Środa, 08 października 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Nowy Jork podhalański


Bluberries
Panorama Nowego Targu
Panorama Nowego Targu
Piotr Rayski-Pawlik

Bluberries
Atrakcje latem
Atrakcje latem
Piotr Rayski-Pawlik

Międzynarodowy spływ kajakowy na Dunajcu wyrusza z Nowego Targu w Boże Ciało.

Bluberries
Zimą
Zimą
Piotr Rayski-Pawlik

W Nowym Targu działa kilka wyciągów narciarskich.

Bluberries
Targ
Targ
Piotr Rayski-Pawlik

Słynne czwartkowe jarmarki z góralskich targowic przekształciły się w międzynarodowy plac handlowy.

Bluberries
Muzeum Podhalańskie PTTK w miejskim ratuszu
Muzeum Podhalańskie PTTK w miejskim ratuszu
Piotr Rayski-Pawlik

Bluberries
Lotnisko Aeroklubu Tatrzańskiego
Lotnisko Aeroklubu Tatrzańskiego
Piotr Rayski-Pawlik

Stąd można się wybrać na przeloty nad Gorcami i Pieninami.

Bluberries
Schronisko turystyczne na Turbaczu
Schronisko turystyczne na Turbaczu
Piotr Rayski-Pawlik

Turbacz to najwyższy szczyt Gorców

Bluberries
Pomnik Władysława Orkana
Pomnik Władysława Orkana
Piotr Rayski-Pawlik

W tle XIX-wieczny ratusz

Bluberries
Pomnik Jana Pawła II
Pomnik Jana Pawła II
Piotr Rayski-Pawlik

Ufundowany przez Polonię amerykańską; znajduje się tuż przy lotnisku

Bluberries
Kaplica Papieska na Polanie Rusnakowej
Kaplica Papieska na Polanie Rusnakowej
Piotr Rayski-Pawlik

Zbudowana jest na planie krzyża Virturi Militari


Górale mawiali, że w Nowym Targu ludzie dzielą się na tych, co byli w Ameryce, i na tych, co się tam wybierają. Masowo wyjeżdżali z biednego, gospodarczo zaniedbanego Podhala w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich rodzin.

Latami ich domostwa stały puste, żeby po powrocie właścicieli podnieść się z upadku i rozbłysnąć świetnością. Stąd może wzięło się określenie - Nowy Jork Podhalański - choć w USA najczęściej lądują w Chicago... Zawsze jednak - wcześniej czy później - wracają do swoich potoków i wierchów, co im w duszy grają nawet „za młaką” (1).

Nowy Targ, stolica Podhala - Miasto, jak mówią o nim z szacunkiem starzy górale - korzeniami sięga schyłku XIII wieku. W czasach średniowiecznych, najprawdopodobniej w okolicy dzisiejszego kościółka św. Anny, istniała już zorganizowana osada o nazwie Stare Cło lub Długie Pole, lokowana przez cystersów. Z roku 1326 pochodzi pierwsza wzmianka o Novum Forum, które w 1333 r. miało już wójta i plebana, ale pierwsza osada nie przetrwała inwazji Tatarów - spłonęła niemal doszczętnie. Przywilej ponownej lokacji miasta na prawie magdeburskim otrzymał 22 VI 1346 roku od króla Kazimierza Wielkiego niejaki Dytrych Szyja.

Wiele czynników stanowi o wyjątkowości tego miasta. Niewątpliwie jednym z nich jest malownicze położenie w Kotlinie Nowotarskiej pomiędzy Beskidami a Tatrami, w objęciach Białego i Czarnego Dunajca. W dzielnicy Kokoszków potoki łączą się, tworząc rzekę Dunajec.

Złącza Dunajca - tak nowotarżanie nazywają zlewisko - to wyjątkowo piękne miejsce. Tuż u zbiegu rzek, od strony Kokoszkowa wznosi się skalna ściana, zwana Samorodami. Kiedy się na nią wdrapać, ukazuje panorama miasta, zwieńczona na horyzoncie łańcuchem Tatr. Znikąd tak pięknie nie widać Śpiącego Rycerza w całej krasie! Według legend, popularnych zwłaszcza w czasach zaborów, miał się on zbudzić i wyzwolić Polskę z niewoli.

Kiedy spojrzeć w lewo - zobaczymy Gorce i odległe Pieniny, po prawej zaś, przy dobrej pogodzie, dojrzymy w oddali szczyt Babiej Góry. Co ciekawe - turyści bywają tu rzadko, bo złącza są oddalone od szlaków. Ludno tu natomiast w Boże Ciało, bowiem co roku tego dnia kajakarze wyruszają z Nowego Targu do Nowego Sącza na Międzynarodowy Spływ Kajakowy na Dunajcu im. Tadeusza Pilarskiego. Organizowano go już 63 razy. Według obliczeń Stowarzyszenia Turystyki i Rekreacji Kajakowej „Dunajec” dotąd wzięło w nim udział około 68 tys. kajakarzy z całego świata. To największa i zdaniem wielu najciekawsza tego typu impreza w Europie. Międzynarodowa Federacja Kajakowa w 2000 roku przyznała MSKnD tytuł najlepszej imprezy turystyczno-sportowej na świecie.

Najciekawszy moment spływu, który gromadzi nieprzebrane rzesze kibiców, przypada właśnie na złącza, gdzie trzeba przeprawić się przez tamę. Co mniej odważni przenoszą kajaki lądem. Wielu śmiałków decyduje się jednak na pokonywanie jej wpław,  zbierając gromkie brawa od widzów, ale też wielu z nich kończy w wodzie, a niekiedy dochodzi do nieodwracalnego uszkodzenia sprzętu i trzeba się wycofać z dalszego udziału, wynosząc kajak w częściach...

Atrakcji nieodkrytych przez turystów w Nowym Targu jest znacznie więcej. O takich cudach natury, jak np. źródełko siarczanki bijące na Kokoszkowie, nieopodal zlewiska Dunajców, do niedawna wiedzieli tylko miejscowi, ale nie przywiązywali do niego specjalnie wagi. Natknęłam się na nie zupełnie przypadkowo prawie 20 lat temu, podczas jednego ze spacerów po mojej ulubionej okolicy, kiedy szłam odwiedzić znajomego bacę, wielbiciela książek o Indianach, a szczególnie tych autorstwa Karola Maya. Zwabiła mnie dziwna woń unosząca się w okolicy. Jakby ktoś rozbił kopę jaj na twardo... A dziś - źródełko jest już w sferze zainteresowań władz miasta i myśli się o jego wykorzystywaniu w celach leczniczych. Podobno nawet woda ma już swoją nazwę - Siarczanka z Gorc - i po raz pierwszy została zaserwowana dziennikarzom na konferencji prasowej przez burmistrza miasta.

Nowy Targ - zwycięzca rankingu miast „Trzy Korony Małopolski” w kategorii miast ponad 30-tysięcznych, a w konsekwencji zdobywca miana Przyjazne Miasto 2002 - w każdej porze roku ma swym gościom wiele do zaoferowania. Poza cudami natury niepowtarzalną atrakcją są czwartkowe jarmarki. Dziś to nie tylko targowica podhalańskich górali, ale międzynarodowy plac handlowy. Można tu spotkać Słowaków, Rosjan, Ukraińców, Białorusinów i mieszkańców południowej Polski, którzy handlują dosłownie wszystkim, nie tylko - jak dawniej - amerykańskimi „ciuchami” i słynnymi nowotarskimi kożuchami. Kożuchy zresztą można kupić wszędzie - gdzie się obejrzeć, widać szyldy pracowni kuśnierskich - jest ich tu ponad czterysta!

No, ale handel kwitnie w całym kraju, a w Nowym Targu są oprócz tego atrakcje niespotykane nigdzie indziej! Nade wszystko trasy wycieczkowe i spacerowe, i to nie tylko dla wytrawnych piechurów i turystów górskich, ale dla każdego przeciętnego zjadacza chleba, który ma ochotę połazić w górach, ale raczej po równym terenie. Oprócz opisanego wcześniej miejsca na Kokoszkowie warto zobaczyć unikalny rezerwat torfowiska wysokiego - Bór na Czerwonym. Nieopodal znajduje się lotnisko sportowe, gdzie przy okazji również warto zawitać. Aeroklub Tatrzański zwykle ma jakąś ofertę dla turystów, np. loty awionetkami nad Gorce lub Pieniny. W najgorszym przypadku zawsze można podziwiać lotniarzy, skoczków spadochronowych, loty szybowcowe albo zawody modeli lotniczych latających wolno lub na uwięzi.

Lotnisko trzeba też zobaczyć z innego powodu - 8 czerwca 1979 roku odbyło się tu niezapomniane spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Wydarzenie, które zgromadziło ponad milion pielgrzymów, upamiętnia znajdujący się przed wjazdem na lotnisko pomnik papieża, ufundowany w 2000 roku przez przedstawicieli Polonii amerykańskiej, a poświęcony przez kardynała Franciszka Macharskiego - wówczas metropolitę krakowskiego.

Jeśli o Ojcu Świętym mowa, to jego śladów w Nowym Targu i okolicach jest znacznie więcej, jak choćby kaplica zwana Papieską, pod Turbaczem, na Polanie Rusnakowej, a przy niej przepiękna trasa Drogi Krzyżowej ze stacjami rozrzuconymi po lesie. Kaplica ta jest też ciekawym obiektem sakralnym pod względem architektonicznym, bowiem zbudowano ją na planie krzyża... Virtuti Militari.

Idąc śladami Ojca Świętego nie sposób pominąć Ludźmierza. Dodatkowo miejsce to rozsławił Jan Kanty Pawluśkiewicz - notabene nowotarżanin - swymi „Nieszporami ludźmierskimi”. Jan Paweł II, będąc tu w 1997 r., tęsknie spoglądał w stronę Gorców. Do górali skandujących: „Zostań z nami!” Ojciec Święty zawołał: „Chodź na Turbacz!”.

Jeśli pozostaje się w Nowym Targu na dłużej, nie wyobrażam sobie, żeby nie pójść na torfowiska w drugim krańcu miasta, gdzie przetrwały rzadkie już w Polsce okazy rosiczki okrągłolistnej (Drosera rotundufolia). Rosną tam też: żurawina błotna (Vaccinum oxycoccus), bagno zwyczajne (Ledum palustre), borówka bagienna (Vaccinium uliginosum), zwana pijanicą ze względu na swe odurzające podobno właściwości. Nie potwierdzam tej ludowej pogłoski, bowiem spożyłam owych jagód sporo i nie zauważyłam żadnego przykrego działania. Przeciwnie - okrągłe, słodkie jagódki miały przyjemny, nieco mdły smak, były bardzo aromatyczne i sycące. Ponadto sporządzony z nich sok ma właściwości napotne, moczopędne i rozgrzewające. Górale robili niegdyś z nich syrop na przeziębienia. Leśnicy twierdzą, że zła opinia przylgnęła do borówki bagiennej pod wpływem „złego towarzystwa”, jakim jest bagno zwyczajne, które wydziela halucynogenne olejki eteryczne, a te z kolei osiadają chętnie na owocach borówki.

Żeby zobaczyć inne rzadkie rośliny, a charakterystyczne dla polskiego Pogórza, Podhala i gór w ogóle, jak choćby dziewięćsił bezłodygowy czy słynna szarotka - wiodące motywy w góralskim rękodzielnictwie - trzeba już, niestety, udać się w wyższe partie gór, choć niekoniecznie od razu między skały.

No i nie ma jak Nowy Targ zimą! Działa tu parę wyciągów narciarskich, z których najpopularniejsze to Zadział i Długa Polana w Kowańcu - dzielnicy Nowego Targu, skąd zaczynają się szlaki górskie prowadzące na Turbacz - najwyższy szczyt Gorców (1310 m npm). Warto wspomnieć, że nazwa Turbacz jest dość nowa, przyjęła się dopiero w XX wieku. Wcześniej używano nazwy Kluczki, którą często jeszcze można usłyszeć od starszych górali. Malownicze trasy nie są zbyt trudne do pokonania, nawet dla mniej wprawnych łazików. Oczywiście zabłądzić może każdy, toteż lepiej trzymać się wytyczonych szlaków, które są raczej dobrze oznakowane. Jeśli jednak wolimy płaskie tereny, to w mieście znajdziemy kompleksy sportowe - zarówno do sportów letnich - kryty basen, korty tenisowe, jak i zimowych - Hala Lodowa czynna przez cały rok (polecam fascynujące mecze hokejowe Szarotek, czyli drużyny funkcjonującej dziś pod nazwą Wojas-Podhale Nowy Targ), trasy do łyżwiarstwa szybkiego i narciarstwa biegowego.

Jeśli czas mamy ograniczony i nie wystarczy go, żeby zaliczyć wszystkie atrakcje, to będąc w Mieście koniecznie trzeba  zobaczyć XIV-wieczny kościół św. Katarzyny, patronki miasta, pierwszy murowany budynek nowotarski, z pięknymi ogrodami nad Czarnym Dunajcem i starszy drewniany kościółek pod wezwaniem św. Anny na wzgórzu cmentarza po drugiej stronie rzeki. Świątynie te wpisane są na listę Szlaku Gotyckiego - zabytków architektury drewnianej. W centrum Rynku XIX-wieczny ratusz, w nim Muzeum Podhalańskie PTTK ze stałą ekspozycją, obrazującą codzienne życie mieszkańców tej ziemi końca XIX i początku XX wieku. Tuż obok ratusza warto zwrócić jeszcze uwagę na pomnik Władysława Orkana, który całe swe życie, z małymi przerwami na wojaże zagraniczne, spędził na Podhalu, w Porębie Wielkiej. Niedoceniony ten twórca, o bardzo zresztą ciekawym życiorysie, nawet po śmierci losy miał niespokojne. Zmarł w Krakowie 14 maja 1930 r., gdzie też pochowano go na cmentarzu Rakowickim. Górale upomnieli się jednak o swego „Dumaca (2) z Gorców” i rok później, specjalnym pociągiem sprowadzili jego doczesne szczątki, by spoczęły „po wse casy” na zakopiańskim Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w sąsiedztwie Tetmajera, Chałubińskiego i Sabały.

A na koniec - obowiązkowo na najlepsze w świecie nowotarskie lody, obowiązkowo od Żarneckiego! Nakładane drewnianą chochlą, ważone na wadze... Mmm... Marzenie...

 

1) Młaka - właściwie w gwarze podhalańskiej to bagno, kałuża, jednak po dziś dzień górale mówiąc o Ameryce używają określenia „za młaką” albo „za wielką wodą”.
A to określenie wszyscy już wiemy, co to znaczy...
2) Dumac - myśliciel, filozof.

dodajdo.com


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!

Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.