Grzeczny żywot artysty
Subtelna gra kolorów. Delikatne przechodzenie jednego odcienia w drugi. Przecinanie się i nakładanie jednej płaszczyzny na drugą. Do tego fotografia lub tylko jej część. Tak ogólnie można zdefiniować obrazy Jerzego Kubiny. Obrazy tworzone na jedwabiu, które posiadają niepowtarzalny charakter. Łączący w sobie delikatność materii i siłę obrazu.
„Malowanie i praca z jedwabiem to moja ulubiona technika – mówi artysta. – Traktuję ją jak wyzwanie, pełne niespodzianek. Malowanie na jedwabiu wiąże się z pewnym ryzykiem. Każdy ruch pędzla jest ostateczny. Tego, co raz namaluję, nie da się zetrzeć, zmienić czy poprawić”.
Jerzy Kubina pochodzi z Zamościa. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Do Nowego Jorku przyjechał pod koniec lat osiemdziesiątych. Tutaj poznał Henryka Lachmana, kolekcjonera sztuki współczesnej. Lachman był wówczas właścicielem hotelu w Paterson, New Jersey. To właśnie on umożliwił Kubinie stworzenie pierwszej własnej pracowni w hotelu Paterson. Na jednym z pięter młody artysta tworzył ogromne trójwymiarowe instalacje, dzieła monumentalne.
WIĘCEJ W LETNIM WYDANIU MAGAZYNU.
Artykuły z numeru:
NR 11 LATO 2007
- A my chcemy śniegu! - Jan Latus
- Bielsko nad Białą - Izabela Lasler
- Budujemy mosty... - Halina Niedzielska
- Delektować się... polską kuchnią - Wiktoria Sudoł-Dawdo
- Grzeczny żywot artysty - Sławomir Ulrych
- Maluchy - Marek Siodłoczek
- Marynarski dom - Józef Kołodziej
- Małe duże M - Agata Ostrowska-Galanis
- Na rubieżach przedwojennej Rzeczypospolitej - Władysław Poncet
- Odrobina luksusu - Małgorzata Sulewska
- Ogrodowe poczucie estetyki - Jolanta Wysocka
- Ot, tak sobie żyć - Dagmara Babiarz
- Projekty pełne energii - Agata Ostrowska-Galanis
- Pułapki domu z foreclosure - Tomasz Deptuła
- W zaczarowanym ogrodzie babci - Małgorzata Sulewska
- Łatwe miksowanie - Aneta Sadowska
