokój Oliwii zachowa wesołe barwy.

Anna jest zwolenniczką nowoczesnych wnętrz, prostych mebli, bez zapełnionych wszystkich kątów. Na ścianach chętnie wiesza obrazy w surowych ramach. Ale żeby pomieszczenia nie były zbyt chłodne, uzupełnia je gadżetami, które ocieplają wnętrze, a zarazem świadczą o osobowości i zamiłowaniach mieszkańców. Tak jest w mieszkaniu w Gdyni, tak ma też być w domu przyszłości. Być może jedynie kuchnia pozostanie podobna do tej w Poznaniu, z warkoczami czosnku i kolorowymi pojemniczkami z przyprawami na półkach. Tu Anna gotuje, co zresztą bardzo lubi. Kuchnia jest zatem miejscem, gdzie często przesiadują z mężem. Dom – twierdzi aktorka – musi tętnić życiem, być przytulny, pachnieć jedzeniem. Takie właśnie bardziej „domowe” jest mieszkanie w Poznaniu.

Gdynia zaś to raczej dom weekendowy, w którym często lodówka świeci pustkami, ale nie warto jej zapełniać, gdy następnego dnia wraca się znowu do Poznania. Z chęcią wówczas, dla odmiany, kupują coś gotowego do zjedzenia lub po prostu idą do restauracji, a potem zwykle na rodzinny spacer. Ponieważ oboje urodzili się na Wybrzeżu, mają swoje ulubione miejsca, które odwiedzają. Patrzą, jak zmienia się Trójmiasto, i ze spokojem, radością nawet, czekają na ten moment, gdy już tutaj osiądą na stałe.

dodajdo.com


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!

Artykuły z numeru:
NR 2 WIOSNA 2005

Najczęściej czytane





Numer 13 jest ostatnim drukowanym wydaniem magazynu Twój Dom. Zapraszamy do czytania magazynu na naszej stronie internetowej.

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.