Zamieszkać w dolinie Hudsonu
Jacek Hurkała
Środkowa część doliny Hudsonu - powiaty Orange, Sullivan, Dutchess i Putnam - w odległości około 100 km od Nowego Jorku, z roku na rok zyskuje coraz większą popularność na rynku nieruchomości.
Zmęczeni miejskim życiem, kuszeni atrakcyjnymi cenami, zauroczeni malowniczymi widokami, a często też zaskoczeni wygodnym połączeniem z Manhattanem i łatwym dojazdem do New Jersey, mieszkańcy nowojorskiej metropolii tutaj decydują się na kupno domu.
Hedy i Jan Ciomborowie przeprowadzili się do Campbell Hall - wioski uroczo położonej w lesie w powiecie Orange - z Jersey City pod koniec lat 80. „Najmłodsza córka miała 2 lata, synowie 3 i 7 lat - mówi Hedy. - Rozważaliśmy wówczas wiele możliwości kupna domu, wystarczyła jednak jedna wizyta u mojej siostry w dolinie Hudsonu, aby momentalnie ulec urokowi tego miejsca”. Hedy i Jan przyznają, że nie mieli najmniejszych wątpliwości, iż okolica jest wymarzonym miejscem na kupno domu. Najstarszy syn Ciomborów John, zwany Jasiem, wspomina, że najbardziej lubił, kiedy wskutek dużych śniegów odwoływano zajęcia szkolne. Wtedy wspólnie z rodzeństwem organizował konkurs na lepienie bałwana, a zaraz potem zakładał łyżwy i z dzieciakami z sąsiedztwa godzinami grał w hokeja na pobliskim stawie: „Mieszkanie na wsi to niezwykła frajda. Zawsze jest coś ciekawego do zrobienia, a przede wszystkim nie trzeba siedzieć i nudzić się w domu” - mówi.
Co 16 lat temu zauroczyło Ciomborów, nadal stanowi największą atrakcję okolic położonych w dolinie Hudsonu: zapierające dech w piersi krajobrazy, bogata przyroda, gospodarstwa z ogromnymi polami kukurydzy, a przede wszystkim cisza wiejskiego życia.
Miejscowi, pytani o życie w dolinie rzeki Hudson, na pierwszym miejscu wymieniają szczególnie sprzyjające tu warunki do wychowania dzieci. Potwierdza tę opinię Katarzyna Gąciaż-Gutierrez, od kilku lat zajmująca się sprzedażą nieruchomości. Jej klientami są głównie młodzi ludzie, którzy przeprowadzkę na wieś motywują chęcią stworzenia rodzinie wygodnych warunków życia.
Katarzyna podkreśla przy tym, że „wygodny” dom w dolinie Hudsonu kosztuje mniej niż podobny w metropolii nowojorskiej. Wyprawa z Katarzyną do niektórych tylko domów wystawionych na sprzedaż przekonuje, że siedzibę do 300 tysięcy dolarów bez problemu można znaleźć: „Spójrz - dodaje z uśmiechem - każdy ma ogródek, i to nie taki mały”.
Region rzeki Hudson nie powinien być jednak całkowicie kojarzony z typowym wiejskim stylem życia. O rozwoju tutejszych miejscowości już od dłuższego czasu rozpisuje się lokalna prasa. Przykładem może być np. Middletown, położone u podnóża gór Shawangunk w powiecie Orange.
Middletown to miasteczko, w którym elementy „sennego krajobrazu wiejskiego” doskonale współgrają z miejskimi winiarniami i pełnymi przechodniów chodnikami. Na obrzeżach miasta natomiast można znaleźć dziesiątki nowoczesnych kompleksów handlowych. Dodatkową atrakcją oddalonego o 100 km od Manhattanu Middletown są ceny nieruchomości: „Jeśli ktoś planuje przeznaczyć od 200 do 280 tysięcy dolarów na kupno domu, będzie miał tu w czym wybierać” - przekonuje prestiżowy miesięcznik „Upstate House”.
W regionie rzeki Hudson bardzo dużo jest czarujących miasteczek, które jakby opierały się komercjalizacji i tak popularnej w Stanach Zjednoczonych jednolitości.
Bardzo popularne jest Goshen - historyczna miejscowość o pięknej kolonialnej architekturze. Andrzej Klimek przez 9 lat mieszkał na Brooklynie: „Często przyjeżdżałem do popularnych w dolinie Hudsonu sklepów Woodbury Common. Jeden raz zabłądziłem i tym sposobem trafiłem do Goshen, i już stąd nie wyjechałem” - mówi. Ci natomiast, którzy przypadkowo czy nie docierają do miasteczek Rhinebeck bądź Woodstock, zauroczeni są różnorodnością kafejek, klubów, galerii i restauracji.
Hedy i Jan Ciomborowie zwracają jednak uwagę na to, że życie w dolinie Hudsonu to bardzo często kompromis. Dla Jana, który dojeżdża do pracy 10 minut, mieszkanie w domu na blisko hektarowej działce to po prostu spełnienie marzeń. Wolny czas spędza zawsze na zewnątrz: „Każde drzewo, krzew, a przede wszystkim ogród to wynik mojej pracy” - przyznaje. Wystarczy krótki pobyt w domu Ciomborów, aby przekonać się, że wszystko działa tu jak w szwajcarskim zegarku.
Gospodarz domu z wielką dumą oprowadza gości po posesji, szczególnie zwracając ich uwagę na ule z pszczołami. O wyśmienitym z kolei smaku miodu z pasieki Jana zapewnia jeden z sąsiadów: „Nie wiem, co on robi z tymi pszczołami, ale nigdy jeszcze nie jadłem lepszego miodu” - mówi żartobliwie.
Hedy chciałaby trochę więcej czasu spędzić w domu. Nie może jednak, ponieważ codziennie dojeżdża do pracy w Jersey City: „Dojazd tam i z powrotem zabiera mi prawie 3 godziny. Choć przyzwyczaiłam się do tego, nadal jest to poważne utrudnienie, szczególnie zimą” - mówi. Dodaje przy tym, że jest to cena, jaką płaci za dom swoich marzeń: „Nie narzekam. Porównując «za»‚ i «przeciw»‚ korzyści życia w Hudson są znacznie większe i długi dojazd do pracy to naprawdę niska cena”. Nie ma powodów, aby wątpić w szczerość Hedy, która na pytanie, jaką porę roku lubi najbardziej, rozpoczyna pełną emocji opowieść o urokach doliny Hudsonu: „Sama nie wiem... Uwielbiam jesień i gamę tysiąca zmieniających się kolorów... Zawsze czekam na wiosnę i zachwycam się urodą powracającej do życia przyrody... Nie ma nic lepszego niż odpoczynek w cieniu owocowych drzew podczas upalnego lata... A czy można wyobrazić sobie piękniejszą polską Wigilię, kiedy na stole między innymi karp, pierogi i kutia, a za oknem drzewa malowniczo przykryte tumanami śniegu...”.
Piękno przyrody, która w dolinie Hudsonu potrafi zauroczyć niemal każdego, to kolejny z elementów, jaki przyciąga coraz to więcej przybyszów. Katarzyna Gąciaż-Gutierrez podpowiada również, że tereny na północny zachód od Nowego Jorku przypominają bardzo polskie krajobrazy: „Wydaje mi się, że w środkowej części doliny Hudsonu nieco łatwiej o realizację tzw. amerykańskiego marzenia, czyli posiadania własnego domu, ale również to wielka szansa na «odświeżenie polskiego stylu życia»”. Katarzyna opowiada o jednym ze swoich klientów, który kilka lat temu kupił dom do remontu: „To niebywałe - mówi - ale z kolonialnego stylu powstał prawdziwie polski dworek z okresu XIX wieku”.
Dolina Hudsonu przyciąga również bardzo bogatą historią. Tutaj przybywali jedni z pierwszych europejskich osadników do Stanów Zjednoczonych, a w okresie wojny o niepodległość wzdłuż rzeki Hudson rozgrywały się jedne z najbardziej strategicznych walk Amerykanów. Położony na 2-hektarowej działce dom, wiernie oddający charakter końca XVIII wieku, został niedawno sprzedany za 600 tysięcy dolarów. Przy sprzedaży właściciele przedstawiali również dowody na to, że w domu nocował Jerzy Waszyngton. W okolicy nie brak jednak starych domów o znacznie niższych cenach. Często wymagają one remontu. „Opłaca się jednak, kiedy ktoś marzy o tym, aby kupić dom, który będzie miał prawdziwą duszę” - mówi Katarzyna.
„W dolinie Hudsonu żyje się zupełnie inaczej - mówią Ciomborowie. - To chyba wiejski spokój powoduje, że ludzie tutaj są inni niż w Nowym Jorku; zrelaksowani i przyjaźni. Chętni, aby pomóc w każdej sytuacji”. W istocie środkowa część Hudson to nie koniec świata. Codziennie dziesiątki autobusów i pociągów jeździ na Manhattan. Miliony ludzi pracuje w mieście: „Dla wielu tubylców to konieczność. Nadal zarobki tutaj są niższe” - dodaje Hedy. Dzieci Ciomborów studiują już na uniwersytetach. Niedługo pójdą na swoje. Hedy i Jan nie myślą jednak o przeprowadzce: „Tu jest nasz rodzinny dom. Tu jest nasze miejsce” - zgodnie odpowiadają.
Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006
- Aniołowie się radują... - Halina Niedzielska
- Bezpieczne szaleństwo - Tomasz Deptuła
- Dom na górce - Janusz M. Szlechta
- Domowy bar z klasą - Marcin Żurawicz
- Energooszczędne mieszkanie - Piotr Leonowicz
- Jaki odkurzacz dla ciebie? - Aneta Sadowska
- Kredens - Janusz M. Szlechta
- Lexus, czyli E = MC2 - Marek Siodłoczek
- Małe jest piękne - Aneta Sadowska
- Nowoczesność z wyboru - Agata Ostrowska-Galanis
- Nowy Jork podhalański - Małgorzata Sulewska
- Ogrzewanie podłogowe - Mirosław Waluś
- Okap w naszej kuchni -
- Pogoń za marzeniem - Agata Ostrowska-Galanis
- Stopy do góry? - Tomasz Deptuła
- Storczyki - kwiaty dla każdego - Jolanta Wysocka
- Twoje igloo - Jan Latus
- Wnętrza na płótnie - Czesław Karkowski
- Zakopane w Catskill - Hanna Hartowicz
- Zamieszkać w dolinie Hudsonu -
- Śnieżny fenomen - Dorota Jarowicz





