Piątek, 29 sierpnia 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Zachowane piękno natury


Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Nina Zawiślak
Nina Zawiślak
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17

Bluberries
Bart Sadowski
2006-11-17


O dekoracjach z suszonych roślin opowiada Nina Zawiślak, właścicielka sklepu Dry Nature na Manhattanie.

JOLANTA WYSOCKA: " Dlaczego zainteresowały Panią właśnie suszone rośliny?
Nina Zawiślak: " Są one efektownym elementem dekoracyjnym. Żywe rośliny wnoszą jedynie ulotne piękno, wymagają stałej pielęgnacji i odpowiedniego środowiska. Natomiast suche można umieścić wszędzie, długo nimi się cieszyć, a szczególnie ozdobić nimi nasze wnętrza zimą, gdy stają się pięknym przypomnieniem lata. Pozwalają też tworzyć z darów natury kompozycje niekoniecznie w naturze występujące.

- Pani sklep to jak wejście do innego świata, składającego się jedynie z różnorodnych roślin, niezwykłych zapachów, tęczy kolorów, z aurą tajemniczości, którą podkreślają różnych kształtów i barw naczynia, stary kredens i wszelkie akcesoria potrzebne do układania kompozycji, a także... kot chętnie nadstawiający łepek do pogłaskania.
Praca z suszonymi kwiatami daje mi wiele radości, a także wnosi do mojego życia spokój. Podczas przygotowywania kompozycji potrzebne jest skupienie zarówno nad koncepcją, jak i wykonaniem dzieła. Moja filozofia życiowa opiera się w pewnym sensie na stoicyzmie. Trzeba brać, co życie niesie, być szczęśliwym z tego, co się posiada, i starać się zachować pogodę ducha, niezależnie od zawirowań losu. Podobny nastrój panuje w moim sklepie, bo przecież musi on w jakiś sposób odzwierciedlać osobowość właścicielki. Porządek, ułożenie to mój styl i w domu, i w pracy, chociaż przyznaję, że w okresie natężenia zamówień często w sklepie jest gwar oraz atmosfera pośpiechu i lekkiego napięcia.

- Skąd pomysł na sklep z suszem?
Moje zainteresowanie kwiatami początkowo koncentrowało się wokół sztuki bukieciarstwa z żywych kwiatów. Po ukończeniu kursu w Parsons School of Design w Nowym Jorku rozpoczęłam pracę w jednej z manhattańskich kwiaciarni. Jej właścicielem był Grek, mistrz w swoim zawodzie. Od niego wiele się nauczyłam. Jednak dążenie do niezależności pchnęło mnie do otwarcia własnej firmy. Gdy w początkach lat 90. zaobserwowałam modę na suche kompozycje, dało mi to pomysł na zmianę zainteresowań i otworzyło przede mną inne możliwości w dziedzinie sztuki dekoracyjnej.

- Co ma Pani w swoim królestwie?
Suszone kwiaty, owoce, trawy, zboża, mchy, preparowane liście i gałęzie, korzenie, szyszki, korę, fragmenty pni drzew. Mam też inne materiały używane w dekoratorstwie " kamienie, szkło, jaja strusie, muszle, pióra, organdynę, sizal, rafię.

- Jakie są zasady tworzenia kompozycji z suszonych roślin?
Tak jak przy świeżych kwiatach " powinny być zachowane zasady proporcji, dobierania kolorów, budowy i kształtu używanych roślin i materiałów.

Tworzenie kompozycji z elementów suchych może sprawić wiele radości i naprawdę nie jest trudne. Układając je należy pamiętać nie tylko o nadaniu im odpowiedniego kształtu, ale i o tym, gdzie mają one stanąć " tzn. czy będą oglądane ze wszystkich stron, czy tylko z jednej. Ważne jest zachowanie proporcji zarówno między roślinami, jak też między nimi a naczyniem, w którym się znajdują.

- Jakie akcesoria są potrzebne do wykonania dekoracji z suszu?
Przede wszystkim gąbka florystyczna do suchych kompozycji, klej silikonowy (najlepiej tzw. glue gun), nożyce, sekator, pojemnik, w którym zostanie umieszczona kompozycja.

- Jak sami możemy zrobić np. prostą dekorację zimową?
Może to być mała choinka w formie stożka. Ów styropianowy stożek przytwierdza się do doniczki, potem przykleja się do niego nieduże owoce granatu, a na końcu wolne przestrzenie wypełnia się mchem.

- Pani praca jest ściśle związana z porami roku...
Tradycyjnie kompozycje suche zdobią przede wszystkim pomieszczenia zimą. Tak więc najlepszy sezon w moim sklepie trwa od początków jesieni do połowy grudnia. Największe natężenie jest oczywiście w okresie świątecznym. Przygotowujemy wówczas dużo wianków, małych choinek i różnych stroików. Używam do nich żywych gałązek sosnowych, z którymi komponuję gałązki ostrokrzewu z czerwonymi owocami, szyszki, często posrebrzane lub pozłacane, złocone jagody, pałeczki cynamonu, małe jabłuszka, cedr, który daje piękny zapach, albo np. świeży wrzos polski. Dużo w tych kompozycjach tradycyjnych kolorów właściwych dla okresu Bożego Narodzenia: czerwieni, złota, srebra, nasyconej zieleni...

- Kim są klienci Pani sklepu?
To przede wszystkim designerzy i architekci, dekoratorzy wnętrz, ale także ci, którzy chcą ozdobić wnętrza swoich domów i zamawiają jakąś kompozycję. Wybierają u mnie materiały dekoratorzy wystaw sklepowych wielkich sklepów, jak np. Tiffany, Macy's, Lord & Taylor, Bergdorf Goodman, Saks, stałą klientką jest firma Marthy Stewart, przychodzą również dekoratorzy z hoteli czy restauracji.

- Jak wygląda Pani praca z klientami?
Oczywiście oprócz profesjonalistów pojawiają się w kwiaciarni amatorzy, którzy wybierają rośliny czy inne materiały i sami układają kompozycje. Są też tacy, którzy zamawiają dekoracje, abym ja je przygotowała. Bardzo lubię, gdy klient daje mi wolną rękę. Odwiedzam jego dom, patrzę na kolory, na meble i jaki jest charakter wnętrza, bowiem kompozycja musi być do niego dostosowana. Sama wówczas projektuję dekorację, kierując się jedynie sugestiami zamawiającego. Zdarza się też, że klient przynosi wazon i prosi o zrobienie dopasowanej do niego kompozycji.

- Czy wspomina Pani szczególnie mile jakąś swoją pracę dekoratorską?
Mam wiele takich wspomnień. Bardzo dużym przeżyciem i wyzwaniem artystycznym było wykonanie dekoracji świątecznych do Białego Domu, za kadencji prezydenta Billa Clintona. Zlecenie tej pracy otrzymał Christopher Radko, którego bombki są znane i podziwiane w Stanach Zjednoczonych. Zwrócił się on do mnie o wykonanie wianków, małych choinek, stroików, tzw. kissing balls, dekoracji kominków w Białym Domu. Moja praca bardzo przypadła do gustu Hillary Clinton, od której otrzymałam piękny dekoracyjny kafel z podziękowaniem.

- Czy można mówić o modzie w dekoracjach z suszu?
Ależ oczywiście! Tym bardziej że ostatnie lata przyniosły widoczny wzrost zainteresowania dekoracjami z suchych roślin. Zmieniają się zatem style układania bukietów, naczynia i dodatki. Obecnie stosuje się bardzo różnorodne sposoby układania, łączenia roślin naturalnych ze sztucznymi, pospolitych z egzotycznymi.

Po modzie na rośliny naturalne przyszła moda na rośliny farbowane, wybielane i egzotyczne. W mojej kwiaciarni mam np. kilka rodzajów suszu, jak naturalny, wybielany i barwiony. Susz naturalny to taki, w którym nie są używane żadne barwniki. Jego kolor pozostaje taki, jaki dała mu natura. Susz wybielany zaś jest jednym z najtrudniejszych do uzyskania materiałów i tylko niektóre rośliny nadają się do tej obróbki (np. korzenie, czubki drzew). Natomiast susz barwiony może mieć różne odcienie od pastelowych do ostrych barw oraz złocony i srebrzony.

- Czy ma Pani jakiś ulubiony wzór dekoracji?
O tym trudno mówić, ponieważ wymyślam i wykonuję ich wiele. Preferuję masywne kompozycje, ale oszczędne w doborze roślin i ich rodzajów. Ograniczam liczbę kolorów, lubię wszelkie odcienie beżu, jak większość Europejczyków, w odróżnieniu np. od Latynosów, Włochów czy Hiszpanów, którzy lubią kolory mocne i w dużej liczbie.

- Układanie kompozycji roślinnych to rodzaj sztuki...
Czuję się w dużym stopniu artystką, ale jednocześnie jestem mocno stąpającą po ziemi kobietą biznesu. Jest we mnie balans, pozwalający z jednej strony na trzymanie ręki na pulsie mojej firmy, ale jednocześnie pozwalający na całkowite wyłączenie się z rzeczywistości i poświęcenie się realizowanemu w danym momencie projektowi.

dodajdo.com


 
napisany przez 02:06 12-01-2008 Barbara Bogusz

Pani Nino, to co Pani tworzy to istne cudo!!! Też bym, tak chciał umieć..Serdecznie pozdrawiam!BB.

Artykuły z numeru:
NR 9 ZIMA 2007

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.