Czwartek, 20 listopada 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007

Zamieszkać w... Karolinie Północnej


Bluberries
Linn Cove Viaduct
Linn Cove Viaduct
North Carolina Division of Tourism
2007-06-06

Blue Ridge Parkway

Bluberries
Latarnia na Cape Hatteras (w tle)
Latarnia na Cape Hatteras (w tle)
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Biltmore Estate w Asheville
Biltmore Estate w Asheville
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Budynek władz stanowych w Raleigh
Budynek władz stanowych w Raleigh
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Old Salem
Old Salem
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Góry Blue Ridge w jesiennych barwach
Góry Blue Ridge w jesiennych barwach
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Kitty Hawk, pomnik braci Wright
Kitty Hawk, pomnik braci Wright
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
Charlotte nocą
Charlotte nocą
North Carolina Division of Tourism

Bluberries
University of North Carolina w Chapel Hill
University of North Carolina w Chapel Hill
North Carolina Division of Tourism


Jeśli odwrócić Polskę o 90 stopni zgodnie ze wskazówkami zegara, to pod względem geograficznym otrzymamy krainę nieco przypominającą Karolinę Północną. Pasmo gór na jednym krańcu, wielka woda na drugim, a pomiędzy nimi spora garść miast tętniących życiem oraz połacie ziem uprawnych.

Spośród wielu miejsc w rozległej Ameryce tylko niektóre zawsze oblegane są przez turystów: Manhattan, Niagara, Wielki Kanion Kolorado, Hollywood, Disney World i do niedawna Nowy Orlean. Dla tych, którzy zapragną odkryć mniej uczęszczane ścieżki, fundując sobie bardziej odprężające wakacje lub codzienne życie bez gigantycznego pośpiechu, Karolina Północna będzie doskonała.

Cały stan dzieli się na trzy główne regiony: góry (Apallachy) na zachodzie, Piedmont, czyli łagodniejsze pagórki i niziny w centrum, oraz wybrzeże na wschodzie stanu. Obszar Karoliny jest połowę mniejszy od Polski, jednak każda jej część jest różna pod względem klimatu, ekonomii i krajobrazów.

Góry najpiękniejsze są jesienią, w porze rdzewiejących liści. Górskimi serpentynami Blue Ridge Parkway dojechać można pod same chmury, a wspinaczki na szczyty sięgające ponad 2000 m npm otwierają przed oczami najbardziej spektakularne widoki. Największym miastem w tym rejonie jest Asheville, znane przede wszystkim dzięki Thomasowi Wolfe, który żył tu na przełomie wieków. Na skraju miasta Asheville odwiedzić można rezydencję Biltmore, liczącą sobie w tym roku 110 lat. Jest to największa prywatna posiadłość z ponad 200 pokojami i prawdziwym ogrodem królewskim.

Region gór słynie z ciągle żywego folkloru: tradycyjnej muzyki i rzemiosła artystycznego, które zachowały swą czystą formę od pokoleń. Osoby planujące spokojną emeryturę, stroniące od męczących florydzkich upałów, najczęściej osiedlają się w tym miejscu, ze względu na niższe ceny nieruchomości, niższy koszt życia oraz najbardziej malownicze w stanie widoki.

Na granicy Piedmontu i gór jednym z ciekawszych miejsc jest Winston-Salem, założone przez Morawian w XVIII wieku. Zachowały się tam oryginalne budowle, zaś w wielu miejscach spotkać można miejscowych ubranych jak przed 200 laty, zajętych swym rzemiosłem, jak odlewanie świeczek czy pieczenie chleba w starych piecach. Wszystko oczywiście ku uciesze turystów.

Poszarpane wybrzeże z wieloma pięknymi plażami i licznymi wyspami zwanymi Outer Banks ściąga najwięcej wczasowiczów na wschód stanu. Jedną z piękniejszych wysp jest Ocracoke Island, do której dotrzeć można tylko wodną taksówką, a liczba osób mogących ją odwiedzić w tym samym czasie jest mocno ograniczona. Warto też odwiedzić słynne latarnie morskie, np. na Cape Hatteras. To tutaj Orville i Wilbur Wright w 1903 roku skonstruowali pierwszy samolot silnikowy, którym zdołali przelecieć 120 stóp w 12 sekund nad Kill Devil Hills.

Kraina Piedmontu, szczególnie jego północna część, to serce gospodarki Karoliny Północnej. Największe aglomeracje miejskie skupiają większość ludności całego stanu. Stolica stanu Raleigh oraz Chapel Hill i Durham tworzą słynny „trójkąt naukowy”, obszar o najwyższej w stanie liczbie przyjezdnych z północno-zachodniej części kraju. Najniższe w stanie bezrobocie (ok. 4%), najwyższe zarobki i wciąż dużo niższe koszty życia są prawdziwym magnesem dla transplanted Yankees, jak nazywają osiedlających się tu nowojorczyków rodowici mieszkańcy Karoliny. Choć zarobki w karolińskim trójkącie są relatywnie niższe od tych w największych metropoliach, jak Nowy Jork czy Waszyngton, życie jest tu łatwiejsze. Średni jego koszt jest około 4% niższy w skali krajowej i aż o połowę niższy w porównaniu z metropolią nowojorską. Ceny nieruchomości w całym stanie są o 15% niższe od średnich cen krajowych i aż trzykrotnie niższe od cen domów w okolicach Wielkiego Jabłka. Ceny nieruchomości nie rosną tu w tak zawrotnym tempie i w 2005 roku podskoczyły o 6-8%.

Wysoki standard życia region Research Triangle Park zawdzięcza Research Triangle Institute, który zrzesza ponad 100 ośrodków naukowych dających zatrudnienie niemal 40 tysiącom rezydentów tej okolicy. Trzy najsłynniejsze uniwersytety, również jedne z najlepszych w kraju, University of North Carolina w Chapel Hill (pierwszy w kraju, otwarty w 1789 roku), Duke University w Durham oraz North Carolina State University w Raleigh, zapewniają Karolinie największą liczbę osób wysoko wykształconych i najwyższy w kraju procent osób z tytułem doktorskim. Wszystkie te elementy, połączone z dobrze rozwiniętą komunikacją i sprzyjającym klimatem, stawiają ten region w czołówce najlepszych miejsc do życia nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

W Karolinie Północnej przeważają konserwatyści miłujący „Boga i ojczyznę”. Liberałowie skupieni w miastach interpretują miłość do ojczyzny jako zapewnienie godziwych warunków życia wszystkim mieszkańcom, usprawnianie lokalnej ekonomii i silną opozycję wobec wojny, w którą ich zdaniem Stany Zjednoczone nie powinny się angażować.

Wiele innych stanów pozazdrościć może Karolinie klimatu. Doświadczyć tu można wszystkich czterech pór roku. Wiosna i jesień są najbardziej łaskawe, lata niezbyt gorące, zimy niezbyt dokuczliwe, choć w górach nie brakuje śniegu, dzięki czemu w sezonie tłoczno tam od narciarzy.

Karolińczycy dumni są niezmiernie ze swego stanu. Z burzliwej historii, prężnie dziś rozwijającej się gospodarki i wielu słynnych rodaków – Native Sons (and Daughters), do których należą między innymi: Thomas Wolfe, Thelonius Monk, John Coltraine, Michael Jordan, Andy Griffith, James Taylor czy Ava Gardner.

Karolinę Północną nazywają potocznie Tar Heel State, czyli Stan Umazanych Smołą Pięt, co brzmi ironicznie biorąc pod uwagę największą w USA liczbę twardych nawierzchni: aż 78 tysięcy mil. Nazwa ta pochodzi prawdopodobnie od najpopularniejszego w czasach kolonialnych produktu eksportowego, jakim była smoła. Inna historia wspomina jednak czasy wojny secesyjnej, gdy podczas jednej z walk część wojska wycofała się z pola bitwy, zostawiając swe oddziały znacznie osłabione. Po zwycięskiej walce żołnierze oznajmili tym, którzy stchórzyli, że przed kolejną bitwą posmarują im nogi smołą, aby nie mogli tak łatwo uciec. Słysząc to generał Robert Lee wykrzyknął: „Niech Bóg ma w opiece chłopaków z umazanymi smołą piętami!”.

dodajdo.com


 
napisany przez 12:31 03-11-2008 adam lewandowski

fajne foty i w ogóle obfite opisy zaje@#$^% zrobione

Artykuły z numeru:
NR 6 WIOSNA 2006

Najczęściej czytane





Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

Copyright © 2007 by magazyntd.com



W serwisie startups mozna znalezc wiele ciekawych projektow. Miedzy innimi sa to projekty lansik, a takze nasza klasa.