Ogrzewanie podłogowe
Ogrzewanie podłogowe podobno pierwszy raz do USA przywiózł w l922 r. z Japonii architekt Frank Lloyd Wright. Dzisiaj w ten sposób ogrzewany jest dom Billa Gatesa nad jeziorem Washington oraz wiele innych rezydencji mniej lub bardziej znanych ludzi.
W odróżnieniu jednak od Europy czy Kanady, wybór i oferta tego rodzaju ogrzewania w USA nie są zbyt duże. Większość sprzedawców w sklepach budowlanych oraz fachowców instalujących systemy grzewcze, kładących podłogi, budujących domy itd. nie ma pojęcia o elektrycznych podłogowych systemach grzewczych. Często nie będą tego chcieli powiedzieć wprost, a w skrajnych wypadkach pomylą je z systemami wodnymi (hydronic). Systemy wodne, które również grzeją podłogę, są na ogół bardzo dobre, jeśli są dobrze (szczelnie!) założone. Nie są jednak produktem, który bez doświadczenia i pomocy można zainstalować samemu. Systemy elektryczne - jak najbardziej tak.
Co to jest elektryczne ogrzewanie podłogowe?
Najprościej mówiąc, to rolka siatki z lekkiego i mocnego włókna szklanego ok. półmetrowej (20 cali) szerokości, z podwójnie izolowanym i uziemionym niskotemperaturowym przewodem grzejnym, podłączona do specjalnego termostatu z czujnikiem temperatury podłogi. To praktycznie jedyne części systemu. Siatkę tę nazywa się matą (heating mat). Siatka utrzymuje kształt przewodu, ale także wzmacnia podłogę.
Ogrzewanie podłogowe to nie tylko inna technologia, ale i inna metoda. Zamiast konwekcyjnej - radiacyjna - znacznie bardziej efektywna, bo przypisana do konkretnego miejsca, najczęściej dużej powierzchni, a nie bardzo trudnego do kontroli strumienia powietrza, który po tym, jak wpada do pomieszczenia - jako znacznie lżejszy od otoczenia - natychmiast leci pod sam sufit.
Elektryczne ogrzewanie podłogowe jest najskuteczniejsze dla tych rodzajów podłóg, które są zimne „naturalnie”, czyli np. podłogowe płytki ceramiczne lub kamienne. Instalowanie pod drewnem czy syntetycznymi rodzajami podłóg typu pergo jest bardzo ograniczone, a często nieskuteczne, bo zarówno drewno (deski, parkiet), jak i podłogi syntetyczne są zasadniczo izolatorami cieplnymi. Nie należy planować ogrzewania tego typu pod wykładziny - przede wszystkim z powodu izolacyjnych właściwości gąbkowej podkładki pod wykładziną.
Dobór rozmiarów mat grzewczych
Jest bardzo wiele rozmiarów mat, a ogrzewanie podłogowe jest jednym z nielicznych materiałów budowlanych, których najpewniej kupimy mniej, niż myśleliśmy, ponieważ:
- Nic na zapas. Nadmiaru maty nie można odcinać.
- Warto więc zamówić nawet trochę mniej, niż wyliczyliśmy - najlepiej tak, żeby nie zostać z żadnym nadmiarem. Najmniejsza mata ma nieco ponad 10 stóp kwadratowych - największa prawie 140 i można je łączyć, żeby pokryć większe powierzchnie. Im większa mata - tym niższa cena jednostkowa, ale wybieramy te (lub nieco mniejsze) rozmiary, które będą potrzebne, i nic ponadto.
- Mierząc podłogę sumujemy powierzchnię miejsc, po których będziemy chodzić, czyli nie pod szafkami łazienkowymi, prysznicem, toaletą, wanną itd. Najczęściej jest to połowa (lub nawet mniej) powierzchni, na którą dobieraliśmy lub będziemy dobierać płytki, tak więc np. 200-stopowa kuchnia może potrzebować tylko 100 stóp kw. mat lub po prostu jednej 100-stopowej maty. Będzie to wtedy 1 rolka: 20 cali szeroka i prawie 60 stóp długa o powierzchni równej 100 stopom kwadratowym. Mata, w zależności od typu, ma grubość od ok. 1/8 do 3/16 cala (3-5 mm) i o tyle zostanie podniesiony poziom podłogi. Najłatwiej tę grubość zobaczyć układając obok progu 2-3 monety 25-centowe jedną na drugiej.
Koszt instalacji
Zależy od powierzchni do ogrzania. Klient zapyta: a ile na moją podłogę? Fachowiec poda cenę za stopę kwadratową. Do małej łazienki może to być mała mata z termostatem i czujnikiem temperatury podłogi za mniej niż 200 dol. ale jednostkowo będzie to wtedy nawet 10-12 dol. /stopę kw.
Dla dużej kuchni z kolei - jedna duża lub więcej niż jedna mata za 1000, 1500 dolarów albo więcej, ale da to np. tylko 4 dol. za stopę kw.
Elektryczne ogrzewanie podłogowe jest stosunkowo proste w instalacji. Można je nawet zrobić samodzielnie, dzięki czemu znacznie obniży się jego koszt.
Eksploatacja
Nie jest droga. Np. mata na 1000 watów wystarcza na ok. 110 stóp kwadratowych. To spora kuchnia - biorąc pod uwagę, że grzane są tylko te powierzchnie, po których się chodzi.
Jeśli za kWh (1000 watów/godz.) płacimy np. 12 centów, a z programowalnym termostatem podłoga zużyje np. 6 kWh na dobę (całkiem realna wartość w zimie) - to będą 72 centy na dobę, ale o tyle też mniej zużyjemy innego ogrzewania. Sprawność ogrzewania podłogowego wynosi 97-98%, a centralnego ogrzewania tylko od 20% do 60%. Aby w pomieszczeniu było ciepło, czyli dla tego samego poziomu komfortu, przy ogrzewaniu podłogowym wystarcza 65-68°F (18-20°C), przy centralnym ogrzewaniu potrzeba aż 70-72°F (21-22°C).
Instalując ogrzewanie niektórych podłóg najczęściej nie wymieniamy dotychczasowego systemu, a tylko wspomagamy go. Tworzy to swoisty „układ hybrydowy”. Ciepła podłoga może być jedynym ogrzewaniem pomieszczenia albo tylko wspomagającym. Termostat z czujnikiem temperatury podłogi pozwala podłodze być osobną „strefą grzewczą”, czyli klimatyzacja czy ogrzewanie będzie w pomieszczeniu utrzymywać jedną temperaturę - „komfortową dla głowy”, a podłoga drugą - „komfortową dla stóp”.
Układanie, instalacja
Przypomina to nieco pokrywanie podłogi wąską wykładziną lub chodnikiem na rolce. Cała operacja jest też na ogół prostsza, niż da się to opisać. Np. na 100-stopową matę najczęściej nie trzeba więcej czasu niż godzinę, półtorej.
Całość utworzy tzw. masę cieplną, dokładnie na tej samej zasadzie co piec kaflowy - tyle że „rozciągnięty na płasko” na dużej powierzchni podłogi - tam, gdzie najzimniej i tam, gdzie chodzimy. Po zainstalowaniu jedyne, co będzie widoczne, to termostat na ścianie, a jedyne, co wyczuwalne, to komfort pod stopami.
Konserwacja, serwis, przeglądy, gwarancja
Gwarancja: 10 lat. Przewidywany czas bezawaryjnej eksploatacji: 40 lat ciągłej pracy. Serwis i przeglądy? Niepotrzebne. Nie ma ruchomych części, nie potrzeba smarowania pomp, czyszczenia ani napraw. Możliwość uszkodzenia? Tylko mechanicznie. Przewiercenie przewodu w podłodze, ucięcie w trakcie instalacji itp.
Inne rodzaje ogrzewań podłogowych
Znakomita większość instalacji w dużych, luksusowych rezydencjach to mile zatopionych w podłodze specjalnych rurek (fachowa nazwa: PEX), podłączone do wielu odpowiednio sterowanych zaworów, pompek i specjalnego bojlera o znacznie niższych temperaturach pracy, a większej wydajności niż te, jakie potrzebne są do kaloryferów.
Niestety poziom skomplikowania tych układów (fachowo w USA nazywanych: hydronic radiant floor heating) jest dosyć wysoki, liczba części i połączeń duża i nie jest to raczej projekt ani dla majsterkowicza, ani nawet dla fachowca, który chciałby nauczyć się nowych technologii na własnych błędach popełnionych na (a raczej „w”) naszej podłodze. W odróżnieniu od tradycyjnych kaloryferów - większość układu jest poza zasięgiem, na zawsze zatopiona w podłodze. Jest to również - tak jak kaloryfery - typowy, ale rozległy, układ wymuszony.
Koszt instalacji wodnych jest więc stosunkowo wysoki, bo nakład pracy i materiału znacznie większy niż dla instalacji „klasycznych” (czytaj: tanich): np. tych najtańszych, ciepłym powietrzem, zdublowanych latem jako nawiew klimatyzacji albo trochę droższych - z grzejnikami na wodę (a kiedyś też parą).
Dodatkowo jeszcze dla systemów wodnych potrzebna jest odpowiednia grubość i w konsekwencji podniesienie podłogi - żeby zmieścić rurki - najczęściej 2 lub 3 cale ekstra. Wtedy też szybko okazuje się niestety, że pomysł - jakkolwiek ciekawy - po prostu nie nadaje się dla większości istniejących domów lub tylko remontowanych pomieszczeń, a z powodu kosztów nierzadko też ulega skreśleniu z kosztorysów tych, dla których już był zaplanowany.
Dla dużych powierzchni ogrzewanie wodne jest na ogół lepsze niż elektryczne, najlepiej jednak dla co najmniej całego piętra nowo budowanego domu. Ogrzewanie elektryczne z kolei jest idealne dla pojedynczych pomieszczeń, np. kuchni i łazienek, przeróbek piwnic, pokojów słonecznych itp. Wszędzie tam, gdzie nie można podnieść poziomu podłogi o więcej niż pół cala (13 mm).
Bezpieczeństwo
Pełne. Wszystko poza termostatem jest na stałe ukryte w podłodze. Nie ma żadnego gorącego miejsca, w które dziecko włożyłoby palce czy zabawkę.
Przewód grzewczy w podłodze nie osiągnie nigdy temperatury wyższej niż 100-115°F (40-45°C), a sama powierzchnia podłogi 85-90°F (30-33°C). Nie jest to przewód, który może się przepalić, tak jak ten w grzejniku czy suszarce, rozgrzany do czerwoności. Jest to więc ogrzewanie niskotemperaturowe, energooszczędne.
Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006
- Aniołowie się radują... - Halina Niedzielska
- Bezpieczne szaleństwo - Tomasz Deptuła
- Dom na górce - Janusz M. Szlechta
- Domowy bar z klasą - Marcin Żurawicz
- Energooszczędne mieszkanie - Piotr Leonowicz
- Jaki odkurzacz dla ciebie? - Aneta Sadowska
- Kredens - Janusz M. Szlechta
- Lexus, czyli E = MC2 - Marek Siodłoczek
- Małe jest piękne - Aneta Sadowska
- Nowoczesność z wyboru - Agata Ostrowska-Galanis
- Nowy Jork podhalański - Małgorzata Sulewska
- Ogrzewanie podłogowe - Mirosław Waluś
- Okap w naszej kuchni -
- Pogoń za marzeniem - Agata Ostrowska-Galanis
- Stopy do góry? - Tomasz Deptuła
- Storczyki - kwiaty dla każdego - Jolanta Wysocka
- Twoje igloo - Jan Latus
- Wnętrza na płótnie - Czesław Karkowski
- Zakopane w Catskill - Hanna Hartowicz
- Zamieszkać w dolinie Hudsonu -
- Śnieżny fenomen - Dorota Jarowicz





