Piątek, 29 sierpnia 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007
Tło dla sztuki
Rzeczywistość okazała się jednak inna. Po sześciu latach pobytu w Paryżu przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie mieszka do dzisiaj. Tu zrobił doktorat z historii sztuki, tu wykłada na prestiżowej uczelni artystycznej Cooper Union, a gościnnie na Yale i MIT. Kilka lat temu w malowniczej East Village na Manhattanie znalazł swoje nowe miejsce, po raz kolejny otaczając się książkami i współczesną sztuką.
Dom, w którym Marek mieszka, stoi na miejscu słynnego klubu rockandrollowego Fillmore East, w którym pod koniec lat 60. i na początku 70. występowały i nagrywały swoje płyty tak słynne gwiazdy, jak Jimi Hendrix i Frank Zappa. W latach 80. klub został przemieniony na modną dyskotekę The Saint. Dzisiaj po niej została tylko metalowa tabliczka na nowym budynku zaprojektowanym w charakterze dzielnicy.
Wielkie metropolie, takie jak Nowy Jork, nieustannie zmieniają swoje oblicze, ale jednocześnie stają się przystanią dla wielu przybyszów. Choć Marek często podróżuje po świecie, Manhattan uważa za swój dom. „Tak naprawdę na moje mieszkanie, na to, co jest jego istotą, składają się książki i dzieła sztuki. Każda z prac wiszących na ścianach jest dla mnie nie tylko wybitnym dziełem sztuki, ale także zapisem moich dziejów” – mówi Marek, zapytany o kolekcję. Wskazuje na dwa rysunki Józefa Czapskiego, wiszące nad stołem barowym oddzielającym kuchnię od salonu i przypomina sobie spot-kanie z artystą w Paryżu pod koniec lat 80. „Wśród polskich artystów, których miałem zaszczyt poznać osobiście, Czapski zajmuje miejsce szczególne, nie tylko dlatego, że był to wielki malarz, ale także ponieważ był to wybitny humanista. Czapski pomógł mi uzmysłowić sobie, jak ważne jest, żeby być Polakiem, a jednocześnie czuć się człowiekiem świata” – podkreśla Marek.
Sztuka jest elementem dominującym mieszkania. To ona tworzy niezwykły nastrój tego miejsca, odzwierciedla wrażliwość oraz wiedzę historyka i krytyka sztuki. Obok rysunków Czapskiego na ścianach wiszą prace innych artystów polskich, takich jak Zbigniew Makowski, Jerzy Kubina, Christian Tomaszewski, a także przyjaciół z innych części świata: Brazylijki Anny Belli Geiger, Greczynki Lydii Venieri, Peruwianki Grimanesy Amoros i ekstrawaganckiej gwiazdy sztuki francuskiej Orlan. Praca Orlan jest fotografią rejestrującą jej performance, który polegał na przeprowadzeniu operacji plastycznej w galerii, w celu upodobnienia się do dzieła sztuki. Dwie prace Anny Białobrody, amerykańskiej artystki urodzonej w Łodzi, to nie tylko dzieła wyróżniające się swoją oryginalnością i siłą ekspresji, ale także pamiątki po wspólnej wyprawie do Warszawy na wystawę „Jesteśmy” w Zachęcie na początku lat 90. Była to zarazem pierwsza wizyta Marka w Polsce po dziesięcioletniej nieobecności. Wyjeżdżał z kraju jako młody marzyciel, wracał jako ceniony krytyk sztuki.
Swoją pierwszą książkę Marek Bartelik napisał (wspólnie z renomowanym krytykiem sztuki Dore Ashton) o Ursuli von Rydingsvard, artystce z polskimi korzeniami, znanej ze swoich monumentalnych rzeźb w drewnie cedrowym, przypominających ogromne naczynia i narzędzia rolnicze. „Ursula podarowała mi jedną z dwóch rzeźb, które mam w kolekcji, kiedy zostałem obywatelem amerykańskim, świetnie rozumiejąc wagę tego momentu w moim życiu. Ona i jej rodzice też kiedyś byli emigrantami” – wyjaśnia Marek.
„Znakomity obraz Zbigniewa Makowskiego – kontynuuje – podarowała mi moja przyjaciółka Betty mówiąc, że powinien być ze mną. Kupiła go na aukcji w Miami we wczesnych latach 60. Niedawno dotarłem do artysty – dzisiaj już w podeszłym wieku. Mój list sprawił mu ogromną radość, bo nie wiedział, co stało się z jego pracą, gdy została sprzedana i wyjechała z Polski. Obraz ten jest nietypowy dla twórczości tego ważnego artysty – zupełnie abstrakcyjny, pełen ekspresji wyrażonej przez materię, a nie kolor. Dzisiaj Makowski znany jest głównie z barwnych obrazów figuratywnych”.
W sypialni obok kolejnych dzieł sztuki królują książki w kilku językach o sztuce oraz literatura piękna. Specjalna półka przeznaczona jest na książki i katalogi napisane przez Marka. Rośnie ona z każdym rokiem w zawrotnym tempie. Książek ma w swoim dorobku kilka, katalogów już nie da się łatwo policzyć. Ostatnio Manchester University Press wydało jego „Wczesny polski modernizm: jedność w wielości”, pionierską pracę poświęconą wielokulturowości polskiej sztuki po pierwszej wojnie światowej.
Marek lubi rozmawiać o zaprzyjaźnionych artystach: „Kiedy przeprowadzałem się do tego mieszkania, kupiłem łóżko, na sprowadzenie którego z Włoch musiałem czekać trzy miesiące. Gdy o tym dowiedział się mój przyjaciel Stasys Eidrigevicius, przysłał mi rysunek łóżka, żebym miał gdzie marzyć”. Dzisiaj rysunek ten wisi obok włoskiego łóżka, jako dowód przyjaźni i unikatowy zapis tamtego momentu w życiu Marka. W sąsiedztwie rysunku Stasysa umieszczone zostały prace dwóch wybitnych artystek: rysunek Aliny Szapocznikow z lat 40. przedstawiający model męski i abstrakcyjna grafika Helen Frankenthaler – jednej z klasyków współczesnej sztuki amerykańskiej – która swoją złocistopomarańczową gamą kolorów współgra z żółtymi ścianami, a jednocześnie wprowadza w poetycki świat, gdzie niebo zlewa się z krajobrazem, jakąś anonimową plażą i równie nierozpoznawalnym morzem. Jest tu też jedna praca, której… nie widać: mała rzeźba kota autorstwa Adama Niklewicza, żartobliwie nazwana „Mysz”, która stoi pod jedną z szaf.
Dom Marka jest otwarty dla artystów. Do historii przeszły już weekendowe wieczory spędzone na długich rozmowach o sztuce i słuchaniu polskiej muzyki, niekoniecznie poważnej. Bożonarodzeniowy bigos gospodarza obrósł legendą. Artyści to przybrana rodzina Marka i dlatego ich obecność jest wszędzie widzialna w jego mieszkaniu.
„Nie myślę o sztuce jako o wystroju wnętrza, ale wręcz odwrotnie – podkreśla. – Kiedy kupowałem meble, podświadomie dobierałem je pod obrazy. Widoczne jest to zresztą w całym mieszkaniu, gdzie meble skądinąd dobrane z ogromną starannością tworzą tło do dzieł sztuki, zarówno pod względem formy, jak i kolorystycznie”. Kolory zaś w mieszkaniu Marka wyjęte zostały z obrazów Vermeera, czyli utrzymane w gamie żółci i błękitów. Dodatkowo tonowane są zaś przez łagodne światło już prawdziwych lamp, a przy okazji kolacji – świec.
Nieczęsto mieszkanie pokrywa się w tak wyraźny sposób z osobowością jego właściciela, ale także z jego zawodem: „Moje mieszkanie jest dla mnie oazą, w której pracuję i wypoczywam, ale jest również swego rodzaju instalacją, totalnym dziełem sztuki”. Jest ono także prywatnym dziennikiem-lustrem podróży Marka po świecie. Jako krytyk sztuki odwiedził już ponad dwadzieścia krajów na czterech kontynentach, za każdym razem pisząc recenzje do “Artforum”, prestiżowego magazynu artystycznego. Z podróży tych Marek zawsze wraca pełen entuzjazmu dla Nowego Jorku, stolicy świata i mekki artystycznej, w której stworzył swoje własne miejsce, gdzie czekają na niego książki i dzieła sztuki.
napisany przez 09:17 20-11-2007 Marta Musial
Bardzo dziekuje magazynowi =Twoj Dom= za artykul o moim dobrym koledze z ktorym stracilam konztak przeszlo 20 lat temu. Dzieki Wam wiem ze zyje i tworzy. Jezeli jest to mozliwe przekazcie mu pozdrowienia i zyczenia dalszych sukcesow i oczywiscie wspanialego zdrowia !!!!!!!!
Artykuły z numeru:
NR 7 LATO 2006
- Cisza białych ścian - Agata Ostrowska-Galanis
- Garsoniery z ukrytym morałem - Halina Niedzielska
- Jak w polskim dworku - Józef Kołodziej
- Kaktusy ...dzieci słońca - Małgorzata Sulewska
- Magiczny pojazd - Marek Siodłoczek
- Na własny rachunek - Mirosław Waluś
- Najlepsze meble pod słońcem - Wiktoria Sudoł-Dawdo
- Pieniądze z domu, czyli... pożyczka na odwrót - Tomasz Deptuła
- Polska ceramika na amerykańskim rynku - Aneta Sadowska
- Rozmawiam z kwiatami - Jolanta Wysocka
- Sopot - perła Bałtyku - Oliwia Iwaszkiewicz-Rudnicka
- Sztuka prawdziwie nowoczesna - Czesław Karkowski
- Tło dla sztuki - Agata Ostrowska-Galanis
- Zamieszkać w Maine - Katarzyna Zalewska
- Zapach letniego BBQ - Jan Latus
- Zapach nafty - Michał Osiecimski
- Złociste z pianką - Marcin Poznań
Najczęściej czytane
Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych
sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK





