Czwartek, 20 listopada 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Na własny rachunek

Praca w domu to propozycja warta rozpatrzenia



Teoria brzmi co najmniej obiecująco: wyprawiamy dzieci do szkoły i nie musimy z teczką w jednej ręce i kubkiem kawy w drugiej gonić do samochodu po to, żeby natychmiast utknąć w porannych korkach.

Nie oddychamy spalinami, mamy małe szanse na wypadek, nie tracimy czasu, energii i pieniędzy na dojazdy. Po południu i wieczorem jest też nieźle: jesteśmy w domu, kiedy przyjeżdża szkolny autobus. Wiemy, co się dzieje wokół. Zamieniamy czasem kilka słów z listonoszem, kierowcą FedEx-u czy sąsiadem. Z punktu widzenia pracodawcy czy firmy nasza praca na odległość też może być dobrym rozwiązaniem. Są firmy, gdzie jest to normą. Kiedy dzwonimy w sprawie komputera do Della, HP czy AOL – najpewniej rozmawiamy z przedstawicielem firmy w Indiach. Kiedy np. chcemy zarezerwować bilet na przelot JetBlue – dzwonimy do czyjegoś domu w USA! Praca z domu to często norma, jeśli uprawiamy tzw. wolny zawód lub np. chcemy oszczędnie zacząć swój własny biznes.

Koszt wynajmu biura jest na ogół spory, biorąc np. pod uwagę najczęściej długoterminowy wymóg umów wynajmu komercyjnego, zakupu mebli biurowych itd. itp.

Tu uwaga: dla biura domowego warunki ulgi podatkowej wymagają, żeby pomieszczenie nie było używane do niczego innego niż do pracy.

Wadami pracy w domu są utrudnienia w osobistym kontakcie z klientami oraz trudność oddzielenia życia zawodowego od rodzinnego. Efekt ten wzmaga wielostrefowość czasowa USA: dla klienta czy partnera z Kalifornii nasza pora kolacji będzie jeszcze całkiem dobrą porą pracy.

Co jest potrzebne do pracy w domu na własny rachunek
• Komputer. Nie używajmy go do celów innych niż biznesowe! Kopie folderów z dokumentami i kopie całej zawartości komputera to nasza podstawowa polisa ubezpieczeniowa. Umiejętność i nawyk robienia kopii to drugi warunek.

• Drukarka, skaner, faks. Na początek może być w postaci kombajnu, czyli wszystkiego w jednym, ale z kolei tzw. plujka (inkjet) może być droga w eksploatacji, jeśli będziemy dużo drukować i wtedy najlepsza jest laserowa. Przy zakupie drukarki zawsze pytajmy o cenę wkładów z tuszem. Ceny kompletu niektórych mogą przekraczać cenę drukarki!

• Podłączenie do internetu. Tylko szybkie, czyli kablowe lub DSL.

• Linie telefoniczne. Jako pierwsza może być stacjonarna lub komórkowa. Jako druga może być bazowana na internecie, tzw. VoIP, np. Vonage. Jako trzecia wyłącznie internetowa, np. Skype. Z czasem ich role mogą się odwrócić. Proste serwisy typu call forwarding pozwolą nam manewrować połączeniami, tak że np. wyjazd do sklepu nie odcina nas od firmy.

• Strona internetowa wraz z pocztą. Używanie poczty z AOL, MSN, Yahoo itp. wygląda niestety nieprofesjonalnie. Strona może spełniać rolę dynamicznego narzędzia sprzedaży lub tylko informacyjną, statyczną. Strony w miarę często zmieniane są oczywiście lepsze od statycznych. Tutaj najbardziej opłaca się wynająć fachowca. Firmy z Polski mogą być ciekawą alternatywą cenową, szczególnie dla serwisów rozbudowanych i skomplikowanych. Dobry fachowiec (czy to programista, czy grafik) to jednak 10 dol./godz. i więcej, w USA – wielokrotnie więcej. Prosta strona to kilkusetdolarowy wydatek, rozbudowany serwis to często tysiące. Jest to jednak w pewnym momencie konieczna inwestycja, podobnie jak logo firmy, nazwa, oprawa graficzna, wizytówki, ulotki itd. Im wcześniej sobie to uświadomimy, tym lepiej. Zawsze też musimy dokładnie sprecyzować najpierw tzw. mapę serwisu, czyli szczegółowy rozkład informacji i poszczególnych stron oraz ich treść. Nie liczmy też na angielskojęzyczne teksty napisane w Polsce czy w USA przez firmę robiącą naszą stronę! To my musimy dostarczyć treść! Współpraca z dobrym grafikiem z kolei przyda się także przy materiałach drukowanych.

• Oprogramowanie podstawowe. Może to być np. Microsoft Office. Jest wiele wersji: najnowsze i najpełniejsze są drogie, ale możemy je z powodzeniem zastąpić na początek starszą, np. wersją Office 2000 Pro kupioną na eBayu. Dzięki temu w budżecie zostanie na np. Adobe Writer. Nie zapomnijmy też o uzupełnieniach i poprawkach ze strony Microsoftu. Tam też znajdziemy sporą bibliotekę gotowych i darmowych szablonów dokumentów, rozliczeń, prezentacji itp. Oszczędzą godziny mozolnej pracy!

• Sprzedaż, reklama. Nie ma jednej, uniwersalnie dobrej metody. Warto spróbować różnych. Z czasem wypracujemy najlepszy model. W reklamie z kolei najważniejsza jest powtarzalność: mniejsze, ale częste ogłoszenie jest lepsze niż duże, jednokrotne. Obojętnie czy sprzedajemy usługi, czy towary, bardzo ciekawą alternatywą na początek jest sprzedaż aukcyjna, np. eBay. Może to być także stosunkowo tania forma marketingu. Pozwala też na ciekawe badanie rynku, np. sprecyzowanie, jakim zainteresowaniem cieszy się to, co sprzedajemy. Oczywiście przejrzysty i atrakcyjny opis oraz ilustracje to podstawa.

• Przyjmowanie płatności z kart kredytowych bardzo pomoże w sprzedaży. Bank, który prowadzi nasze konto firmowe, poleci współpracujące z nim firmy, tzw. procesorów. To, że biznes jest home-based, w tym nie przeszkadza.

dodajdo.com


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!

Artykuły z numeru:
NR 7 LATO 2006

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.