Piątek, 29 sierpnia 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Mój Wąchock


Bluberries
Kościół pw. Najświętszej Marii Panny i św. Floriana
Kościół pw. Najświętszej Marii Panny i św. Floriana
Urząd Miasta i Gminy Wąchock
2007-06-06

Najlepiej zachowana późnoromańska świątynia zakonu cystersów na ziemiach polskich pochodzi z XII wieku.

Bluberries
Rynek
Rynek
2007-06-06

Bluberries
Pomnik Jana Piwnika "Ponurego"
Pomnik Jana Piwnika "Ponurego"
Urząd Miasta i Gminy Wąchock
2007-06-06

dowódcy partyzanckiego Armii Krajowej w Górach Świętokrzyskich

Bluberries
Pałac Schoenberga
Pałac Schoenberga
2007-06-06

Ruiny zespołu zakładów metalowych

Bluberries
brak
2007-06-06


Małgorzata Podstolska-Kasperek


Któż nie słyszał o Wąchocku?
Głośno o nim w Polsce całej.
Krążą o nim anegdoty,
Różne wiersze i kawały
Czemu Wąchock (tego nie wiem)
stał się przysłowiowym drzewem,
na które wciąż skaczą kozy?
Mówią, że to dopust Boży…

[J. Kolsut]


Wąchock – sympatyczne miasteczko województwa świętokrzyskiego, uważane za stolicę polskiego dowcipu, tak bardzo obrosło „anegdotową” legendą, że wielu sądzi nawet, iż taka miejscowość nie istnieje. Nic bardziej mylnego. Żywym przykładem jestem ja – rodowity „grumbek” wąchocki, mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedzi na pytanie „skąd jesteś z Polski” towarzyszy salwa śmiechu i następujący po niej potok kawałów. Nauczyłam się z tym żyć i wcale się o to nie obrażam, bowiem tak bogatej i pięknej karty w historii Polski, jaką ma Wąchock, mogłoby mu pozazdrościć niejedno miasto.

Początki osady sięgają XII wieku, kiedy to biskup krakowski Gedeon sprowadził z Francji braci cystersów. Pracowici i wytrwali mnisi wzięli się za osuszanie bagnistych terenów doliny rzecznej, dając tu miejsce polom uprawnym. Stworzyli także podwaliny hutnictwa, budując piece do wytopu żelaza i kuźnie, w których je obrabiano. Nic więc dziwnego, że w poszukiwaniu pracy ludziska zaczęli osiedlać się wokół klasztoru i kościoła, których to budowę nadzorował sam mistrz Simon z Italii. Trójnawowa filarowa bazylika – z transeptem z prostokątnym prezbiterium i kaplicami po jego bokach – budowana była równolegle z czworobokiem klasztornym. Wewnątrz główną dekoracją była kamieniarka (rozety, żebra sklepienne i portal). Mury oblicowane dwubarwnym kamieniem w poziome, przemienne pasy żółtego i czerwonobrunatnego piaskowca do dzisiaj decydują o wyglądzie kościoła. Zachowało się także dużo elementów dawnego klasztoru – w skrzydle wschodnim armarium (skarbiec), kapitularz, fraternia (sala do wspólnej pracy), na piętrze dormitorium (sypialnie), a w skrzydle – refektarz (jadalnia) z bogatą kamieniarką romańską.

Opactwo cysterskie uważane jest za jeden z najcenniejszych zabytków klasy zero z pogranicza architektury romańskiej i gotyku.

Zniszczony podczas najazdu tatarskiego w 1260 roku, Wąchock podniósł się dzięki przywilejom nadanym przez Kazimierza IV Jagiellończyka (1454), kiedy to otrzymał prawa miejskie, zezwolenie na doroczny jarmark na św. Jana Chrzciciela oraz na cotygodniowe targi we wtorki. 195 ówczesnych obywateli miasta otrzymało także serwituty, m.in. przywilej bezpłatnego pozyskiwania określonej ilości drewna, które przetrwały do dzisiaj – za drobną opłatą wąchocczanie otrzymują coroczny przydział tego surowca.

Po latach rozkwitu miasteczko i klasztor zostały spustoszone i zrabowane przez wojska Rakoczego w 1656 roku. W płomieniach zniszczeniu uległo bogate archiwum opactwa, a także skarbiec. Skutki najazdu były tak poważne, że odbudowa klasztoru trwała prawie 40 lat.

Bardzo ważnym wydarzeniem w historii Wąchocka była kasata opactwa w 1819 roku. Świątynię przejęła parafia, a dawny klasztor – Urząd Górniczy. Cystersi powrócili do Wąchocka dopiero po II wojnie światowej, w 1951 roku.

W okresie zrywu narodowego w roku 1863 miasto pełniło rolę powstańczej stolicy województwa sandomierskiego. Do dziś zachował się dom będący główną kwaterą naczelnika powstania Mariana Langiewicza. Po upadku powstania Wąchock na mocy ukazu carskiego stracił prawa miejskie, które odzyskał dopiero w 1994 roku.

Okres okupacji na tych terenach związany jest z aktywną działalnością oddziałów partyzanckich. To w tutejszych lasach walczył legendarny dowódca AK major Jan Piwnik, ps. „Ponury”, którego pomnik stoi obecnie na wąchockim rynku. Co roku w czerwcu odbywają się dwudniowe obchody rocznicowe, upamiętniające śmierć „Ponurego”, a na pobliskim Wykusie – słynnym uroczysku leśnym, będącym kiedyś bazą partyzantów – ma miejsce apel nocny przy ognisku.
Tyle historia.

Dlaczego o Wąchocku powstało tyle dowcipów?
Najprawdopodobniej początki nieporozumień sięgają XV wieku, kiedy to rodowici mieszkańcy Wąchocka otrzymali szereg przywilejów (ziemia, serwituty), których pozbawieni byli ludzie przybyli później. Nierówny status był przyczyną podziału społeczeństwa na rodowitych, zwanych przez pozostałych złośliwie „grumbkami”, i na przyjezdnych, czyli „przybłędy”.

Antagonizmy pomiędzy „grumbkami” a „przybłędami” doprowadziły do nienawiści i powstania często bardzo złośliwych kawałów. Z kolei sołtys – jako przedstawiciel władzy mającej wpływ na nierówny podział dóbr – stał się ofiarą niezadowolenia i tematem większości dowcipów. Swoje trzy grosze być może dołożyli mieszkańcy pobliskich Starachowic, gdzie wąchocczanie przenosili się w poszukiwaniu pracy.

Z inicjatywy powstałego w 1986 roku Towarzystwa Przyjaciół Wąchocka co roku w czerwcu organizowane są Dni Wąchocka. Sportowy Turniej Miast i Gmin, zawody strażackie, koncert kapel podwórkowych, konkurs piosenki dziecięcej (w Wąchocku istnieją dwie szkoły – podstawowa i gimnazjum), kiermasze, giełdy i wystawy – to tylko część bogatego programu obchodów. W 2003 r., staraniem Stowarzyszenia Ziemi Kieleckiej, odsłonięto w miasteczku pomnik Sołtysa Polskiego. Odlany z brązu, przedstawia sołtysa siedzącego na skrzynce. Z jednej strony ma swoje biuro, czyli teczkę, a z drugiej widać koło, dzięki któremu objął urząd. Jak głosi jeden z dowcipów – sołtysem zostaje ten, w czyją chałupę trafi puszczone ze wzniesienia koło. Na postumencie widnieje napis: „Sołtys na zagrodzie równy wojewodzie – w hołdzie polskim sołtysom”. Na obchody Dni Wąchocka zjeżdżają sołtysi z całej Polski. Oprócz okolicznościowych sesji odbywa się tutaj turniej sołtysów, a włodarze sołectw rywalizują w takich konkurencjach, jak rzut ziemniakiem, widłami, zakładanie koła u wozu czy przejście przez płot. W części teoretycznej jest dyktando i egzamin ze znajomości struktur samorządowych.

Pisząc o Wąchocku nie można nie wspomnieć o pozostałościach cmentarza żydowskiego (kirkutu), pałacu Schoenberga – obecnie w renowacji, czy Muzeum Ojców Cystersów, utworzonym dzięki zbiorom księdza Walentego Ślusarczyka.

Atrakcyjne położenie Wąchocka (otoczony przez przepiękne kompleksy lasów mieszanych Puszczy Świętokrzyskiej i Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, obfitujące w maliny, jagody i grzyby), bogata historia, a także sława „miasta cudów” przyciągają liczne rzesze ciekawych turystów, do grona których serdecznie zapraszam również Czytelników „Twojego Domu”.

Jak niska pszenica rośnie w Wąchocku? Tak niska, że jak wróbel chciał spróbować, to musiał przyklęknąć.

dodajdo.com


 
napisany przez 11:48 12-07-2008 MEN

OK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Artykuły z numeru:
NR 6 WIOSNA 2006

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.