Środa, 08 października 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Nowoczesność z wyboru


Bluberries
Kuchnia w stylu Clive Christian; Pleasantville
Kuchnia w stylu Clive Christian; Pleasantville
Dorota Szwem

Odpowiednio zaprojektowana kuchnia staje się przestrzenna, funkcjonalna i jasna.

Bluberries
Projekt restauracji Chiboust
Projekt restauracji Chiboust

Tarrytown, NY; autor - Dorota Szwem

Bluberries
Dom w Armonk, NY
Dom w Armonk, NY
Dorota Szwem

Metalowy balkon-most łączy piętro domu z ogrodem

Bluberries
Restauracja Chiboust
Restauracja Chiboust
2007-06-07

Komputerowa wizualizacja wnętrza

Bluberries
Restauracja Chiboust
Restauracja Chiboust
Dorota Szwem

Fragment baru po zakończeniu prac

Bluberries
Dorota Szwem
Dorota Szwem

Bluberries
Glass Box w głównym lobby szpitala w Passaic, NJ
Glass Box w głównym lobby szpitala w Passaic, NJ
Dorota Szwem

Zamysłem było stworzenie atmosfery dającej nadzieję i odwrócenie uwagi od zgiełku na zewnątrz.

Bluberries
Biurko dziecka nie musi być nudne
Biurko dziecka nie musi być nudne
Dorota Szwem

Duże drewniane klocki można pokryć ciekawymi laminatami.


Jedna z ciekawszych architektek współczesnego pokolenia - wyzwolona, twórcza, odważna. Wielka zwolenniczka nowoczesnego designu i nowoczesnej architektury, które ceni za nieograniczoność formy, nieskończoność przestrzeni i nieklasyfikowane użycie koloru.
Z Dorotą Szwem - architektką z wizją i pomysłem - rozmawiamy o projektowaniu domu, nowoczesności i architektonicznych wyzwaniach.

AGATA OSTROWSKA-GALANIS: Na czym polega projektowanie domu?
DOROTA SZWEM: Każdy projekt, każde spotkanie z klientem jest dla mnie nową przygodą. Zwykle wszystko zaczyna się od zwyczajnej rozmowy, takiej, jaka odbywa się między ludźmi, którzy spotykają się pierwszy raz, a kończy wstępnym omówieniem planów budowlanych. By zaprojektować dom, który będzie odzwierciedleniem potrzeb i marzeń jego mieszkańców, muszę przede wszystkim poznać ich zainteresowania, sposób życia, przyzwyczajenia. Inaczej będzie wyglądał dom nocnego marka, inaczej osoby, która od rana pracuje w domu, a jeszcze inaczej osoby aktywnej zawodowo, która dom traktuje jak luksusowej kategorii hotel. Zasypują cię tysiące informacji, które musisz uporządkować według ustalonego wcześniej schematu i zbudować z nich, jak z klocków, pewną logiczną całość. Uczuciowe i intelektualne analizowanie sytuacji to etap pierwszy, po nim następuje to, co nazywamy „architekturą”, czyli przetwarzanie tego, co czujemy, na papier.

- Jak zdobyć się na architektoniczny obiektywizm? Chyba trudno zaprojektować coś, co kompletnie nie zgadza się z Twoją zawodową i osobistą estetyką...
- Architekt może doradzić, zaproponować, nigdy nie powinien narzucać. To nie on będzie mieszkać w tym domu, tylko ludzie, którzy go zatrudnili. Staram się być akuratna w tym, czego klienci ode mnie oczekują, do tego stopnia, że jeśli ktoś będzie chciał mieć szafę na środku pokoju, całą resztę pomieszczenia zaprojektuję w odniesieniu do jego ukochanego mebla. Czasami zdarzają się designerskie monstra, wtedy delikatnie staram się pomniejszyć rozmiar ich brzydoty. Jeśli się nie uda, całe wydarzenie traktuję jako pewną formę wyzwania. Ostatnio stało się to za sprawą projektu w bardzo prestiżowej dzielnicy Pleasantville, uroczego miasteczka w Westchester. W klasycznym, eleganckim domu zbudowałam kuchnię w stylu Clive Christian, eklektyczną, przeładowaną, kapiącą wręcz bogatym detalem. Na początku trochę się przestraszyłam, nie wiedziałam, czy jestem w stanie zaprojektować coś, co zupełnie nie mieści się w moich kategoriach estetycznych. Po paru wstępnych rysunkach zdałam sobie sprawę, że projektowanie kuchni, starej, nowoczesnej czy tradycyjnej opiera się dokładnie na tych samych regułach. Najważniejsza jest jej funkcja, a dopiero potem styl. To zupełnie tak jak z zakupami świątecznymi, jeśli prezent się nie podoba, to nawet opakowanie nie uratuje sytuacji.

- Kuchnia w Pleasantville stała się wbrew oczekiwaniom dużym sukcesem i wielką zawodową satysfakcją!
- Kuchnia ta jest przykładem małego, nieciekawego wnętrza, które poprzez konkretne, choć wcale nieduże zmiany stało się całkiem przestronne i ciekawe. Z projektem tym wiąże się śmieszna anegdotka. Pewnego dnia zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał, czy mogę zaprojektować kuchnię w jego domu, bo w przeciwnym razie dojdzie do rozwodu. Małżonkowie nie potrafili znaleźć wspólnego mianownika w niczym, co dotyczyło designu i architektury kuchni. Jakie było moje zaskoczenie, gdy pewnego dnia podczas wspólnych poszukiwań mebli, pan domu powiedział z dumą: „Pani Doroto, proszę spojrzeć, jaką moja żona znalazła wspaniałą lampę. Nie ma to jak dobry gust”.

- Na jakie ograniczenia jest skazany architekt w realizacji swojej wizji?
- Tak naprawdę przy odpowiednim wsparciu finansowym w architekturze wszystko jest możliwe. Przy wykorzystaniu odpowiedniej wiedzy i zachowaniu specjalnych środków ostrożności wszędzie można wybudować wszystko. Ograniczenia zaostrzają wyobraźnię, zmuszają do innych, często ciekawych rozwiązań, prowadząc do zaskakujących, fantastycznych rezultatów. Przykładem jest tutaj dom w Armonk, NY. Znajdujący się na drugim piętrze balkon-most łączy dom z częścią działki, która w przeciwnym razie byłaby niedostępna z racji różnicy poziomów. Dom w Tarrytown ma taras z tyłu domu, który dzięki małemu wysunięciu do przodu staje się tarasem z widokiem na rzekę Hudson. Tak małym „posunięciem” możemy stworzyć iluzję, która zadziała na naszą wyobraźnię. Specjalistą w tej dziedzinie jest Phillippe Starck.

- ... mistrz nowoczesnej architektury i designu! Czym różni się projektowanie domu nowoczesnego i klasycznego?
- Nowoczesny dom potrafi w sposób dużo bardziej ciekawy powiązać wszystkie przestrzenie życiowe, włącznie z powierzchnią na zewnątrz domu. Kompozycja całego projektu jest dużo bardziej interesująca, prowokująca do coraz nowych, wcześniej nieużytych rozwiązań. Bardzo ogólnie mówiąc, nowoczesne domy charakteryzują się wysokimi sufitami, dużą ilością światła i płynnością pomieszczeń, gdzie cała przestrzeń mieszkalna wlewa się z jednego pokoju w drugi. W projektowaniu domu klasycznego w dużo mniejszym stopniu operuje się bryłą. Są to zwykle domy bardzo ładne i dekoracyjne, ale z małą wyobraźnią architektoniczną. W domu o tradycyjnej strukturze znacznie trudniej w interesujący sposób połączyć piętra, powiększyć i otworzyć okno, ciekawie wbudować schody. Jest to architektura oparta na starych, uznanych zasadach, które nie bardzo pozwalają na spontaniczność i artystyczne zawirowania.

- Jesteś wielką zwolenniczką nowoczesnych wnętrz, architektką, która ubolewa nad tym, że nadal większość ludzi stawia na klasykę...
- W nowoczesnej architekturze pociąga mnie jej nieograniczoność. Dla projektanta to kompletne poczucie wolności twórczej, gdzie jest miejsce na odrobinę szaleństwa i ekscentryzmu. Ludzie nauczyli się rozumieć architekturę w sposób zupełnie błędny, gdzie o domach nowoczesnych mówi się „zimne”. Kompletny nonsens, możesz dobrać kolor, materiał i formę, które uczynią wnętrze ciepłym i przyjaznym. Gdy myślę o swoim przyszłym domu, nie mam konkretnego obrazu, jak powinien wyglądać. Wiem tylko, że będzie nowoczesny, a o reszcie zdecyduje miejsce, gdzie będzie położony. Inaczej projektuje się dom w lesie, inaczej w miejscu zurbanizowanym, a jeszcze inaczej na skarpie. Nie znaczy to jednak, że nie wolno nam snuć marzeń co do detalu. Ja np. chciałabym zbudować w domu kominek, którego wewnętrzna ściana, będąca jednocześnie zewnętrzną ścianą domu będzie żaroodpornym oknem wychodzącym na zewnątrz. Wyobraź sobie sytuację, gdy zimą siedzisz wewnątrz domu i poprzez płomień kominka patrzysz na padający śnieg. I to właśnie jest nowoczesna architektura, nieograniczona w formie i przestrzeni, znakomicie wykorzystująca przyrodę, kolor i materiał.

- Ludzie często boją się architektonicznego zaszufladkowania. By tego uniknąć, łączą style. Co z tego wynika?
- Często bardzo interesująca konstrukcja. W przypadku łączenia różnych stylów ludzie chcą wiedzieć, jak zachować równowagę. Tak naprawdę ekspertami w tej kwestii powinni być przyszli gospodarze. Jeśli komuś podoba się stary mebel i mebel nowoczesny, to te dwa przedmioty będą musiały razem żyć. Rola projektanta polega na tym, by je zbliżyć do siebie za pomocą drobnych posunięć, np. poprzez użycie nowoczesnej tapicerki na starym meblu (nadruki z motywami zwierzęcymi na słynnych krzesłach Ludwikach) albo tapicerki tradycyjnej na meblu nowoczesnym. Znów nasuwa się na myśl Philippe Starck i jego krzesło w stylu Ludwika XV z przezroczystego plastiku. Naczelna reguła brzmi - im lepszy koncept, tym ciekawsze wnętrze. Pomysł na projekt rodzi się zazwyczaj w wyniku powiązania wszystkich funkcjonalnych elementów, które się muszą w tym wnętrzu zderzyć. Mamy więc światło i różne sposoby jego użycia, ściany, teren zewnętrzny. Wspomniany już wcześniej dom w Armonk to znakomity przykład architektury łączonej. Z zewnątrz tradycyjny, w środku wyposażony w wiele ciekawych, nowoczesnych elementów, jak biegnące w nieskończoność okna czy dwupoziomowe drewniane schody oparte na pojedynczym stalowym spoczniku.

- Ulubieni designerzy, architekci?
- Nigdy nie podążam za konkretnym architektem, ale za projektem, który mnie fascynuje. Od lat prenumeruję „Architecture Review”, co daje mi pewną retrospektywę tego, co dzieje się w architekturze w świecie. Parę miesięcy temu oczarował mnie artykuł o projektach w Portugalii - nowoczesna architektura znakomicie wkomponowana w klimat, geografię i kulturę kraju.

- Jakimi cechami powinien się charakteryzować dobry architekt?
- To nie jest łatwa profesja. Jeśli lepiej się zastanowisz, posiada mnóstwo wad - długo się uczysz, musisz być artystą z technicznym i biznesowym zapleczem, psychologiem, który lubi i rozumie ludzi, gruboskórnym bossem, który popada w konflikty z kontraktorami. Architekt to wielowarstwowa struktura, kreatywna, wytrzymała, cierpliwa i... niezwykle twórcza.

DOROTA SZWEM
ARCHITEKTKA, DEKORATORKA WNĘTRZ. Urodzona w Krakowie, otrzymała dyplom magistra architektury na Warszawskim Uniwersytecie oraz licencję architekta w stanie Nowy Jork. Pracowała dla prestiżowych firm nowojorskich, między innymi przy projekcie planetarium dla Muzeum Historii Naturalnej. W 2003 r. założyła własną firmę, która w 2004 r. zdobyła nagrodę AIA (American Institut of Architects) za projekt wnętrza dla restauracji Chiboust. Obecnie pracuje nad wnętrzami rezydencji w Westchester, NY. Ma na swym koncie również projekt domu i mieszkania dla klientów w Warszawie. Zatrudnia „wirtualnie” (przez internet) architektów w Polsce. Jej projekty charakteryzują się ciekawym oświetleniem i niecodziennymi rozwiązaniami przestrzennymi.
www.dorotadesign.com

dodajdo.com


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!

Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.