Budujemy mosty...
Patrząc na metropolię, która stanowi prawdziwy moloch złożony z pięciu dzielnic, rzadko kiedy pamiętamy, iż Nowy Jork zaczynał się na południowym koniuszku Manhattanu. Dopiero w 1812 roku zabudowa dotarła do ulicy Chambers, zaś żywność pochodziła z gospodarstw położonych w Greenwich Village i Harlemie. Jeszcze dalej ciągnęły się dzikie pola. Pierwsze połączenie z lądem zapewniał kamienny King’s Bridge z 1693 roku, przerzucony nad rzeką Harlem, który przetrwał aż 125 lat. Dziś, choć trudno w to uwierzyć, miasto posiada 2027 mostów, należących do różnych kategorii. 76 z nich łączy brzegi rzek lub strumieni. Metro i koleje używają 329 konstrukcji. Cała reszta to większe i mniejsze mosty wzniesione nad lądem.
Wypada na chwilę powrócić myślą do wieku pary i żelaza. Mimo dokonanego postępu ówczesna technika nie pozwalała na przerzucenie mostów ani przez East River, ani przez Hudson, toteż z konieczności wykorzystywano drogi wodne. W teorii promy pasażerskie i towarowe kursowały z wielką regularnością, w praktyce bywało inaczej. Zawieszano rejsy podczas gęstej mgły i silnych wiatrów. Zimą, gdy mrozy i śniegi dawały się mocno we znaki, żegluga odbywała się od przypadku do przypadku. Potrzeba była pilna ze względu na dynamiczny rozwój gospodarczy, który wymagał stałego połączenia wielkiego miasta, zarówno z New Jersey, jak i z Long Island.
Przybliżymy tu Czytelnikom trzy mosty, a wybór nie jest bynajmniej przypadkowy, gdyż każdy z nich spełnia przyjęte tu kryteria. W trakcie budowy należało przezwyciężyć ogromne trudności techniczne i może dlatego powstawały one w tak dużych odstępach czasu. I wreszcie, różniąc się sylwetą, są naprawdę piękne na swój własny sposób. Pierwszy z nich miał zdecydowanie pionierski charakter. Zawieszenie mostu nad Rzeką Wschodnią wydawało się wszystkim niepodobieństwem, toteż imigrant z Turyngii i inżynier z zawodu John Roebling spotkał się tutaj ze swoim amerykańskim wyzwaniem. Biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia, ambitny projekt niewiele ustępował Kanałowi Sueskiemu.
WIĘCEJ W LETNIM WYDANIU MAGAZYNU.
Artykuły z numeru:
NR 11 LATO 2007
- A my chcemy śniegu! - Jan Latus
- Bielsko nad Białą - Izabela Lasler
- Budujemy mosty... - Halina Niedzielska
- Delektować się... polską kuchnią - Wiktoria Sudoł-Dawdo
- Grzeczny żywot artysty - Sławomir Ulrych
- Maluchy - Marek Siodłoczek
- Marynarski dom - Józef Kołodziej
- Małe duże M - Agata Ostrowska-Galanis
- Na rubieżach przedwojennej Rzeczypospolitej - Władysław Poncet
- Odrobina luksusu - Małgorzata Sulewska
- Ogrodowe poczucie estetyki - Jolanta Wysocka
- Ot, tak sobie żyć - Dagmara Babiarz
- Projekty pełne energii - Agata Ostrowska-Galanis
- Pułapki domu z foreclosure - Tomasz Deptuła
- W zaczarowanym ogrodzie babci - Małgorzata Sulewska
- Łatwe miksowanie - Aneta Sadowska
