Piątek, 30 lipca 2010
Aktualny numer NR 13 ZIMA 2009

Domowy bar z klasą


Bluberries
Barek domowy
Barek domowy
Bart Sadowski

Funkcjonalny barek nie musi zajmować całego pomieszczenia " może to być wnęka kuchni lub jadalni.

Bluberries
Bar w domu Adama Bąka
Bar w domu Adama Bąka
Marcin Żurawicz

Bluberries
Andy Bąk
Andy Bąk
Marcin Żurawicz

Syn Adama Bąka

Bluberries
Bar w domu Adama Bąka
Bar w domu Adama Bąka
Marcin Żurawicz

...importera słynnej żubrówki i wódki Ultimat

Bluberries
Drink - pocałunek pająka
Drink - pocałunek pająka
Bart Sadowski

Bluberries
Mohito
Mohito
Bart Sadowski

Bluberries
Peanutbutter & Jelly
Peanutbutter & Jelly
Bart Sadowski


Domowy bar od dawna nie jest już synonimem luksusu i rzeczą, na którą stać jedynie najzamożniejszych. Obecnie projektuje się go w wielu posiadłościach i apartamentach. Wyruszyliśmy więc na poszukiwania, zastanawiając się jednocześnie, jak powinien wyglądać prawdziwy bar z klasą.

Po pierwsze - miejsce i koncept
O domowym barze najlepiej pomyśleć już w fazie projektowania własnej siedziby. Duża przestrzeń nie jest tutaj najważniejsza - liczy się przede wszystkim koncept i oryginalność.

„Jestem za tym, aby bar lokalizować w najniższych partiach domu, najlepiej w piwnicy - uważa Krzysztof Kozłowski, znany polski architekt, od lat mieszkający i pracujący w Nowym Jorku, który zaprojektował między innymi bar w Konsulacie Generalnym RP. - Jeśli w domu jest duży basement, najlepszy jest bar wydzielony, ale połączony z domowym kinem czy też miejscem na tańce lub bilard. Oprócz stołków barowych warto pomyśleć o wygodnych fotelach lub kanapie z małymi stolikami do odstawiania drinków. Poza tym trzeba uwzględnić miejsce na lodówkę, w której np. będziemy trzymać białe wino i coca-colę, oraz przestrzeń na zainstalowanie półek lub szafek na butelki. Dla prawdziwych koneserów niezbędnym elementem jest również chłodziarka win” - dodaje architekt.

Niewątpliwie dom stwarza wiele możliwości aranżacji barowego miejsca, jednak posiadacze mieszkań, nawet tych niedużych, nie powinni być specjalnie zmartwieni. „Bar może być tu wydzieloną częścią kuchni, ale raczej nie living roomu - wyjaśnia pan Krzysztof. - Najlepiej, jeśli kuchnia otwarta jest na pokój dzienny. Wtedy jako bar służy podwyższona część blatu kuchennego (optymalna wysokość to 42"), obowiązkowo z wysokimi stołkami. Barem może być również wolno stojący mebel, np. wysoka szafka z przeszklonymi półkami i blatem do mieszania drinków oraz dodatkowym zamkniętym miejscem na kieliszki, usytuowanym poniżej blatu. Czasem może to być nawet specjalny wózek na kółkach. W mieszkaniu warto mieć ponadto lodówkę z bezpośrednim dystrybutorem lodu, czyli tzw. icemaker.

Po drugie - wykonanie, styl i światło
Styl wykonania baru w dużej mierze decyduje o atmosferze tego miejsca. „Generalnie najwięcej osób używa drewna - twierdzi Krzysztof Kozłowski. - Zwykle z niego wykonuje się ladę, szafki i półki, a całość wykończenia uzupełnia boazeria. W wielu przypadkach właściciel decyduje się także na użycie kamienia. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest granitowa lada. Niektórzy wybierają szkło, które w połączeniu z odpowiednio podświetlonym tłem daje ciekawe efekty. Popularna jest również stal nierdzewna, z której wykonuje się większość barowych elementów.

Kluczowym elementem wpływającym na nastrój baru jest światło. „Odpowiedni dobór oświetlenia to połowa sukcesu” - uważa pan Krzysztof. Żelazną regułą jest tutaj dobrze oświetlona lada, natomiast twarze powinny pozostać w półcieniu, co sprzyja atmosferze intymności. Zwykle stosuje się również odpowiednie podświetlenie, np. lampami halogenowymi półek z alkoholami.

Po trzecie - indywidualizm i charakter
Niewątpliwe domowy bar powinien być miejscem, w którym czują się dobrze zarówno goście, jak i przede wszystkim sam właściciel. Warte podkreślenia są tutaj indywidualne elementy, których nie znajdzie się w innych domach. Może to być np. wątek stylistyczny związany z zainteresowaniami gospodarzy, np. podróżami (pamiątki z wypraw, fresk na ścianie z ulubionego miejsca itp.), filmem i teatrem (stare plakaty na ścianach) czy też żeglowaniem (modele jachtów, elementy wyposażenia statków).

„Dobrym pomysłem jest również galeria ciekawych zdjęć lub bar ze stylowym motywem przewodnim - uważa pan Krzysztof. - Na przykład bistro paryskie z ladą z blachy cynkowej i ozdobnym lustrem z wytrawionymi na szkle dekoracyjnymi napisami i wzorami, albo pub w stylu londyńskim, z dystrybutorem piwa i miejscem na stylową beczkę”.

Po czwarte - alkohol i dodatki
Jednak dla wielu osób najważniejszym elementem świadczącym o poziomie i renomie baru jest różnorodność i jakość alkoholi. „Profesjonalny bar powinien zawierać minimum 5-6 rodzajów alkoholi” - uważa Karolina Biłek, od wielu lat pracująca jako barmanka w klubach na Manhattanie. Pierwszy rodzaj stanowią oczywiście wódki.

Z tą opinią zgadzają się również inni profesjonaliści. Blank Gilles Bensabeur, znany miksolog z doświadczeniem z Londynu i Nowego Jorku oraz konsultant kilku firm alkoholowych, twierdzi, iż bar prawdziwego konesera nie powinien być pozbawiony najbardziej wykwintnych wódek, tzw. ultra-premium, czyli tych z „najwyższej półki”, do których zalicza się m. in. marki: Ultimat Vodka i Stolichnaya Elite. Jego zdaniem warto zaopatrzyć się również w wódki kategorii premium - takie jak Grey Goose czy Belvedere, lub w te ze „średniej półki”, jak na przykład Absolut czy Smirnoff.

„Osobną kategorię stanowią tutaj wódki gatunkowe i kolorowe, których również nie powinno zabraknąć w szanującym się barze - uważa Gilles. - Jeśli chodzi o kolorowe, to niewątpliwie za klasyczną pozycję można tutaj uznać polską żubrówkę (w światowej konsumpcji alkoholu plasującą się na wysokim, bo 41. miejscu) - która ostatnio wróciła na rynek amerykański jako Bison Grass Vodka, stając się natychmiastowym hitem”.

Kolejne rodzaje alkoholi, które również powinny znaleźć swoje miejsce na półce, to gin, tequilla i rum. W tym ostatnim przypadku dobrze jest mieć zarówno jasny (Bacardi), jak i ciemny (Mount Gay, Captain Morgan). Gamę barowych alkoholi powinna uzupełniać whisky w możliwie najszerszym wyborze (Jim Beam, Jack Daniels, szkocki Johny Walker, kanadyjskie i irlandzkie odmiany). Na koniec oczywiście koniaki, których obecność również jest nieodzowna w szanującym się barze. Można jeszcze dodać słodkie likiery smakowe (Amaretto, Malibu, Bailey’s) i oczywiście wina. Aby przyrządzać efektowne i smakowite drinki, musimy zadbać również o inne nieprocentowe składniki, takie jak soki i koncentraty (triple sec, sweet and sour mix, grenadine).

Alkohol powinien być serwowany w gustownym szkle, które jednocześnie stanowi ważny element dekoracji baru. „Właściwie każdy rodzaj alkoholu pije się w innych kieliszkach, wliczając w to różne gatunki win - zauważa Karolina. - Dlatego też bar powinien być zaopatrzony minimum w osiem ich rodzajów”.

Inne przedmioty, które powinny znaleźć się w wyposażeniu baru, to: shakery, szklanki mikserskie, otwieracze, deski do krojenia, tłuczki do ubijania owoców, sitka, miksery do lodu, sitka zatrzymujące lód, otwieracze, podkładki.

Po piąte - gust i smak
Dobrze zaprojektowany domowy bar Adama Bąka, właściciela Adamby Import, okazał się właśnie miejscem, którego szukaliśmy.

„Bar pana Adama - podkreśla Krzysztof Kozłowski - charakteryzuje się przyjemną, ciepłą atmosferą, stworzoną między innymi poprzez użycie drewnianej boazerii pełnej wysokości i zastosowaniu właściwie stonowanego i ukierunkowanego oświetlenia w obniżonym suficie nad ladą. Sama lada wykonana z ciekawego kamienia dobrze harmonizuje z kolorem boazerii” - uważa architekt.

Profesjonalne wykonanie baru nie dziwi, zważywszy na fakt, iż pan Adam cieszy się opinią niezrównanego degustatora, a z branżą alkoholową ma do czynienia zawodowo. To właśnie on jest importerem wspomnianej wcześniej żubrówki, którą na potrzeby rynku amerykańskiego nazwano Bison Grass Vodka, jak również właścicielem innej wspomnianej wcześniej marki - Ultimat. Warto wspomnieć, że Ultimat jest pierwszą wódką na świecie, którą ze względu na niezrównany smak i jakość opakowania (karafka wykonana jest z prawdziwego artystycznego kryształu) specjaliści z branży alkoholowej umieścili w kategorii ultra-premium. Nic więc dziwnego, że właśnie te dwie marki są najbardziej wyeksponowane w barowej kolekcji właściciela domu, a niebieskie i czerwone butelki Ultimatu stanowią ważny element dekoracji.

W domu pana Adama bar sąsiaduje z salą bilardową i z osobnym pomieszczeniem, w którym przechowywane jest wino. Lustra na ścianach sali bilardowej powiększają optycznie pomieszczenie, a ich ustawienie powoduje, że bar nie traci atmosfery intymności. Wygodne siedzenia przy barze i duże fotele ustawione w jego pobliżu są ważnym elementem komfortu.

Po szóste - ludzie
Na klimat barowego miejsca wpływa niewątpliwie wiele czynników. Nie należy jednak zapominać, że tworzą go przede wszystkim ludzie, którzy spędzają tu czas, rozmawiając i delektując się rozmaitymi trunkami. Należy ufać, iż atmosfera naszego baru sprawi, że goście będą się tu dobrze bawić. A jeśli sztuki tej nie dokona sama atmosfera, to zawsze pozostaje jeszcze alkohol. No, bo przecież po spożyciu dobrego trunku każdy wydaje się sympatyczniejszy, wszelkie zwady idą w niepamięć, a istniejąca przyjaźń jeszcze się pogłębia. I chociażby dlatego warto mieć w domu barek.

Zapraszamy koneserów polskiej wódki do odwiedzenia www.bisongrassvodka.com oraz www.ultimatvodka.com, gdzie można znaleźć inne, równie ciekawe pomysły na znakomite drinki.

DRINKI Z DOMOWEGO BARU poleca Karolina Biłek, absolwentka Authentic Bartending School, która pracuje w barze Brazil Brazil na Manhattanie

Apple Martini z żubrówką. 40 ml/1 oz żubrówki, 40 ml/1 oz apple schnapps (jabłkowy likier), 20ml/0,5 oz soku ananasowego. Wszystkie składniki mieszamy z lodem w shakerze, podajemy w szklance koktajlowej udekorowanej wisienką.

Mohito – pochodzi z Kuby, obecnie jeden z najpopularniejszych drinków w Nowym Jorku. Świeża mięta, 1 limonka, łyżka cukru, 40 ml jasnego rumu np. Bacardi. Miętę z cukrem oraz limonką ucieramy w szklance, dodajemy skruszony lód i rum, całość mieszamy.

Peanutbutter & Jelly – coś dla pań. 20 ml Frangelico, 20 ml Chambord, 20 ml/0,5 oz Bailey’s, mleko. Do szklanki wypełnionej skruszonym lodem dodajemy alkohole, dolewamy mleko, całość mieszamy.

Pocałunek pająka. 40 ml/1 oz Malibu, 40 ml/1 oz Blue Curacao, 20 ml/0,5 oz soku ananasowego. Wszystkie składniki mieszamy z lodem w shakerze i podajemy w szkle koktajlowym.

dodajdo.com


 
napisany przez 05:14 19-10-2007 nomysh@gmail.com

Nie mohito, a mojito. Miety nie nalezy ubijac (ubita lamie sie, kawalki dostaja do gardla podczas picia, co nie jest przyjemne), miesza sie ja z ubita lemonka i cukrem. Najlatwiej dodac potem tylko odrobine kruszonego lodu, podczas mieszania nie wysypie sie, potem dodac troche wiecej i wypelnic soda.
Peanatbutter:
polecam podobnego drinka z wodki, bailey's, kahlua oraz amaretto (po 12.5ml) shake'owane rowniez z mlekiem. Podawac w szklance z kostkami lodu. Pozdrawiam ;)

Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006

Najczęściej czytane





Numer 13 jest ostatnim drukowanym wydaniem magazynu Twój Dom. Zapraszamy do czytania magazynu na naszej stronie internetowej.

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.