Czwartek, 20 listopada 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007
Spyker... Latający Holender
„Le Matin”, 31 stycznia 1907 r.
To były wspaniałe i szalone lata rozkwitu motoryzacji. Z grupy 40 pojazdów zgłoszonych do wyścigu Pekin – Paryż tylko 5 ukończyło ten morderczy wyścig, nazywany elegancko przez Francuzów rajdem.
Przez ponad dwa miesiące czytelnicy w Europie i Ameryce pasjonowali się postępami śmiałków w podróży przez najdziksze tereny świata. Dwie ekipy cudem uniknęły śmierci z pragnienia na pustyni Gobi. Jeden z samochodów o mały włos nie utopił się, kiedy to syberyjski most zawalił się pod jego ciężarem. Auto szczęśliwie zawisło kilka metrów nad burzliwą wodą. Pojazdy tonęły także i prawie znikały w błocie czy ruchomych piaskach. Z braku dróg samochody były często przenoszone przez górskie szczyty przy pomocy zwierząt pociągowych czy wynajętych tragarzy.
Jednym z samochodów, który dotarł do linii mety, był holenderski Spyker 14/18 HP, zwany Rolls-Royce'em w tamtych czasach. Kierował nim „francuski Indiana Jones” Charles Godard. W jego przypadku tylko samochód dotarł na linię mety w Paryżu, ponieważ on sam został aresztowany za oszustwa i długi, gdy dotarł do niemieckiej granicy. Tym niemniej prasa oraz opinia publiczna były pod wrażeniem tego, czego dokonał samochód oraz jego kierowca. Godard podróżował bowiem bez części zapasowych do wypożyczonego od producentów spykera.
Dla braci Jacobusa i Hendrika-Jana Spijkerów, założycieli firmy Spyker, cała przygoda z motoryzacją rozpoczęła się pod koniec XIX w. wraz z falą napływających do Holandii pojazdów na wyścig samochodowy Amsterdam–Paryż–Amsterdam.
Zafascynowani techniką bracia szybko złapali motoryzacyjnego bakcyla i zakupili swoje pierwsze własne auto. Niedługo później, w 1898 r. powstał w ich firmie, zajmującej się dotychczas produkcją dorożek, pierwszy pojazd mechaniczny napędzany silnikiem Benza.
Od samego początku auta o charakterystycznej okrągłej chłodnicy i masce zyskały sławę dzięki nadzwyczajnej jakości wykonanych nadwozi. To, co przyniosło holenderskim kowalom prawdziwy światowy rozgłos, to jedyna w swoim rodzaju złota karoca wykonana na zamówienie holenderskiego narodu na zbliżającą się wówczas uroczystość koronacji królowej Wilhelminy.
Ten wspaniały, bogato zdobiony pojazd używany do dnia dzisiejszego przez rodzinę królewską podczas oficjalnych uroczystości, jest prawdziwym majstersztykiem rękodzieła i chyba najbardziej znanym produktem braci Spijkerów. Ukończony projekt był także koronacją działalności samej firmy i zarazem punktem zwrotnym w jej produkcji.
Kompania, od tamtej pory, zajęła się całkowicie montażem pojazdów silnikowych, oraz zmieniła w celach marketingowych nazwę na Spyker. Aby nauczyć się budowy samochodów, bracia podpisali umowę z niemieckim Benzem na import, montaż oraz sprzedaż aut pod nazwą Spyker-Benz. Od samego początku dali się poznać jako producenci pojazdów najwyższej jakości, a także prekursorzy innowacji technicznych. W 1900 r. wyprodukowali pierwszy, prawdziwie własny, model 5HP z amerykańskim 2-cylindrowym silnikiem typu bokser.
Dwa lata później powstał nowy model 6HP z nowym 2-cylindrowym silnikiem blokowym chłodzonym wodą. Nowoczesny jak na tamte czasy system nie zapewniał jednak dostatecznego chłodzenia, czego wynikiem było przegrzewanie się silnika. Wciąż więc nie udawało im się podbić rynku swoimi wyrobami.
W 1903 r. firma wprowadziła na rynek ekstremalnie zaawansowany, jak na tamte czasy, model wyścigowy 60/80 HP. Był to pierwszy samochód z sześciocylindrowym silnikiem oraz stałym napędem i hamulcami na wszystkie cztery koła, a zarazem najdroższy samochód dostępny na rynku.
Choć model 60/80 HP nie wygrał żadnego rajdu, był jednak prawdziwym wyczynowcem w czasie pokonywania wzniesień, z uwagi na nieprzeciętną trakcję. Warto nadmienić, że nowoczesne projekty, nowości techniczne były zasługą zatrudnionego wówczas w fabryce belgijskiego inżyniera Josepha Laviolette'a oraz francuskiego konstruktora E. G. Drouarda. Jednym z ich pomysłów było specjalnie wymodelowane zawieszenie samochodu, zapobiegające wzbijaniu się kurzu przy jeździe po nieutwardzonych drogach.
Tego typu innowacje oraz wysoka jakość i wytrzymałość sprawiły, że samochody Spyker zaczęły zyskiwać popularność w Anglii oraz Holenderskich Indiach Wschodnich. (obecnie Indonezja).
W okresie I wojny światowej zainteresowanie samochodami luksusowymi wyraźnie zmalało. Aby utrzymać się na rynku, Spyker zdecydował się połączyć swoje siły z Holenderską Fabryką Samolotów N. V. założoną przez słynnego Holendra Antoniego H. G. Fokkera, genialnego wynalazcę, konstruktora oraz pilota.
W czasie wojny w halach Spykera z taśmy produkcyjnej zeszło ok. 100 samolotów oraz 200 silników lotniczych z całej liczby tysiąca samolotów myśliwskich wyprodukowanych przez Fokkera na potrzeby armii niemieckiej. Warto wspomnieć, że legendarny „Czerwony Baron”, as niemieckiego lotnictwa, odnosił swe zwycięstwa na trójpłatowcu Fokker Dr. I, który teoretycznie mógł zostać zrobiony właśnie przez braci Spijkerów.
W 1914 r. kompania wprowadziła slogan, który jest używany przez nią do dziś „NULLA TENACI INVIA EST VIA” (Dla zdeterminowanych nie ma dróg niemożliwych). Wraz z nowym hasłem reklamowym firma zmieniła także logo, które przedstawia koło samochodowe z poziomo ustawionym śmigłem. Jest to wyraźny dowód na utrzymujące się w firmie silne więzi między motoryzacją a lotnictwem.
Po zakończeniu wojny Spyker wrócił z powrotem do produkcji samochodów i zgodnie z nowym mottem tworzył pojazdy nieprzeciętne o bardzo indywidualnym charakterze, ponadczasowo eleganckie, o spektakularnych parametrach bazujących na aerodynamice.
Powstało wiele wspaniałych, do dziś budzących podziw konstrukcji, takich jak chociażby Spyker Aerocoque, podobny w wyglądzie do samolotu z zamontowanym tylnym statecznikiem, czy model C4, dla którego silnik zaprojektował i wykonał słynny niemiecki inżynier Wilhelm Maybach.
Los nie był jednak zbytnio łaskawy dla firmy, która z powodu problemów finansowych zawiesiła swoją działalność w 1926 r. Na szczęście jej dorobek nie został zapomniany. Spyker odrodził się ponownie kilkadziesiąt lat później dzięki pomysłowi Maartena de Bruijna, który w 1999 r. pokazał prototyp własnoręcznie zmontowanego samochodu Silvestris. Jego projekt zyskał wsparcie możnych tego świata i w ten sposób rozpoczęła się nowa era dla Spykera. (Głównym inwestorem jest Mubadala Development Company, której właścicielem jest rząd Abu Zabi). Nazwa produkcyjnej wersji Silvestris została zmieniona na C8 Laviolette, honorując w ten sposób belgijskiego inżyniera, który był odpowiedzialny za wiele innowacji w konstrukcji Spykera na początku XX w.
Współzawodnictwo w wyścigach samochodowych oraz tradycja lotnicza zostały przeniesione do czasów współczesnych. W najnowszych projektach Spykera widać silny wpływ technologii lotniczych oraz aerodynamiki. Zyskują one także wiele dzięki doświadczeniu zdobytym chociażby w morderczym dla samochodów, całodobowym wyścigu Le Mans.
Od początku istnienia firmy spykery były montowane w niewielkich ilościach (powstało tylko 1500 do 2000 sztuk w okresie 25-lecia), ale za to przez najwyższej klasy fachowców, z precyzyjnie wykonanych elementów, z wyselekcjonowanych materiałów, z przeznaczeniem dla pasjonatów motoryzacji z nieprzyzwoicie grubym portfelem.
Każdy pojazd identyfikowany jest za pomocą numeru podwozia oraz charakterystycznego wyposażenia wybranego przez właściciela. Nie jest więc tajemnicą, że nowe spykery osiągają zawrotne ceny rzędu setek tysięcy dolarów. W świecie mnożących się w postępie geometrycznym bilionerów nie jest to jednak wygórowana cena, jaką trzeba zapłacić za oryginalność.
Holenderski Spyker jest pierwszą samochodową firmą na świecie, która za pomocą internetowego systemu The Spycam™ – zainstalowanego w hali montażowej – pozwala na całodobową kontrolę produkcji. Postępy w montażu pojazdu są na bieżąco uaktualniane na stworzonej w tym celu stronie internetowej. Choć na razie brzmi to dosyć sensacyjnie, europejski producent samochodów na pewno zapoczątkował nowy trend w produkcji pojazdów.
Firma Spyker zapewnia dodatkowo wyposażenie superpojazdu tak, aby wyróżniał się spośród innych indywidualnym, prawie osobistym charakterem, nadanym przez samego właściciela.
Ten wyrafinowany serwis, który jest przecież marzeniem każdego fana motoryzacji, zapewnia w efekcie końcowym superprodukt w postaci samochodu niepowtarzalnego o niedościgłych parametrach i oryginalnym wyglądzie. Widoczne jest to w detalach konstrukcji najnowszych modeli firmy.
Spyker C8 Spyder to lekki, elegancki kabriolet z aluminiowym silnikiem Audi V8 o mocy 400 koni mech., osiągający maksymalną prędkość 300 km/h (187 mph) oraz przyspieszenie od 0-100 km/h w 4,5 sekundy. Wersja wyścigowa C8 Spyder GT2R startowała w sezonie 2006 w 10 wyścigach, włącznie z wyścigiem Le Mans Endurance, Le Mans 24-hrs., Sebring oraz kilku gonitwach FIA-GT.
Spyker C12 LaTurbie, dwuosobowy sportowy kabriolet napędzany 500-konnym silnikiem W12 ze zautomatyzowaną sześciostopniową ręczną skrzynią biegów, osiąga prędkość 315 km/h (196 mph) oraz przyspieszenie w granicach 0-100 km/h w czasie 3,9 sekundy.
Na początku 2006 r. zadebiutował na światowych wystawach samochodowych Super SUV Spyker D12 Peking-to-Paris. Ten luksusowy sportowy samochód terenowy napędzany jest także 6-litrowym silnikiem Audi W12. Eleganckiego zewnętrznego wyglądu dopełniają standardowe 19” (calowe) felgi Aeroblade™ o kształcie pięciu skrzyżowanych ze sobą śmigieł samolotowych.
Egzotyczne spykery chętnie wykorzystywane są przez hollywoodzkich producentów filmowych. Spyker C8 Laviolette (# 015) zagrał wiodącą rolę w filmie „Basic Instinct 2: Risk Addiction”, natomiast modele Spyker C8 Spyder oraz C12 LaTurbie (# 055) używane są na planie kręconego obecnie filmu pt. „Rogue”.
Jeśli więc nie uda nam się zobaczyć spykera na ulicy, to na pewno uda się to w kinie.
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!
Artykuły z numeru:
NR 8 JESIEŃ 2006
- Bydgoszcz - Wojciech Kowalski
- Duet na cztery ręce - Agata Ostrowska-Galanis
- Internetowe poszukiwania - Mirosław Waluś
- Jesienne tango z kwiatami - Jolanta Wysocka
- Jesienny pomocnik, czyli... power blower - Aneta Sadowska
- Liberalizm i Red Sox - Katarzyna Zalewska
- Listopad... miesiąc chryzantem - Małgorzata Sulewska
- Malarstwo 'naiwne' - Czesław Karkowski
- Manewry na trudniejsze czasy - Tomasz Deptuła
- Małe mieszkanie z widokiem na wielki świat - Aneta Sadowska
- Mebel F. - Aneta Sadowska
- Na ostrzu noża - Ewa Sukiennik-Maliga
- Okruchy wspomnień... -
- Quhnia... rodem z Powiśla - Janusz M. Szlechta
- Rezydencje multimilionerów - Ewa Sukiennik-Maliga
- Spyker... Latający Holender - Marek Siodłoczek
- Strachy w Chicago - Danuta Peszyńska
- Zapach domu - Jan Latus
- Ze słońcem na dachu - Jolanta Wysocka
- Zielone oazy - Halina Niedzielska
Najczęściej czytane
Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych
sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK














