Bezpieczne szaleństwo
Jeśli to prawda, że efekt cieplarniany przyczynia się do ocieplenia klimatu, warto się pospieszyć i spróbować narciarstwa biegowego. Zanim doczekamy się już zupełnie bezśnieżnych zim. To forma rekreacji niemal dla każdego.
By uprawiać narciarstwo biegowe, nie trzeba od razu przymierzać się do udziału w Biegu Piastów czy Wazów. Wystarczy zaopatrzyć się „deski” oraz podstawowy sprzęt i wybrać się na spacer w zimowy dzień.
Narciarstwo klasyczne wymaga dużo mniejszych inwestycji od narciarstwa zjazdowego. Tańszy jest nie tylko podstawowy sprzęt (narty, wiązania, buty i kije), ale i sam koszt uprawiania sportu. Narciarz „klasyk” jest w dużo mniejszym stopniu uzależniony od całej narciarskiej infrastruktury z wyciągami i dużymi ośrodkami. W śnieżną zimę nie trzeba nawet martwić się o trasy ze sztucznym naśnieżaniem. Wystarczy odjechać nieco od miasta i można samemu zacząć chodzić po szlakach. Warto jednak zacząć od ośrodków narciarstwa biegowego. W samym stanie Nowy Jork jest ich 55, a długość oferowanych tras waha się od 8 do 80 kilometrów. W New Jersey też można pobiegać na nartach w 4 miejscach. Informacje, gdzie i na jakich trasach można pobiegać, z łatwością znajdziemy w internecie, wrzucając na Google hasło „cross-country skiing”. Większość dużych ośrodków narciarstwa zjazdowego także utrzymuje trasy biegowe, więc nie dziwmy się, gdy znajdziemy w miejscach, gdzie zjeżdżaliśmy na stokach, także szlaki dla „klasyków”. Zaletą tych miejsc jest często możliwość dośnieżania tras biegowych w okresach, gdy nie ma pokrywy śnieżnej, a także obecność służb patrolowych, które pomogą w razie niespodziewanego wypadku.
Narciarstwo biegowe jest najbezpieczniejszym z zimowych szaleństw. Narciarstwo alpejskie odradza się na przykład osobom mającym kłopoty z kolanami. Tu ma się co psuć: łąkotka, torebka kolanowa, więzadła. Urazy kolan to efekt ok. 20-35% wszystkich wypadków na stokach i trasach. Dotyczy to także narciarzy biegowych. Najczęściej naderwaniu ulega przednie więzadło kolanowe. Nie ma jednak powodu do paniki. Amator snowboardu ma dwukrotnie większe szanse na złamanie jakiejś kości od narciarza zjazdowego, a narciarz biegowy dwukrotnie mniejsze od alpejczyka.
Narta narcie nierówna
Czym się różni narciarstwo biegowe od alpejskiego? Już na pierwszy rzut oka można zauważyć podstawową różnicę - w zjazdówkach but usztywnia cały staw skokowy, a wiązanie wiąże stopę z powierzchnią narty. W narciarstwie klasycznym pięta i staw skokowy są ruchome. Podobnie jak w narciarstwie alpejskim, także narciarstwo biegowe można uprawiać na różnym sprzęcie. Narty mogą być dłuższe lub krótsze, szersze lub węższe. Każdy wybór będzie miał swoje konsekwencje. Długość nart zależeć będzie zarówno od naszego wzrostu, stopnia zaawansowania, jak i wagi. Tu zawsze warto zapytać fachowca. Pewne jest natomiast, że szersza narta daje narciarzowi możliwość lepszego utrzymywania się na powierzchni przy posuwaniu się w głębokim śniegu. Węższa - lepszy poślizg i szybkość. Z reguły klasyczne narty biegowe powinny sięgać długością nadgarstka wyciągniętej do góry ręki. Narty do biegania stylem dowolnym (łyżwowym) są o 10 centymetrów krótsze. Ostatnio narty stają się jeszcze krótsze, choć niewiele ustępują szybkością dłuższym deskom. Te najkrótsze mają nawet mniej niż półtora metra i często nazywane są nawet narciarskimi łyżworolkami. Wciąż popularne są także narty z metalowymi krawędziami - zwłaszcza przy jeżdżeniu telemarkiem i przy dłuższych wędrówkach z dużym obciążeniem.
Generalnie narty biegowe dzielimy na: wymagające smarowania i niewymagające parafin, czyli posiadające ślizgi z masy gwarantującej samodzielne posuwanie się narty po śniegu, niezależnie od jego konsystencji. Trudno jednak przekonać wytrawnego narciarza do rezygnacji ze smarowania nart. Dobrze posmarowana narta będzie miała dużo lepszy poślizg niż narta typu waxless. Dobranie właściwej warstwy parafiny to prawdziwa sztuka, od której często zależeć może olimpijskie złoto. Niejeden bieg narciarski został przegrany właśnie z powodu złego posmarowania nart. Zawodowcy potrafią tak dobierać warstwy parafiny do profilu trasy, aby dawały one różny poślizg w zależności od pokonywanego terenu - inaczej na podbiegach, inaczej na płaskim terenie, a inaczej podczas zjazdów. Na szczęście początkujący narciarz nie musi zgłębiać tej magii. Powinien natomiast pamiętać o właściwiej długości kijków. W odróżnieniu od narciarstwa alpejskiego są one dużo dłuższe. Większość „klasyków” dobiera sobie kije sięgające ramion, a nawet podbródka. Biegacze stosujący technikę łyżwową używają nawet kijów o kilka centymetrów dłuższych.
Na trasie
Wycieczkę na nartach klasycznych należy planować z jeszcze większą rozwagą niż letnią wędrówkę pieszą. Będziemy poruszać się po często dość odludnych i trudno dostępnych terenach, i to w środku zimy. Trzeba więc się przygotować na każdą ewentualność, a przede wszystkim na nagły spadek temperatury. Wszystkie podręczniki narciarstwa biegowego doradzają nakładanie termoochronnej bielizny, zabranie ciepłego swetra, kurtki i spodni chroniących przed wiatrem oraz ubranie się na „cebulę”, czyli nałożenie wielu warstw odzieży. Okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem też należą do podstawowego ekwipunku „klasyka”. W nagłej potrzebie może nam pomóc także telefon komórkowy.
Na trasie będziemy również potrzebować kalorii (kanapki, batony, krakersy) i wody. Wycieczka w zimie to przecież spory wysiłek. Bez wygodnego plecaka się więc nie obejdzie.
Koniecznie trzeba też zapoznać się z profilem trasy, którą mamy przebyć, i stanem jej utrzymania. Łatwy i płaski teren - to więcej kilometrów, które możemy pokonać. Przebycie nawet krótkiego górskiego szlaku, na którym będziemy musieli „zakładać ślad” w kopnym śniegu, może okazać się przedsięwzięciem ponad nasze siły.
Artykuły z numeru:
NR 5 ZIMA 2006
- Aniołowie się radują... - Halina Niedzielska
- Bezpieczne szaleństwo - Tomasz Deptuła
- Dom na górce - Janusz M. Szlechta
- Domowy bar z klasą - Marcin Żurawicz
- Energooszczędne mieszkanie - Piotr Leonowicz
- Jaki odkurzacz dla ciebie? - Aneta Sadowska
- Kredens - Janusz M. Szlechta
- Lexus, czyli E = MC2 - Marek Siodłoczek
- Małe jest piękne - Aneta Sadowska
- Nowoczesność z wyboru - Agata Ostrowska-Galanis
- Nowy Jork podhalański - Małgorzata Sulewska
- Ogrzewanie podłogowe - Mirosław Waluś
- Okap w naszej kuchni -
- Pogoń za marzeniem - Agata Ostrowska-Galanis
- Stopy do góry? - Tomasz Deptuła
- Storczyki - kwiaty dla każdego - Jolanta Wysocka
- Twoje igloo - Jan Latus
- Wnętrza na płótnie - Czesław Karkowski
- Zakopane w Catskill - Hanna Hartowicz
- Zamieszkać w dolinie Hudsonu -
- Śnieżny fenomen - Dorota Jarowicz
