Piątek, 29 sierpnia 2008
Aktualny numer NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007
Każdy dom ma duszę
Z wykształcenia jest biochemikiem. Zafascynowana tą dziedziną nauki, zamierzała zostać drugą Marią Skłodowską-Curie. Ścieżki życia powiodły ją jednak w kierunku branży nieruchomościowej, w której przepracowała już ponad 20 lat. Od 2001 roku Grażyna Torbus wraz z mężem Bogdanem, absolwentem Kean University, prowadzi Royal Crown Realty w Wallington, New Jersey, firmę pośredniczącą w sprzedaży i kupnie domów. W 2006 roku wprowadzili się do własnego budynku. Dzięki jej pracy i doświadczeniu wielu naszych rodaków znalazło swoje wymarzone miejsce do życia na amerykańskiej ziemi.
Czy na rynku nieruchomości rzeczywiście panuje teraz zastój, spowodowany pogorszeniem się koniunktury w tym sektorze amerykańskiej gospodarki?
Myślę, że wreszcie zaczyna panować normalna sytuacja. Spadły wywindowane ceny domów, stały się realniejsze, czyli nieruchomości są sprzedawane na zasadach bardziej odpowiadających ich wartości.
Dotychczas agenci podbijali ceny, które zaczęły się piąć nieprawdopodobnie w górę. Obecnie rynek się stabilizuje i uważam, że teraz mamy bardzo dobry moment na zakup domu, tym bardziej że wystawionych na sprzedaż posiadłości jest bardzo dużo. Sprzyja tej sytuacji oprocentowanie pożyczek, bo stopy zostały przez Fed obniżone.
Ostatnio w mediach pojawiają się informacje o coraz częstszych przejęciach domów przez banki od niewypłacalnych właścicieli...
Ta sytuacja nie dotyczy Polaków. Jeżeli decydują się na zakup nieruchomości, to z reguły posiadają środki na jej utrzymanie. Gdy pojawia się zagrożenie, wszelkimi siłami starają się utrzymać dom, biorąc np. dodatkową pracę, by nie dopuścić do sytuacji tzw. foreclosure.
Co odróżnia Polaków jako Twoich klientów od Amerykanów?
Amerykanie przede wszystkim kupują domy w stanie gotowym do zamieszkania. Jeżeli oglądają wnętrze i nie podoba im się kolor farby na ścianach, to proszą o pokazanie następnego domu. Polak nie zawraca sobie głowy takimi drobiazgami, bo wie, że kupi puszkę farby i pomaluje ściany sam. Polski klient za to zwróci uwagę na przykład na to, że parapety są niedbale wykonane lub uszkodzone i zaproponuje obniżkę ceny.
Co sądzisz na temat popularnego wśród Polaków kupowania domu za niższą cenę – do przeprowadzenia w nim generalnego remontu (przede wszystkim własnymi siłami w celu obniżenia kosztów)?
Jest to sytuacja dość częsta wśród polskich klientów. Jeżeli ktoś ma zacięcie do majsterkowania lub pracuje w branży budowlanej, jest to na pewno korzystna decyzja. Jeśli jednak ktoś spędza długie godziny w pracy, to taki remont będzie się przeciągał i przez ten czas pozostawać będziemy w niekomfortowej sytuacji mieszkania jak na budowie. Nierzadko dochodzi tu także brak środków finansowych na przebudowę. Doradzam więc przeznaczenie większej sumy na kupno domu odpowiadającego naszym potrzebom, niż borykanie się z przebudową. Niewielkie poprawki można zrobić małym kosztem, np. wymianę okien, ale poważniejsze przeróbki lepiej zostawić fachowcom. Czasem nie bardzo umiemy oszacować kosztów remontu, a trzeba pamiętać, że materiał może być tani, ale już za robociznę zapłacimy dwa razy więcej.
Jak twierdzą statystyki, przeciętny Amerykanin siedem razy w życiu zmienia miejsce zamieszkania. Czy Polacy są mobilni, podobnie jak Amerykanie, czy też może, gdy decydują się na kupno domu, to już zostają w nim na stałe?
Na pewno nie przeprowadzają się aż tak wiele razy, ale często decydują się na kupno dwurodzinnego domu, jako pierwszego, aby lokatorzy „pomagali” w spłacie zaciągniętej pożyczki. Po kilku latach, gdy sytuacja majątkowa pozwala na większą swobodę, decydują się na dom jednorodzinny. Polecam bardzo ten sposób, gdyż jest on bezpieczny w razie niekorzystnej zmiany finansowej rodziny, pozwala na przetrwanie trudnych momentów, bez rozważania kwestii sprzedaży domu lub też przejęcia go przez bank.
Po jak długim pobycie w USA Polacy decydują się na zakup domu?
Jest to bardzo ważna decyzja zarówno dla Amerykanina, jak i Polaka. Jednak dla naszej grupy etnicznej ma nieco inne zabarwienie. Dzięki własnym czterem ścianom zapuszczamy korzenie na amerykańskiej ziemi, stabilizujemy się. Dużą rolę odgrywa też czynnik psychologiczny – czujemy się pewniej, jesteśmy dowartościowani, jest to spełnienie marzeń o posiadaniu własnego dachu nad głową, o który w Polsce było tak trudno. Dlatego też jeżeli tylko zaistnieją sprzyjające okoliczności, Polacy decydują się na zakup. Miałam klientów kupujących domy już po 3-letnim pobycie w USA. Polak, gdy postanawia kupić dom, to z reguły jest to decyzja przemyślana, oparta na realnych przesłankach. Z tą sprawą wiąże się także status imigracyjny danej rodziny – jeżeli otrzymuje ona pobyt stały w Stanach Zjednoczonych (w różnych przypadkach wchodzą w grę różne okresy oczekiwania na legalizację), to dość szybko decyduje się na zakup nieruchomości.
Co Polacy kupują chętniej: domy czy apartamenty?
Zdecydowanie Polacy preferują domy. Większość przedkłada dom z ogródkiem, ponieważ czuje się w nim swobodniej, może sadzić kwiaty, uprawiać warzywa czy spotykać się podczas ciepłych dni z rodziną i przyjaciółmi. Również ze względu na dzieci, które mają swoje miejsce do zabawy na świeżym powietrzu.
Czy często spotykasz się z sytuacją, że klient wchodzi do domu i doznaje olśnienia – to jest właśnie to, o czym marzył?
Tak, takie sytuacje się zdarzają. Oto przekraczam próg z klientem i on od razu w tym wnętrzu czuje się dobrze. Każdy dom ma duszę i aby zdecydować się na zamieszkanie w nim, trzeba poczuć jego atmosferę, to coś, co jest nieuchwytne dla jednego klienta, ale dla innego staje się oczywistością i pewnością, że znalazł właściwe miejsce.
Jakie okolice w New Jersey są szczególnie pożądane jako te, które są najlepszym miejscem do zamieszkania?
To zależy przede wszystkim od możliwości finansowych kupującego. Kiedy klient podaje mi granice ceny, jaką może zapłacić za dom, wtedy szukam nieruchomości odpowiadającej takim warunkom. Poza tym klient powinien być zdecydowany, czy chce mieć blisko do pracy, gdy np. dojeżdża do Nowego Jorku, czy też kocha ciszę oraz spokój i zamierza kupić posiadłość oddaloną od sąsiadów, zalesioną, daleką od zgiełku miasta. Trudno zaspokoić potrzeby klienta, który mówi, że zamierza zamieszkać w New Jersey i podaje do wyboru np. New Milford – położone wśród lasów i oddalone od centrów miejskich – lub... Garfield, z którego niedaleko jest na Manhattan, ale domy leżą dość blisko siebie, działki nie są zbyt duże i sąsiedzi mieszkają tuż za płotem. Ponieważ New Jersey należy do okręgu metropolii nowojorskiej, więc dużo ludzi dojeżdża do pracy w Nowym Jorku. Myślę, że w takiej sytuacji lepiej kupić dom, nawet trochę droższy, w miejscowości, z której będzie wygodne i dość szybkie połączenie z miastem, niż codziennie tracić czas na długie dojazdy, np. z Pensylwanii. Wkrótce bowiem okaże się, że nie ma kiedy cieszyć się zielenią i spokojem, bo spędza się długie godziny w środkach komunikacji i korkach na trasie.
Polacy często szukają domu np. w Wallington, ponieważ blisko tu do polskich instytucji, polskich sklepów, sąsiadów itp., ale zauważam, że dla wielu z nich – przeciętnie zarabiających – to „polskie miasteczko” staje się już za drogie. Na liście miejscowości, które są najbardziej popularne wśród moich polskich klientów, znajdują się: Clifton, Garfield, East Rutherford, Woodridge, Carlstad.
W jakim przedziale cenowym Polacy szukają domów?
To zależy od rodzaju domu i... miejsca dotychczasowego zamieszkania. Nowojorczycy, gdy poszukują domu dwurodzinnego, to ustalają górną granicę na ok. 800 tys. dol., natomiast Nowodżersejczycy poszukują domów tego typu do 650 tys. Za dom jednorodzinny nasi rodacy są skłonni dać przeciętnie ok. 450 tys. dol., ale to zależy od okolicy i ceny mogą nawet dojść do miliona. Powyżej tej sumy jeszcze nie sprzedałam Polakowi domu.
Na co trzeba zwracać uwagę oglądając dom przed zakupem?
Przede wszystkim nie polecam oglądania zbyt wielu domów. Najlepiej odwiedzić kilka, np. około dziesięciu, i podjąć decyzję. Niektóre rzeczy kupujący może ocenić sam, do innych – jak np. sprawdzenie stanu domowych instalacji – niezbędna jest pomoc fachowca. Dobrze jest zwrócić uwagę, czy nie ma wilgoci, szkodników w drewnianych elementach wykończenia, sprawdzić, czy są rysy lub pęknięcia w ścianach, które mogą być skutkiem błędów budowlanych itp.
Jakich wskazówek udzielisz sprzedającym dom?
Dom powinien mieć wygląd zachęcający do kupna. Trzeba go odświeżyć, malując np. ściany, czyszcząc dywany itp. Należy uporządkować przestrzeń, usuwając zbędne gadżety, co sprawia, że wnętrze staje się przestronniejsze. Posprzątać, poustawiać inaczej meble lub nawet niektóre usunąć, aby można było swobodnie poruszać się po mieszkaniu, czy też wymienić oświetlenie. Ważne jest także otoczenie budynku – piękna zieleń i zadbany trawnik są dużymi atutami.
Jakie są według Ciebie zalety skorzystania z pomocy agenta nieruchomości?
Przede wszystkim i sprzedający, i kupujący nie muszą tracić czasu. Wszystkie formalności załatwia w ich imieniu agent. Sprzedający dom otrzymuje wycenę, agent wyznacza spotkania z nabywcami, daje ogłoszenia, poleca adwokata specjalizującego się w prawie nieruchomości, umawia inspektora, który sprawdza dom (home inspection). Agent spisuje też pierwszy kontrakt kupna-sprzedaży i prowadzi negocjacje ceny. Może też podpowiedzieć, jakie zmiany wprowadzić wewnątrz i na zewnątrz, aby nieruchomość stała się atrakcyjniejsza.
Twoje prognozy na przyszłość rynku nieruchomości.
Powiem przede wszystkim starą prawdę – na kupnie domu nikt jeszcze nie stracił. Nieruchomość zawsze była i będzie znakomitą lokatą kapitału. Wbrew powszechnym opiniom o obecnym załamaniu się rynku nieruchomościowego uważam, że mamy dobrą passę, szczególnie dla tych, którzy noszą się z zamiarem zakupu domu. Ceny teraz schodzą do realnego poziomu, oprocentowanie jest też udzielane na dobrych warunkach, nie ma zatem na co czekać.
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu!
Artykuły z numeru:
NR 12 JESIEŃ/ZIMA 2007
- Baron's Cafe - Wiktoria Sudoł-Dawdo
- Czy to nie wspaniałe? - Dagmara Babiarz
- DODO Dom - Aneta Sadowska
- Dużo powietrza w Wietrznym Mieście -
- Home improvment - Jan Latus
- Hotel dla Reksa - Katarzyna Zalewska
- Każdy dom ma duszę - Jolanta Wysocka
- Kiedy pojadę do Opola - Marcin Poznań
- Manhattan w dwudniowej pigułce - Ewa Sukiennik-Maliga
- Maszyna wolności - Marek Siodłoczek
- Na dachach Ameryki - Mirosław Waluś
- Niewielkie pranie - Wiktoria Sudoł-Dawdo
- Opowieść z meandrami - Halina Niedzielska
- Portret pikowej damy - Agata Ostrowska-Galanis
- Te wspaniałe dyniowate - Jolanta Wysocka
- W gąszczu pnączy - Małgorzata Sulewska
- W kulistej galerii - Czesław Karkowski
- W moim magicznym domu... - Anna Ćmakowska
- Wynajmij, zamiast sprzedać - Tomasz Deptuła
Najczęściej czytane
Magazyn Twój Dom dostępny jest w polonijnych
sklepach w USA lub w prenumeracie. W Polsce można go nabyć w salonach EMPiK

