Mali projektanci wnętrz
Rodzice urządzają pokoje - dzieciom pozostają marzenia
Ula, lat 12,
East Rutherford, NJ
Jedenaście lat mieszkałam w małym brooklińskim bloku. Razem z mamą, tatą, młodszą siostrą i bratem wynajmowaliśmy trzysypialniowe mieszkanie, w którym dzieliłam pokój z moją siostrą Adrianną.
Był mały, a ja zawsze marzyłam o ładnym, dużym, słonecznym pokoju z wielkim łóżkiem i fotelem do czytania. Niestety, zrobiło się jeszcze ciaśniej w naszym mieszkaniu, gdy do pomieszczenia, w którym tata miał studio artystyczne, wprowadziła się babcia. Często marzyłam o nowym domku: dużym, pięknym, z ogródkiem i trampoliną do skakania. A najbardziej o swoim pokoju.
Rodzice też zauważyli, że potrzeba nam więcej przestrzeni i zaczęli rozglądać się za domkiem dla naszej rodziny. Poszukiwania trwały niemal trzy lata. Szukaliśmy w różnych miastach i stanach i nareszcie rodzice znaleźli ładny dom w East Rutherford w New Jersey. Jest kolorowy, jasny i ma dużo miejsca. Składa się z czterech sypialni, dwóch łazienek, dużej kuchni, jadalni i rodzinnego pokoju. Ogródek jest malutki, ale ma wystarczająco miejsca na trampolinę i grilla. Niestety znów dzielę pokój z siostrą. Mamy piętrowe łóżko, fotel, półki na książki i ubrania, dwa biurka i szafkę. Kolor pokoju jest ciepłopomarańczowy i ma wykładzinę dywanową.
Często teraz wyobrażam sobie, albo rysuję, mój wymarzony pokój. Wciąż byłby koloru pomarańczowego, ale miałby drewnianą podłogę i mały dywan. Firanki, pościel i poduszki byłyby w różnych kolorach, na przykład różowe, żółte, zielone, pomarańczowe i niebieskie. Jedno okno miałoby wyjście na malutki balkon z kwiatkami. Miałabym wygodne, duże, zielone i niebieskie fotele do czytania, a w rogu stałby pokój dla lalki. Półki na książki i ubrania byłyby z drewna, tak jak biurko i łóżko.
Biurko postawione pod oknem rozkładałoby się na większe, kiedy miałabym ochotę na rysowanie. Łóżko miałabym piętrowe z firanką na dole, zakrywającą miejsce, gdzie stałby telewizor i poduszki do siedzenia. Na ścianach zawiesiłabym zdjęcia psów i kotów, a na suficie namalowałabym wzorki. Najbardziej w moim pokoju byłoby widać moje imię napisane dużymi literami, które w nocy świeciłyby jak gwiazdy na niebie. Nie mogę się doczekać, aż wreszcie będę miała swój pokój i swoje prywatne życie!
Philip, lat 10,
Clifton, NJ
Kiedy byłem jeszcze zupełnie mały, moi rodzice kilka razy przeprowadzali się i zawsze w wynajmowanym mieszkaniu dzieliłem pokój ze starszym bratem. Nie było to takie złe, bo kiedy przychodzili do niego koledzy, to mogłem być razem z nimi. Czasem zdarzało się, że nawet dopuszczali mnie do zabawy. Teraz, kiedy rodzice kupili dom, każdy z nas ma własny pokój i mój 16-letni brat często zamyka mi drzwi przed nosem, mówiąc, że jego pokój to jego prywatne miejsce i wstęp mam wzbroniony.
Jak tylko wprowadziliśmy się do własnego domu, najpierw dostałem meble po bracie. Nie narzekałem, bo to fajnie mieć coś od niego. Rok temu meble zostały wymienione, ale prawdę mówiąc, specjalnie się nie wtrącałem, kiedy mama i tata je kupowali. Mam wszystko, co potrzeba: półki na książki, szafkę z dużymi szufladami i biurko. Bardzo mi się podoba mój dywan, bo jest bardzo wesoły: żółto-niebiesko-czerwony.
Chciałbym, żeby ściany też takie były – każda w innym kolorze. A do tego postawiłbym obok łóżka lava lamp, ze specjalnym płynem w środku, który pod wpływem ciepła wytwarza kolorowe bąbelki. Pod sufitem wkrótce powieszę moje origami, których już zrobiłem sporą kolekcję. Jak położę się do łóżka wieczorem, będę mógł sobie na nie patrzeć.
Tak naprawdę to brakuje mi tylko własnego zwierzątka w moim pokoju. Mamy co prawda kota, ale on nie bardzo chce się ze mną przyjaźnić. Marzy mi się iguana albo jakaś inna jaszczurka czy niewielki wąż, ale mama się ich okropnie boi, więc to marzenie raczej nie ma szans na realizację.
Tak w ogóle to dobrze jest mieć własny pokój, żeby tylko mama nie zaganiała mnie ciągle do jego sprzątania.
Adrianna, lat 12,
Brooklyn, NY
Dzielenie pokoju z siostrą, a szczególnie z siostrą bliźniaczką, to naprawdę problem. Ciągle się kłócimy i czasami mam już tego dosyć! A moja siostra – delikatnie mówiąc – wokół siebie lubi mieć artystyczny nieład, zupełnie odwrotnie niż ja. Ja lubię porządek! Moim największym marzeniem jest własny pokój, w którym miałabym mnóstwo wspaniałych mebli i przedmiotów!
Chcę mieć piętrowe łóżko. Będę spała na górze, a na dole ustawię biurko z moim własnym komputerem. Tam będę odrabiała lekcje. Podłoga w pokoju będzie drewniana, a na niej kolorowy dywan. Oczywiście muszę mieć też szafę, i będzie to duża szafa, bo mam dużo ubrań. W jednym rogu pokoju ustawię telewizor i sprzęt do słuchania muzyki, a przed nimi bean bad chair, czyli miękki fotel wypełniony groszkiem. Na ścianach chcę mieć dużo półek pełnych książek i magazynów, a także kolorowych pudełek, w których mogę trzymać różne rzeczy.
Oczywiście ważne jest dla mnie, gdzie będzie mój pokój. Przez okno chciałabym widzieć albo ulicę, bo lubię wiedzieć, co się dzieje na zewnątrz... albo ogródek z tyłu domu, gdzie będzie basen i drzewa, żeby na nich zawiesić hamak.
Co będzie najcenniejsze w moim pokoju? Och, mam dużo rzeczy bardzo dla mnie cennych, ciągle nie mogę się zdecydować, co wzięłabym ze sobą podczas przeprowadzki...
Chciałabym, żeby na ścianach w moim nowym pokoju wisiało dużo obrazków, a właściwie fotografii zwierząt. Powiesiłabym też różne rzeczy, jak np. zwisające małpki pluszowe, których ramiona mogą coś opleść.
Nie mogę się zdecydować, jaki będzie „temat” mojego pokoju – „dżungla amazońska” czy „afrykańska sawanna”. Jeżeli dżungla, to chciałabym mieć dużo roślin pnących i zwisających, jakieś tropikalne zwierzątko (może tropikalne rybki?) i narzutę na łóżko, i fotel w zwierzęce wzory (oczywiście imitację prawdziwego futra).
Jeżeli to będzie sawanna, to chcę mieć dużo fotografii zwierząt z Afryki, a na fotelu narzutę z futra zebry lub na łóżku przykrycie z futra geparda (oczywiście sztucznych!).
Artykuły z numeru:
NR 3 LATO 2005
- American Dream - Ewa Kern-Jędrychowska
- Biała lilia Mazur - Aneta Sadowska
- Dom rodzinny Ernesta Hemingwaya - Danuta Peszyńska
- Dom z duszą -
- Gorący rynek - Aneta Sadowska
- Home equity loan - Tomasz Deptuła
- Jacek Poniedziałek - Aneta Sadowska
- Królowa kwiatów - Małgorzata Sulewska
- Mali projektanci wnętrz -
- Meble w PRL - Jan Latus
- Minimalizm barokowy ...pilnie poszukiwany - Agata Ostrowska-Galanis
- Przyjemność grillowania - Aneta Sadowska
- San Francisco nie ściernisko - Tomasz Deptuła
- Uwaga alarm! - Piotr Leonowicz
- Wybieramy lodówkę - Jolanta Wysocka
- Z otwartym dachem - Marek Siodłoczek
- Zielone Jabłko - Halina Niedzielska




