Humvee
Czyli co łączy wojskowy pojazd terenowy z rowerem?
Znany głównie z militarnego zastosowania na pierwszej linii frontu Hummer robi w Stanach Zjednoczonych niebywałą karierę jako cywilny samochód terenowy.
Dzięki pracy, jaką włożyła w jego powstanie grupa pasjonatów – bo tak nazywają siebie konstruktorzy – pojawiły się w tym roku na rynku dwa nowe modele. Ulepszony Alpha H1 2006, który przekroczył wszelkie oczekiwania użytkowników i wielbicieli pojazdów terenowych, oraz mniejszy model H3. Wydawałoby się, że kampanii reklamowej towarzyszącej wprowadzeniu na rynek nowych modeli hummerów będą towarzyszyć fanfary, fajerwerki i skoki dziewczyn na trampolinach.
Nic z tego. Co zmartwiło mnie, jeżeli chodzi o ostatni punkt programu. Bazując na wypracowanej renomie, postawiono na referencje dotychczasowych właścicieli, prawdopodobnie z uwagi na wysoką cenę Alphy. MSRP, czyli wyjściowa cena fabryczna podstawowej wersji, zaczyna się od 129 tys. dolarów!
Pomimo ostrej krytyki i ataków ze strony ludzi i organizacji ekologicznych, dla których Hummer jest przejawem gigantomanii i wcieleniem tego, co najgorsze w amerykańskim przemyśle samochodowym, Hummer przyciąga coraz to nowe rzesze zwolenników, a cała rodzina hummerów ma się dobrze i rozwija wspaniale.
Historia Hummera zaczęła się ćwierć wieku temu, kiedy to firma AM General rozpoczęła prace nad prototypem nowego pojazdu zwanego roboczo HMMWV, czyli High Mobility Multi-Purpose Wheeled Vehicle. W wolnym tłumaczeniu jako Wielozadaniowy Pojazd Kołowy Dużej Mobilności, w skrócie Humvee®.
Dowództwo armii amerykańskiej zadecydowało o zdemobilizowaniu kilku pojazdów, w tym także wysłużonego już M151, potocznie zwanego jeepem, i zastąpieniem ich jednym samochodem w kilku wariantach.
Wysokim wymaganiom postawionym przez armię niełatwo było sprostać. Skonstruowany przez AMG prototyp musiał posiadać parametry narzucone przez wojskowych inżynierów, dotyczących niezawodności sprzętu w ekstremalnych warunkach bojowych, np. pokonywania przeszkód wodnych o głębokości do 1,5 m, oraz poruszania się w górskim terenie o dużym nachyleniu. H1 wygrał z konkurentami jako najbardziej niezawodny i odporny pojazd. W ostatecznej fazie pomyślnie przeszedł testy praktyczne na pustynnych poligonach w Nevadzie, co doprowadziło do realizacji pierwszego zamówienia w 1983 roku.
Armia amerykańska podpisała w fazie początkowej kontrakt na 55 tys. samochodów, po czym szybko zwiększyła zamówienie. W tym samym roku rządowa LTV Aerospace & Defence Company wykupiła akcje AM General, a już dwa lata później z taśmy produkcyjnej zeszły pierwsze egzemplarze Humvee, zwanego H1. Niewątpliwy sukces H1 w operacji „Desert Storm” oraz entuzjazm i inicjatywa obecnego gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera sprawiły, że w H1 pojawił się na drogach w cywilnej wersji dostępny dla wszystkich z grubszym portfelem.
Oficjalnie nie wyprodukowano modelu 2005. Nowy H1 Alpha ma więc dosyć podobne wnętrze do wersji 2004 H1, poza kilkoma kosmetycznymi zmianami w kabinie, m.in. skórzanymi siedzeniami, innymi wskaźnikami kontrolnymi na desce rozdzielczej oraz całym szeregiem drobiazgów. Główne różnice pomiędzy H1 i Alphą tkwią jednak w module napędowym. Zmiany te zadecydowały prawdopodobnie o znacznym wzroście ceny samochodu.
Specyfikacja
Silnik Duramax 6,6 litra V-8 turbo-diesel o mocy napędowej 300 koni mech. przy obrotach 3000 na minutę. Jego zastosowanie spowodowało wzrost mocy o 46% w porównaniu z ostatnią wersją H1.
Szczytowy moment obrotowy wynosi 520 lb.-ft. przy 1500 obrotach na minutę, co daje 18-procentowy wzrost.
Automatyczna pięciobiegowa transmisja firmy Allison 1000 posiada dodatkowo opcje użytkowania w czasie holowania.
Dla miłośników jazdy po bezdrożach H1 Alpha wyposażona jest w system napędu na 4 koła z TorqTrac 4 technology, automatycznie redukującym obroty kół w trudnym terenie, oraz specjalny zestaw, na który składa się: wyciągarka wytrzymująca 6-tonowe obciążenie, terenowe opony Goodyear GSA z Central Tire Inflation System (CTIS) pozwalający na dostosowanie ciśnienia w oponach do terenu, po którym porusza się pojazd, oraz układ dyferencyjny Eaton Elocker dla obu osi, umożliwiający wydostanie się z wielu opresji.
Niewątpliwie posiadanie Humvee, szczególnie jego pierwotnej wojskowej wersji w postaci H1, może pomóc użytkownikowi poczuć się jak prawdziwy macho. Sam Arnold Schwarzenegger ma ich podobno z tego powodu aż 4 sztuki. Wiara w niezawodność Hummera sprawiła, że wsiadając za kierownicę swego pojazdu wypowiada słynne słowa I’ll be back do żegnającej go małżonki.
W jego ślady poszły także inne znane osoby, chociażby: gwiazda tenisa Andre Agassi, pisarz Tom Clancy, bokser George Foreman, współzałożyciel Apple Computer Steve Woźniak, Walter Hewlett z Hewlett Packard czy aktorka Roseanne.
Wyjątkowo odporna konstrukcja Hummera sprosta także zapotrzebowaniu muzyków nurtu hip-hop i rap. Wzmocniona rama pojazdu pozwoli na zamontowanie dodatkowych głośników wysokiej mocy oraz elementów z metali ciężkich lub szlachetnych, a także kuloodpornych szyb w sam raz, aby moc posłuchać w skupieniu muzyki…
Prawdziwy przełom nastąpił w 1999 roku, kiedy doszło do współpracy koncernu General Motors z AMG w celu stworzenia pojazdu o napędzie na cztery koła, który oparty będzie na podobieństwie w wyglądzie do H1. Na podstawie konstrukcji Chevroleta Tahoe zaprojektowano Hummera H2. Koncern GM przejął także wyłączność na używanie nazwy Hummer.
Dla miejskich kowbojów, czyli zwolenników pickupów, wersja H2 została wzbogacona o nową wielofunkcyjną konstrukcję H2 SUT, która jest niczym innym jak 4-drzwiowym trakiem typu pickup.
Najmniejszy z rodziny, Hummer H3 to prawdziwy Mini-Me najstarszego z rodu. Projektantom udało się wiernie odwzorować detale z H1. Pod zgrabnym pudełkiem karoserii znajdziemy elementy Chevroleta Colorado, kompaktowego pickupa produkcji GM. Pięciocylindrowy, nietypowy silnik wydaje się trochę jednak za słaby na przyciężkawy H3. Zaletą jego jest jednak utrzymanie zużycia paliwa na magicznym poziomie 20 mil/galon, przekonując w ten sposób użytkownika o słuszności zakupu.
W opinii profesjonalistów z branży samochodowej wnętrze H3 jest jednak sporo za małe w porównaniu z najlepiej sprzedającym się SUV na rynku, Fordem Explorerem, i jest raczej rozmiarowo podobne do wnętrza tańszego o10 tys. dolarów Jeepa Liberty.
Do zalet H3 niewątpliwie trzeba zaliczyć jego zdolności do pokonywania przeszkód na bezdrożach, komfortową jazdę na gładkich drogach oraz dobre wspomaganie kierownicy ułatwiające parkowanie pojazdu.
Na liście wad powinny znaleźć się: umiejscowienie zapasowej opony utrudniającej otwieranie i zamykanie tylnych drzwi, mała widoczność, niedoskonałe siedzenie dla piątego pasażera oraz brak przechyłu w czasie wykonywania zakrętu. Prestiżowy wygląd i zdolności do jazdy w każdym terenie usatysfakcjonują jednak każdego użytkownika.
Choć zabrzmi to niezwykle, to okazuje się, że słynne samochody terenowe i rowery łączą wspólne korzenie. Dosyć mocno powikłana jest historia samej firmy AMG. Tylko w XX wieku, według moich wyliczeń, firma zmieniała nazwę aż… 8 razy, nie wspominając o kilku nowych właścicielach.
W 1903 r. Standard Wheel Comp. mieszcząca się w Terra Haute w stanie Indiana, produkująca wtedy rowery, wkroczyła na dziewiczy na tamte czasy rynek pojazdów spalinowych. Na drogach pojawił się praprzodek Hummera – Overland Runabout.
W 1908 r. nowy właściciel firmy John North Willys przeniósł całą linię produkcyjną samochodów do Toledo w Ohio, zmieniając przy okazji nazwę na Willys-Overland Company. Powstała tam cała słynna seria przepięknych samochodów Willys-Knight oraz w późniejszym okresie Whippet.
Po ciężkich czasach wielkiej depresji i kolejnej reorganizacji firmy Willys-Overland Motor rozwinął ponownie skrzydła w roku 1940.
Wspólnie z Bantam Car Motors zaprojektował samochód terenowy o nazwie Willys na fronty II wojny światowej. Do końca 1945 r. spółka wyprodukowała aż 360 tys. sztuk jeepów, których produkcja kontynuowana była także w czasach powojennych na potrzeby cywilne.
1953 roku Henry J. Kaiser kupił firmę Willys-Overland i zmienił nazwę na Willys Motor Company, aby po dziesięciu latach przemianować ją na Kaiser-Jeep Corp. Firma umocniła swoją pozycję na rynku, doprowadzając do przejęcia w 1964 r. Studebaker Corp. w celu kontynuowania produkcji pojazdów wojskowych.
W lutym 1970 r. American Motors Corporation stał się kolejnym właścicielem firmy, z której rok później wyłonił się AM General Corp. Kamieniem milowym w historii firmy było przejęcie jej przez Chrysler Corporation w 1987 r. W międzyczasie pojawiło się na rynku motoryzacyjnym szereg popularnych i udanych konstrukcji, jak chociażby: CJ5, Cherokee Wagoneer, Grand Cherokee, Jeep Wrangler.
Interesujące jest spostrzeżenie, że podobnie jak Jeep, tak samo Hummer, po wspaniałej militarnej karierze przeżywa obecnie prawdziwy sukces jako pojazd cywilny.
Artykuły z numeru:
NR 4 JESIEŃ 2005
- Art Deco z dala od Manhattanu - Agata Ostrowska-Galanis
- Barwy jesieni - Halina Niedzielska
- Blaty kuchenne - Małgorzata Mosiej
- Coś... do smaku - Kinga Bagnowska
- Energia prawie za darmo - Piotr Leonowicz
- Floryda wiecznie młoda - Władysław Poncet
- Gdzie się żyje najlepiej - Tomasz Deptuła
- Humvee - Marek Siodłoczek
- Kawaler, ale z gustem w... M1 - Jan Latus
- Kran na umywalkę -
- Odkrywanie Tarnowa - Janusz M. Szlechta
- Polak potrafi - Jolanta Wysocka
- Pomaluj swój świat - Aneta Sadowska
- Starck - w poszukiwaniu lepszego świata - Agata Ostrowska-Galanis
- Tam, gdzie czas płynie wolniej - Aneta Sadowska
- Tylko odsetki -
- Wioski golfowe -
- Zakupy na eBay -
- Zawsze tu mogę wrócić - Alicja Ziemiańska-Ptasznik
- Łatwe w pielęgnacji krzewy - Małgorzata Sulewska


